Czy posiedzenie Sejmu jest dobrze zabezpieczone? Dostęp otrzymał nawet prezydent Warszawy, który posłem dawno nie jest

Marszałek Sejmu zaproponowała, by sejmowe obrady odbyły się zdalnie. Takie przedsięwzięcie należy odpowiednio zabezpieczyć. Jak wyszło? Dostęp do obrad otrzymał niebędący posłem prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, wiadomości z loginem i hasłem nie były szyfrowane, a by zagłosować, nie trzeba było w ogóle używać służbowego sprzętu. "Spokojnie Putin może za nas wszystkich zagłosować" - skomentowała sytuację Katarzyna Lubnauer.
Zobacz wideo

To, by posiedzenie Sejmu odbyło się zdalnie, zaproponowała we wtorek (24 marca) Elżbieta Witek. Zgodnie z przedstawionym przez marszałkinię Sejmu pomysłem, na sali plenarnej miałaby znaleźć się ograniczona liczba posłów, a pozostali posłowie mieliby zdalnie brać udział w obradach. - Będzie specjalny komunikator i specjalny link przesłany przez Biuro Informatyki Sejmu, tak, byśmy wiedzieli na pewno, że dany poseł to na pewno "ten" poseł - zapewniała Witek. Wyjaśniła też, że dodatkowo będzie wymagany SMS z telefonu, który jest w bazie Sejmu tak, by także w ten sposób weryfikować obecność i tożsamość polityka.

Zdalne posiedzenie Sejmu. Dostęp otrzymał Rafał Trzaskowski, choć posłem nie jest

Szybko okazało się, że są kłopoty. Jak źle zabezpieczony jest system, pokazał Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy, mimo tego, że od ponad roku nie jest posłem, bez problemu otrzymał od Kancelarii Sejmu login i hasło potrzebne do wzięcia udziału w zdalnym posiedzeniu.

Zabezpieczenia skrytykowała też posłanka Katarzyna Lubnauer. "Sposób zabezpieczenia logowania posłów do systemu jest taki, że spokojnie Putin może za nas wszystkich zagłosować" - napisała na Twitterze, wskazując, że logowania nie trzeba nawet dokonywać na służbowym sprzęcie. 

Polityczka zwróciła także uwagę, że odbywające się dziś posiedzenie niemieckiego Bundestagu odbyło się normalnie, przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa. "Bo może w ich Konstytucji też nie przewidziano głosowania zdalnego i chcą działać zgodnie z prawem? Posłów nikt nie zwolnił z obowiązku pracy - podkreśliła. 

Na posiedzenie w Bundestagu zwrócił uwagę także poseł KO Tomasz Siemoniak. 

Na brak należytych zabezpieczeń wskazała także Anna Mierzyńska z "Oko.Press". Podkreśliła, że konieczną do zdalnego głosowania aplikacja jest dostępna w App Store, a hasła i loginy przekazywane są w nieszyfrowanych wiadomościach.  

Z kolei Ryszard Kalisz przestrzegł Lewicę i SLD przed popieraniem niekonstytucyjnych działań. 

Posiedzenie Sejmu jednak w czwartek

Czasu na wprowadzenie bezpiecznych rozwiązań jest niewiele, bo dziś podjęto decyzję, by zaplanowane na piątek posiedzenie odbyło się już jutro (26 marca). To skutek braku zgody Platformy Obywatelskiej i Konfederacji na przeprowadzenie posiedzenia zdalnie oraz na zmiany w regulaminie Sejmu, które stałyby w sprzeczności z zasadą niedziałania prawa wstecz (marszałek Sejmu chciała, by w projekcie zmian, które miały być przegłosowane w piątek, wpisać wsteczną datę obowiązywania - od wtorku).

Posłowie będą musieli więc jutro przyjechać, by przegłosować tylko jeden punkt - zmiany w regulaminie, które w przyszłości umożliwią pracę zdalną. Parlamentarzyści w trakcie jutrzejszego posiedzenia zostaną najpewniej inaczej usadzeni na sali plenarnej, w odpowiednich odległościach, jak miało to miejsce na przykład dzisiaj w Bundestagu.

Do Sejmu nie zjadą wszyscy politycy, ale musi ich być co najmniej 231. Pozostałe punkty - w tym projekt rządowej tarczy antykryzysowej zostaną już rozpatrzone zdalnie w piątek.

"Bałagan z systemem, poseł Trzaskowski i wątpliwości konstytucyjne przesądziły. Sejm spotka się normalnie. W trybie przewidzianym konstytucją. Jednak mieliśmy racje" - skomentował na Twitterze poseł KO Sławomir Nitras. 

Szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka podkreślił podczas konferencji prasowej, że "dzięki naszej determinacji obrady parlamentu będą legalne". Wyraził jednak zdziwienie, że zamiast zająć się jutro rozwiązaniami gospodarczymi, marszałek Witek chce, by parlamentarzyści debatowali jedynie nad zmianą regulaminu Serjmu. 

DOSTĘP PREMIUM