"Wielki sukces" Gowina, czyli wybory według Kaczyńskiego. "Teraz do zmiany konstytucji wystarczy 72 rozsądnych posłów"

- Jestem politykiem, muszę być odpowiedzialny przed narodem, niezależnie czy spotka mnie za to zrozumienie społeczne, czy wręcz przeciwnie. Muszę wybierać między alternatywami, które mam na stole - tak Kamil Bortniczuk z Porozumienia tłumaczył w TOK FM, dlaczego poparł pomysł PiS w sprawie głosowania korespondencyjnego w czasie pandemii koronawirusa.
Zobacz wideo

Prawo i Sprawiedliwość utorowało sobie drogę do przeprowadzenia w maju wyborów prezydenckich, pomimo epidemii koronawirusa. W nocy w Sejmie partia rządząca przegłosowała ustawę, która zakłada, że odbędą się one w pełni korespondencyjnie. Ale także znalazł się w niej zapis umożliwiający marszałek Sejmu - przesunięcie wyborów o tydzień. Ustawa zyskała poparcie też posłów Porozumienia Jarosława Gowina (choć 2 było przeciw, 2 za, a sam Gowin nie głosował), który sam wcześniej podał się do dymisji, jako zdeklarowany przeciwnik głosowania w maju.

W Poranku Radia TOK FM Kamil Bortniuczk z Porozumienia tłumaczył, dlaczego poparł projekt PiS. – Może ja nie jestem przeciwnikiem głosowania korespondencyjnego jako takiego, ale przeciwnikiem głosowania w sytuacji, kiedy mamy poważne zagrożenie epidemiczne, a wiele wskazuje na to, że w maju tak będzie. Jednak jestem politykiem, muszę być odpowiedzialny przed narodem, niezależnie czy spotka mnie za to zrozumienie społeczne, czy wręcz przeciwnie. Muszę wybierać między alternatywami, które mam na stole. Mamy skutecznie ogłoszone na 10 maja wybory. Jedynce co mogę zrobić jako poseł, to ewentualnie zmienić ordynację wyborczą na bezpieczniejszą, a głosowanie korespondencyjne takie jest względem klasycznego – tłumaczył się sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.

Drugim sposobem jest zmiana Konstytucji RP, co proponuje ugrupowanie Jarosława Gowina. – To jest nasz wielki sukces, że przekonaliśmy do tego naszego partnera PiS. Symbolicznym wymiarem tego są podpisy pod naszą propozycją prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego. Teraz wystarczy, że znajdzie się 72 rozsądnych posłów opozycji i będzie można zmienić konstytucję przed 10 maja, a to przetnie wszystkie dyskusje – przekonywał Bortniczuk.

Jan Wróbel zauważył jednak, że finalnie efektem "wielkiego sukcesu" Porozumienia jest to, że wybory odbędą się tak, jak chce tego Jarosław Kaczyński, a nie Jarosław Gowin. – A podpis szefa PiS jest trochę "pusty", bo ten projekt zmiany konstytucji nie ma szans w Sejmie – ocenił Wróbel. A Bortniczuk oponował. – Pana ocena jest przedwczesna. Na razie ta ustawa PiS opuściła tylko Sejm. Jestem pewny, że z Senatu wróci po 30 dniach. W podobnym czasie będziemy procedować zmiany w konstytucji. Więc to nie jest tak, że nie mamy już możliwości zablokowania tej ustawy, gdyby okazało się, że nasi partnerzy np. oszukają nas w kwestii poparcia zmiany konstytucji. Na reakcje będzie kontrreakcja – odpowiadał poseł Porozumienia. Próbował przekonywać, że pomysł Gowina nie jest skazany na porażkę. – Zapewniliśmy 235 głosów poparcia dla zmian w konstytucji, które w tych okolicznościach nie są kontrowersyjne. Nie jestem przekonany, że nie znajdzie się tych 72 rozsądnych posłów opozycji. Oni mogą zachować się inaczej. Jeżeli nie, to potwierdzą opinię tych wszystkich, którzy mówią o nich, że są totalni i nie dbają o interes Polski. Zmiana Konstytucji RP przetnie rozmowy na temat terminu wyborów i ich przeprowadzenia – podsumował gość Jana Wróbla.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (11)
"Wielki sukces" Gowina, czyli wybory wg Kaczyńskiego. Bortniczuk: Teraz do zmiany konstytucji wystarczy 72 rozsądnych posłów
Zaloguj się
  • zwyklaosoba

    Oceniono 4 razy 2

    Trzeba by było być totalnym debilem by zaufać znanemu bandycie, który mówi: "Choć do mnie, nic ci nie zrobię".

