Kraśko o słowach Terleckiego: Może się przymierzać do noszenia słonecznych okularów, jak pewien generał nosił

Piotr Kraśko komentował w TOK FM słowa Ryszarda Terleckiego. Wicemarszałek Sejmu stwierdził, że samorządowcy, którzy nie chcą przeprowadzać wyborów, powinni liczyć się z utratą stanowisk. Dziennikarz ocenił także, że zaplanowane na maj wybory prezydenckie się nie odbędą. - Tylko przeciąganie tej dyskusji jest bardzo złe dla Polski - ocenił.
Zobacz wideo

Podczas poniedziałkowej (30 marca) internetowej sesji pytań i odpowiedzi, Andrzej Duda przekonywał, że obecnie nie ma konieczności przekładania wyborów, a przepisy mające umożliwić seniorom głosowanie korespondencyjne "wspierają zasadę powszechności wyborów". Prezydent uznał również, że "jeżeli są warunki do tego, żeby chodzić normalnie do sklepu, to są i warunki do tego, żeby pójść do lokalu wyborczego, z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności". 

Wybory prezydenckie 2020. "One się nie odbędą"

Do słów głowy państwa odniósł się w Przeglądzie Prasy w TOK FM Piotr Kraśko. Dziennikarz uważa, że Andrzej Duda "sam kiedyś uzna, że to nie było trafne porównanie i było to naprawdę niestosowne". 

Kraśko przypomniał także, że pięć lat temu Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie, ponieważ po prostu zdobył więcej głosów od swoich konkurentów oraz prowadził najlepszą kampanię wyborczą. 
- Mogło się to wyborcom innych kandydatów podobać lub nie, ale takie były fakty. Andrzej Duda miał mandat do pełnienia najważniejszego urzędu w Polsce - zaznaczył. 

Teraz jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Według ostatniego sondażu Onetu, jeśli wybory odbędą się w maju, weźmie w nich udział zaledwie co piąty uprawniony. 

- Jeżeli te wybory by się miały odbyć, jeżeli pan prezydent by wygrał, to bycie prezydentem wybieranym przez 20-30 proc. wyborców naprawdę nie jest powodem do dumy i nie jest żadnym mandatem do pełnienia najważniejszego urzędu w Polsce - ocenił Piotr Kraśko, wskazując także na płynące z udziału w głosowaniu ryzyko dla zdrowia obywateli. - Nie można mówić jednego dnia tak jak minister zdrowia - i na pewno ma rację - że potrzebna jest teraz klasztorna dyscyplina, a drugiego mówić: chodźmy na wybory, jeżeli można pójść do sklepu, to można pójść zagłosować. To jest po prostu nieodpowiedzialne - podkreślił dziennikarz. 

- Te wybory się nie odbędą z wielu powodów, tylko przeciąganie tej dyskusji jest bardzo złe dla Polski. Nie było takiego momentu, żeby politycy aż tak bardzo potrzebowali swojej wiarygodności, a kompletnie niepotrzebnie ją tracą na tego typu dyskusje - stwierdził. 

Terlecki wypowiada się jak Jaruzelski?

Kraśko odniósł się także do wtorkowych słów wicemarszałka Sejmu z PiS Ryszarda Terleckiego, który powiedział, że samorządowcy, "którzy tak buńczucznie zapowiadają, że złamią prawo i uniemożliwią przeprowadzenie wyborów prezydenckich, niech liczą się z tym, że stracą swoje stanowiska". Była to odpowiedź polityka na sprzeciw samorządowców wobec narażania zdrowia mieszkańców poprzez organizowanie wyborów w trakcie epidemii. 

- No a marszałek Terlecki, który mówi o samorządowcach, którzy mówią, że nie są w stanie przeprowadzić wyborów, o tym, że mogą tracić pracę, to już może się przymierzać do noszenia słonecznych okularów chyba jak zimą pewien generał je nosił. Bo do tego pasują. Bo pasowałyby do wypowiadania takich słów - podsumował Kraśko. 

Pobierz aplikację TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM