Prof. Matczak o wyborach: Czy chodzi o to, żeby być prezydentem "z przekrętu"?

Ludzie ratują zdrowie, swój dobytek, a ktoś próbuje w tym czasie ukraść władzę. Tak się po prostu nie robi! Nawet jeśli jakoś to się uda, to jaką legitymację będzie miał ktoś, to wygra. Zawsze będzie poczucie, że skorzystał na ludzkim nieszczęściu, na antydemokratycznym przekręcie - mówił w TOK FM prof. Marcin Matczak.
Zobacz wideo

Prof. Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji UW dziwił się w Poranku Radia TOK FM, że władza próbuje organizować wybory prezydenckie – w pełni korespondencyjne – w maju. – To działanie przeciwko całemu narodowi. Jak można nakazywać korzystanie z uprawnienia, jakim jest głosowanie? To jest stawianie sprawy na głowie – mówił w rozmowie z Piotrem Kraśką.

Zdaniem prawnika w wykonaniu PiS mamy do czynienia z "wielkim przekrętem wyborczym". – Jesteśmy atakowani informacją, że wrzucenie kartki do urny jest kluczowym aktem wyborczymi i demokratycznym. Nie dajmy się omamić, tak nie jest. W system autorytarnych czy w PRL-u też się wrzucało kartkę – przypominał ekspert i wyjaśniał, czym jest "kwintesencja demokracji". – To dokonanie świadomego wyboru spośród kandydatów, którzy dali się poznać, prowadzili kampanię. Podstawowym problemem nie jest to, w jaki sposób oddamy głos. Chodzi o to, że osoby na eksponowanych stanowiskach, jak prezydent Andrzej Duda, mają ogromną przewagę komunikacyjną, bo są obecne w media. A cała masa kandydatów – być może lepszych – musi siedzieć w domu, bo jest epidemia. To wyklucza świadomy wybór – przekonywał prof. Marcin Matczak. Organizowanie wyborów w czasie pandemii koronawirusa nazwał "wyborczym szabrownictwem”. – Ludzie ratują zdrowie, swój dobytek, a ktoś próbuje w tym czasie ukraść władzę. Tak się po prostu nie robi! Nawet jeśli jakoś to się uda, to jaką legitymację będzie miał ktoś, kto to wygra? Zawsze będzie poczucie, że skorzystał na ludzkim nieszczęściu, na antydemokratycznym przekręcie. Czy o to chodzi, żeby być prezydentem "z przekrętu"? – pytał.

"Oczywisty mechanizm"

Piotr Kraśko zapytał swojego gościa, czy da się przesunąć wybory prezydenckie zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem. Prof. Matczak odpowiadał, że nasza konstytucja to bardzo dobry akt prawny i przewiduje właśnie takie rozwiązanie. – Chodzi oczywiście o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej, zapisano w nim właśnie też masowe występowanie choroby zakaźnej. Ogłaszamy taki stan, pracujemy, żeby wygrać z pandemią. A gdy sytuacja będzie opanowana, kończy się ten stan klęski i czekamy trzy miesiące, próbujemy wrócić do normy, a następnie robimy wybory, na jesieni. To oczywisty i prosty mechanizm – wyjaśniał prof. Matczak.

Dziennikarz  prosił też eksperta o komentarz do wtorkowych słów minister rozwoju. Jadwiga Emilewicz powiedziała w Radiu ZET: "Czy wiemy, jakie są konsekwencje wprowadzenia stanu nadzwyczajnego? Wojsko na ulicach, pozamykane portale internetowe, rozgłośnie radiowe". Według prof. Matczaka to absurdalne. – Każdy taki stan podlega proporcjonalności.  W jaki sposób uzasadnić zamknięcie mediów czy wojsko na ulicach w czołgach, ze względu na to, że ludzie chorują? Nasza władza dla swoich celów politycznych sieje bezwstydną propagandę i bezczelnie wprowadza ludzi w błąd – przekonywał gość Poranka Radia TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (21)
Prof. Matczak wskazuje na "wielki przekręt wyborczy". "Nie dajmy się omamić"
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 12 razy 8

    Zastanawiam się, czy w otoczeniu prezydenta nie ma kogoś, kto by mu uświadomił jego rolę w tym cyrku. Wykształcona córka, wykształceni teściowie, może jacyś byli współpracownicy?

  • kap_jeden

    Oceniono 9 razy 5

    im bardziej się nie ma kręgosłupa, tym bardziej się jest zdolnym do przekrętu, prawa fizyki nie zmienisz.....

  • king1932

    Oceniono 8 razy 4

    Panie profesorze, duda nie jest prezydentem, a rezydentem. Dla człowieka tego pokroju nie jest interesujące jak i przez kogo został wybrany. Jemu podoba się to, że może sobie polatać samolotem, pojeździć samochodem, dostać dobry garnitur, pokrzyczeć sobie do mikrofonu, mieć służbę dookoła. Tak Dyzma zachwyca się tym co dostaje na stanowisku. Fakt, że do zajmowania stanowiska się nie nadaje nic nie znaczy. Mówienie o honorze, przyzwoitości jest w tym przypadku bezcelowe.

  • getz54

    Oceniono 9 razy 3

    Panie profesorze, apeluje pan do sumienia człowieka. Słusznie, ale ten człowiek jest politykiem, więc sumienia jest pozbawiony w takim samym stopniu jak przyzwoitości, wrazliwości, uczciwości, itd. Pyta pan Dudy czy chce byc prezydentem z przekrętu ? A czym rózni się prezydent z przekrętu od premiera z tabletu ? Pamięc wyborcy jest
    krótka i selektywna. Pod koniec 5-letniej kadencji juz zapomnie on o okolicznościach w jakich odbywały się wybory. Będzie łykał nowe marcepany serwowane w kolejnej kampanii. Ludzie wcale nie są tacy skomplikowani za jakich się uwazają i jakich udają. Zybertowicz bez najmniejszego wstydu wykłócił sobie tytuł profesora, wychodził go, wysłuzył, i był przekonany, ze mu się nalezy. Poniewaz innego zdania było wielu profesorów naukowców, zrobił karczemną awanturę, i Duda go mianował. Pan Goliszewki doktorat potraktował jak chusteczkę do butonierki, albo czerwone skarpetki do granatowego garnituru. Uznał, ze będzie mu do twarzy z tytułem doktora i co mu pan zrobi ?
    Kaczyński swoją doktorską pracę naukową o wyzszości ZSRR nad światem tez napisał na podstawie artykułów z Trybuny Ludu i Zołnierza Wolności. Tacy są ludzie. Katolik musi byc ochrzczony, po I komunii św. i bierzmowaniu, zeby pózniej nie było kłopotów ze ślubem, pogrzebem, i innymi imponderabiliami. Takim ludziom pan nigdy nie przemówei do ich sumień, bo oni ich po prostu nie posiadają. Zdarza się.

  • 1963mw

    Oceniono 2 razy 2

    2bxornot2b - uwaga ruski troll - nawet nie ma polskich czcionek. A swoją drogą mam pytanie, kto to jest NARODZIE? Jego kierowca jest milionerem. Jego adwokat jest premierem. Strażnikiem Jego skarbu jest informator SB. Jego marszałkiem jest ogrodnik. Jego sekretarką jest sekretarka komunistycznego generała. Jego reformatorem sprawiedliwości jest komunistyczny prokurator.
    Aha , i rozdaje nie swoją kasiorę.
    Zwycięzca quizu dostanie kota albo kuku na muniu.

  • kowalskyy49

    Oceniono 6 razy 2

    Tak, właśnie o to chodzi, panie profesorze. Horda rządzi, horda radzi, swoich horda nigdy nie zdradzi.

  • architektar

    Oceniono 6 razy 2

    Ale co co chodzi - grozi mu TS, więc ma do wyboru: być, albo nie być. Wybór jest oczywisty. Alleluja i do przodu!

  • adres_na_swinstwa

    Oceniono 8 razy 2

    Jesu. Zrozumcie inteligencjo. Patoprawicy naprawdę wisi czy będzie frekwencja 5 czy 8% . Bo i światowi to wisi. Tak jak wisi postępowanie Turcji bardziej jadącej po bandzie czy Węgier. Wyglądacie jak szamani rzucający kolejne zaklecia, potem dziwiąc się że czary nie działają .

  • eski57

    Oceniono 6 razy 2

    - groźba Utraty zwierzchnictwa nad Wojskiem , prze prezesa tak nieustępliwie do wyborów w 10 . 05 .., , bo A. Dyda ma prawie pewne zwycięstwo , a późniejsze niekoniecznie , a Nastanie Prezydenta z Opozycji , To ograniczenie Samowolnej Władzy prezesa Kaczyńskiego .., A Najważniejszym Jest Przejęcie Wojska – wg Art. 134/1 Konstytucji – Prezydent jest Najwyższym Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych rzeczypospolitej Polskiej .
    - Żeby utrzymać samodzielność rządzenia , Kaczyński musiałby dokonać zamachu stanu !!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX