Sondaż. Ponad połowa Polaków źle ocenia pomysł PiS z głosowaniem korespondencyjnym dla wszystkich

Ponad 57 proc. ankietowanych źle ocenia pomysł powszechnego głosowania w systemie korespondencyjnym, dobrze - w sumie 25 proc. badanych - wynika z sondażu United Surveys na zlecenie "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF FM.
Zobacz wideo

"Z najnowszego sondażu United Surveys, na zlecenie DGP i RMF FM, wynika, że organizowanie wyborów w maju byłoby wbrew nastrojom społecznym" - podaje w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna".

Łącznie 57,4 proc. ankietowanych źle ocenia pomysł powszechnego głosowania w systemie korespondencyjnym. Dobrze ten pomysł ocenia w sumie 25 proc. badanych.

W podziale na elektoraty największą aprobatą ten pomysł cieszy się wśród wyborców Andrzeja Dudy (65 proc. ocen pozytywnych) i Krzysztofa Bosaka (72 proc.).

Ankietowanych pytano także, czy zagłosowaliby korespondencyjnie w wyborach prezydenckich, gdyby odbyły się one w najbliższą niedzielę. "Zdecydowanie nie" odpowiedziało 42,5 badanych, "raczej nie" - 13 proc., "zdecydowanie tak" - 23 proc., "raczej tak" - 15,9 proc.

Badanie przeprowadzono w dniach 3-4 kwietnia metodą CATI na grupie 1100 osób.

Głosowanie korespondencyjne w Sejmie

Sejm będzie dziś (w poniedziałek 6 marca) pracował nad zmianami wyborczymi, które w najbliższym, prezydenckim głosowaniu chce wprowadzić Prawo i Sprawiedliwość. Wybory miałyby się odbyć wyłącznie korespondencyjne z nadzorem ministra aktywów państwowych. Na głosowanie 10 maja nie chce się jednak zgodzić koalicyjne Porozumienie.

Ugrupowanie Jarosława Gowina podtrzymuje, że na wybory w pierwotnym terminie się nie zgodzi, ale w sprawie zmian w prawie wyborczym politycy łagodzą swój ton.

Co może dziwić, szczególnie, że przestawiona w piątek popołudniu autopoprawka PiS-u wprowadza daleko idące zmiany.To minister aktywów państwowych, czyli w praktyce wicepremier Jacek Sasin, ma jednoosobowo decydować o wyglądzie karty wyborczej, pakietów pocztowych do głosowania oraz będzie pełnił nadzór nad samymi wyborami.

Opozycja na żadne propozycje zmian w prawie wyborczym się nie zgodzi - deklarował sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński.

DOSTĘP PREMIUM