  • marudna.maruda

    Oceniono 7 razy 1

    Ogromny strach paraliżował mnie w 1981- obawa o bezpieczeństwo najbliższych, obawa o możliwość normalnego funkcjonowania. To samo dzieje się teraz. Jednoosobowy rząd polski podejmuje decyzje dotyczące milionów obywateli. Źle zagłosowane- zagłosujemy ponownie, do skutku oczekiwanego. Nie ważne, że ludzie umierają w szpitalach, że tracą pracę, że siedzą zamknięci na kilkudziesięciu metrach kwardatowych po kilka osób, że nie funkcjonują szkoły, przedszkola, nie można pójść do lekarza w razie nagłego zachorowania innego niż koronawirus- pan zwyczajny poseł się bawi. Bawi się Polską i nami wszystkimi. Nawet nie wiem, czy jego pogarda bardziej jest skierowana ku opozycji, czy może jednak ku tym, którzy wierzą w "idee". Sądzę, że po prostu sprawdza, na ile mogą sobie pozwolić ludzie, za ile się sprzedać, mając w perspektywie koryto w spółce skarbu państwa czy w rządzie.

  • kowalskyy49

    Oceniono 7 razy 1

    Jeśli niejaki Duda, zwany przez niektórych Prezydentem RP, zostanie wybrany w wyniku tej paranoi którą serwuje nam Pierwszy Frustrat Rzeczpospolitej, to będzie ciekawie. Przewiduję niezłe cyrki w czasie gdy upłynie jakiś rok lub dwa tej nowej kadencji niejakiego Dudy, zwanego przez niektórych Prezydentem RP.

  • endrju1521

    Oceniono 5 razy 1

    Konstytucja, ciąży faszystom jak ołów...

    W III Rzeszy, było tak samo!

  • rzydeta

    Oceniono 6 razy 0

    Czyli znowu w nocy, ulubionej porze pracy kuhew i złodziei. A tymczasem liczba ofiar kaczystowskiej okupacji przekroczyła liczbę ofiar stanu wojennego.

  • skandy5

    Oceniono 4 razy 0

    Wyrzucić Wróbla z TOKFM. Nie po to płacę prenumeratę by słuchać tego pożytecznego idioty. To zwykły głupek

  • 2bxornot2b

    Oceniono 7 razy -3

    Czas powiedziec sprawdzam postpeerelowskiej totalnej targowicy, czas zadac im publicznie pytanie czego oni chca jakie sa ich prawdziwe intencje czy celem jest zniszczenie panstwa co akurat dla nas pisiorow od 89 nie bylo specjalnie trudne do zauwazenia czy jednak jest tam troche ludzi przywiazanych do idei Polski niepodleglej. Czas pokaze JK jak zwykle wylazala sie niezwyklym politycznym spokojem i zimna kraiwa idzie dwutorowo przawdopodobnie znajac zdolnosci operacyjne PIS juz wczesniej uruchomil wszystkie niezbedne procedury w celu pelnej zdolnosci przeprowadzenia wyborow korespondencyjnych, ale rownolegle sonduje alternatywna mozliwosc. Bylem na spotkaniach z JK w 90 i 92 wrazernie pirunujace pelny maz stanu polityk calkowity iwelowariantowosc analiza mozliwosci pelna analiza strat i zyskow i niezbedna politykowi wyobraznia umozliwiajaca przewidzenie przyszlosci w kilku procesach przyczyniowo skutkowych w przyszlosci. Homo politicus w malum niezbyt atrakcyjnym fizycznym wydaniu, smiem teiwrdzic jedyny polityk jaki wydal moj kraj po 89.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX