Działacze PiS jednak zbierali podpisy dla Marka Jakubiaka? Rzecznik rządu: Nie wykluczam

Nie wykluczam, że może jacyś byli działacze PiS wspierali działalność Marka Jakubiaka w zbieraniu podpisów pod jego kandydatur na prezydenta - powiedział w piątek rzecznik rządu Piotr Müller. Podkreślił, że każdy obywatel ma prawo złożyć podpis pod wieloma kandydaturami.
Zobacz wideo

Rzecznik rządu był pytany w TVP1 czy "jest prawda w tym, że działacze PiS pomagali zbierać" podpisy Jakubiakowi. - Tego nie wiem, bo ja ich nie zbierałem, ani osoby ode mnie. Nie wykluczam, że jakieś informacje, które pojawiały się w przestrzeni publicznej, że może jacyś byli działacze wspierali działalność w zbieraniu podpisów, że miało to miejsce. Ale każdy obywatel ma prawo złożyć podpis dla wielu kandydatów - powiedział Müller.

Podkreślił, że podpisy są potrzebne kandydatowi do startu w wyborach i ich złożenie przez obywateli nie jest równoznaczne z poparciem akurat tego polityka w głosowaniu. W czwartek portal wp.pl donosił, że dotarł do informacji, iż w ostatnich dniach działacze PiS na Pomorzu otrzymali polecenie od szefów okręgowych władz partii, by zbierać podpisy pod kandydaturą Marka Jakubiaka.

O północy z czwartku na piątek minął termin zgłaszania kandydatów na prezydenta. Jak informuje rzecznik PKW Tomasz Grzelewski, nie wszyscy kandydaci zebrali wymagane do rejestracji 100 tys. podpisów. Łącznie w PKW złożono zgłoszenia 19 kandydatów - jako pierwszy, jeszcze w lutym, zrobił to prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz; który złożył 180 tys. podpisów. Zgłoszenia i niezbędne do rejestracji podpisy złożyli w PKW także m.in.: niezależny kandydat na prezydenta Szymon Hołownia, kandydatka KO Małgorzata Kidawa-Błońska (500 tys. podpisów), kandydat Lewicy Robert Biedroń, kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak, ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda oraz były poseł Kukiz'15, przedsiębiorca Marek Jakubiak.

Część polityków opozycji - m.in. kandydatka KO Małgorzata Kidawa Błońska, podkreślali, że Jakubiak swój komitet założył 16 marca – z czego wynika, że podpisy zebrał w tydzień i to akurat w czasie, kiedy na ulicach jest bardzo niewiele osób. Kidawa-Błońska oceniła, że przy prawie pustych obecnie ulicach w Polsce zebranie potrzebnej kandydatowi liczby podpisów w tydzień nie jest możliwe. Zauważyła, że ona – podobnie jak inni kandydaci, którzy już zebrali wymaganą liczbę podpisów – zbierali je dłużej i to w sytuacji, gdy było więcej osób na ulicach.

Marek Jakubiak zaprzecza

Inni politycy wskazywali, że gdyby opozycja wycofała kandydatów w wyborach prezydenckich, to Jakubiak będzie kontrkandydatem dla Andrzeja Dudy i 10 maja będzie można przeprowadzić wybory. Jakubiak w środę w Polsat News był pytany o zarzut jakoby miał być "słupem" dla prezydenta Andrzeja Dudy oraz o to, czy nie rozmawiał na temat swojego startu w wyborach z liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim. - Z panem Jarosławem Kaczyńskim nie zamieniłem nigdy nawet jednego zdania. Nie rozmawialiśmy, nie znamy się. Ja rozumiem, że opozycja szaleństwa dostała, że oni się boją popularności mojej osoby, rozumiem, że w ten sposób cały układ tych pięciu ugrupowań, który podobno ma miejsce, że rokosz dla nich jest rozwiązaniem samym w sobie - powiedział wtedy Jakubiak.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM