Dlaczego Sejm zajmuje się teraz aborcją? Godek: Bardziej rozumiemy potrzebę ochrony życia

Rozpatrywanie projektu przypada w czasie, kiedy wszyscy myślimy o swoim bezpieczeństwie; to poważny sygnał, by na równi potraktować życie zdrowych osób jak i tych, u których podejrzewana jest niepełnosprawność - powiedziała PAP pełnomocniczka komitetu "Zatrzymaj aborcję" Kaja Godek.
Zobacz wideo

Według wstępnego porządku obrad, Sejm na posiedzeniu zaplanowanym w dniach 15-16 kwietnia ma się zająć obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - "Zatrzymaj aborcję". Projekt ten zakłada zniesienie możliwości przerwania ciąży ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Propozycja zmian, pod którą podpisało się ponad 830 tys. obywateli, została złożona w Sejmie jesienią 2017 r.

Obywatelskie projekty nie podlegają jednak zasadzie dyskontynuacji w momencie zakończenia kadencji parlamentarnej, w której zostały złożone. Dlatego projekt "Zatrzymaj aborcję" może być rozpatrywany w obecnym Sejmie.

"Osoby w łonach matek nie upomną się o swoje prawa"

- Pierwsze czytanie tego projektu przypada w bardzo ciekawym czasie, kiedy wszyscy są skupieni na zapewnieniu sobie bezpieczeństwa. Mamy do czynienia z narodową kwarantanną. Wszyscy staramy się chronić swoje życie i zdrowie, a także boimy się o zdrowie swoich najbliższych. Musimy pamiętać, że są takie osoby wśród nas, chociaż jeszcze w łonach matek, które o swoje prawa się nie upomną i obowiązkiem polityków jest pamiętać również o nich - powiedziała Godek.

Dodała, że projekt będzie procedowany "w takim czasie, kiedy w sposób bardzo wymowny rozumiemy potrzeb ochrony i zdrowia życia". - To jest bardzo poważny sygnał, by na równi potraktować życie zarówno osób zdrowych, jak i tych, u których podejrzewana jest niepełnosprawność - podkreśliła.

Projekt "Zatrzymaj aborcję"

W uzasadnieniu projektu wskazano, że prawo winno zapewnić ochronę życia człowieka od jego poczęcia aż do naturalnej śmierci. "Uchylenie dopuszczalności aborcji eugenicznej wydaje się oczywiste w czasie, gdy państwo na mocy Konstytucji (art. 68 ust. 3) ma obowiązek objąć chore dzieci pomocą lekarską, psychologiczną i materialną, zmierzającą do zapewnienia im możliwości rozwoju i integracji społecznej" - czytamy w uzasadnieniu do projektu.

Do reprezentowania Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej została wskazana Kaja Godek. W sejmowym druku wskazano na początku, że osobą uprawnioną do jej zastępowania jest Magdalena Kaliszuk. Następnie Sejm skorygował tę informację i - jak podano - zastępcą Godek w pracach nad projektem jest Krzysztof Kasprzak.

Obowiązująca od 1993 r. ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM