Sejm w czasach koronawirusa. "Politycy nie wystawili sobie dobrego świadectwa"

Nie umieli zademonstrować przede wszystkim odpowiedzialności za siebie samych. Opozycja wykorzystała to posiedzenie do pokazania, jak bardzo potrafi być wobec siebie uszczypliwa - w taki sposób czwartkowe posiedzenie Sejmu recenzowała prof. Ewa Marcinak z UW.
Zobacz wideo

W czwartek w nadzwyczajnych okolicznościach - tylko cześć posłów na sali, maseczki na twarzach - Sejm zmienił swój regulamin, żeby dziś całkowicie – zdalnie – zająć się tzw. tarczą antykryzysową. Przygotowany przez rząd pakiet ma chronić firmy przed skutkami kryzysu gospodarczego związanego z pandemią koronawirusa.

Zdaniem prof. Ewy Marciniak z Uniwersytetu Warszawskiego, część parlamentarzystów nie zdała egzaminu z odpowiedzialności w tym trudnym czasie. – Nie umieli zademonstrować przede wszystkim odpowiedzialności za siebie samych. Mieli po jednej rękawiczce, dotykali twarzy – wyliczała prof. Marciniak. Internet obiegły zdjęcia posłów z podpisami: jak nie używać środków bezpieczeństwa w kwestii koronawirusa. – Pozostało we mnie wrażenie, że politycy nie wystawili sobie dobrego świadectwa. Oni też powinni być przykładem tego, jak zachowywać się w tych trudnych czasach – podkreśliła rozmówczyni Piotra Maślaka. 

Jak wskazywała, podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu uderzyło ją przede wszystkim to, jak wielu polityków pragnęło "zostać zauważonym i  się wyróżnić". – Szczególnie tym ostrym językiem, który zademonstrowali głównie reprezentanci klubów opozycyjnych. Pokazali przede wszystkim, jak bardzo się różnią i jak potrafią być wobec siebie – delikatnie mówiąc – nieżyczliwi. I to mi się nie podoba – mówiła prof. Marciniak. 

Koronawirus przynosi obywatelom ograniczenia. Ale wybory mają być o czasie

Politolożka próbowała też wyjaśnić, dlaczego rząd nadal prze do zorganizowania wyborów prezydenckich 10 maja

- Psychologiczny mechanizm identyfikowania się z władzą jest teraz silny. Bo taki jest etap zarządzania kryzysowego. Jednak etapy mają to do siebie, że mają swoją dynamikę. Maj będzie jeszcze czasem, że będziemy się chronić przed możliwością zarażenia koronawirusem. Tego władza nie uwzględnia w zarządzaniu sytuacją. Z czasem ten efekt identyfikacji może być zminimalizowany na rzecz obciążenia władzy winą za skutki kryzysu – wyjaśniała w TOK FM prof. Ewa Marciniak. 

O północy minął termin zgłaszania kandydatów na prezydenta.  Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała dziś, że wpłynęły zgłoszenia od 19 osób. Ale nie wszystkie mają wymagane przepisami 100 tys. podpisów poparcia. 

DOSTĘP PREMIUM