Sondaż. Kosiniak-Kamysz przed Kidawą-Błońską. "PO wystawiło słabą kandydatkę i ma, czego chciało"

Zbliżał się, zbliżał i w końcu wyprzedził: w nowym sondażu IBRiS dla Onetu Władysław Kosiniak-Kamysz ma większe poparcie do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. - PO wystawiło słabą kandydatkę i ma, czego chciało. Jej kampania, kiedy jeszcze mogła się toczyć, była dramatyczna - oceniał w TOK FM prawicowy publicysta Łukasz Warzecha. - Po stronie kandydatki Koalicji Obywatelskiej jest pustka. Ona z ulgą przyjęła własną decyzję o zawieszeniu kampanii - stwierdził prof. Andrzej Rychard.
Zobacz wideo

Według nowego sondażu IBRiS dla Onetu, jeśli wybory prezydenckie odbyłyby się w najbliższą niedzielę, to wygrałby je już w pierwszej turze Andrzej Duda. Ciekawa sytuacja jest za plecami lidera. Z sondażu wynika, że Władysław Kosiniak-Kamysz ma większe poparcie niż Małgorzata Kidawa-Błońska. Na kandydata PSL zagłosowałoby 12,6 proc. badanych, a na kandydatkę Koalicji Obywatelskiej – 11,4. Na czwartym miejscu, z poparciem 7,3 proc. głosów, uplasował się Robert Biedroń, kolejny jest Szymon Hołownia (5,5 proc.). Na Krzysztofa Bosaka z Konfederacji chce zagłosować 3,2 proc. ankietowanych.

Takie wyniki nie dziwią Łukasza Warzechy. – PO wystawiło słabą kandydatkę i ma, czego chciało. Jej kampania, kiedy jeszcze mogła się toczyć, była dramatyczna. Były wpadki, kompletnie nie radziła sobie z wypowiedziami publicznymi. To się musiało tak skończyć – przekonywał publicysta tygodnika „Do Rzeczy”. Drugie miejsce Władysława Kosiniaka-Kamysza jest – zdaniem Warzechy – "interesujące". – Wizerunkowo, w sposobie docierania do ludzi, formułowania konkretnych myśli, on jest dużo lepszy od Kidawy-Błońskiej. Do tej pory kandydat PSL był zwolennikiem przełożenia wyborów, ale w świetle takich sondaży wydaje się, że może stanowisko łagodzić – ocenił Warzecha.

Także profesor Andrzej Rychard, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, nie jest zaskoczony wynikami najnowszego sondażu. - Po stronie kandydatki Koalicji Obywatelskiej jest pustka. Ona z ulgą przyjęła własną decyzję o zawieszeniu kampanii. Bo nie miała pomysłu na kampanię. Co ciekawe, Andrzej Duda też go nie miał, tylko on ma inną pozycję i mógł sobie na to pozwolić – mówił. Prof. Rychard zaznaczał jednocześnie, że trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do wyników sondażu publikowanych w czasie epidemii koronawirusa. – Obecna sytuacja może powodować zawirowania. Poczekajmy na więcej danych i więcej sondaży – podkreślił ekspert.

"Dziś trzeba walczyć z koronawirusem"

Małgorzaty Kidawy-Błońskiej starał się bronić w TOK FM Bartosz Arłukowicz. Europoseł to szef sztabu kandydatki na prezydenta.  – Małgorzata Kidawa-Błońska po prostu zachowała się uczciwe. W momencie, kiedy wirus zaczął zagrażać bezpieczeństwu Polaków, to zawiesiła kampanię. To trwa kilka tygodni – wyjaśniał. Zdaniem Arłukowicza można było przewidzieć właśnie takie wyniki sondażowe. – Sytuacja jest ekstremalnie nadzwyczajna. Wyniki kandydatów opozycji się spłaszczyły. W momencie kryzysu i zagrożenia ludzie patrzą na rządzących. Nie ma teraz możliwości prowadzenia normalnej kampanii wyborczej. Wcześniej, przed koronawirusem, jeździliśmy po Polsce, spotykaliśmy się z ludźmi. Wtedy wyniki sondaży były inne, bo nasza kandydatka potrafi rozmawiać z wyborcami. Dziś trzeba walczyć z koronawirusem, dlatego uważam, że nie będzie wyborów 10 maja, niezależnie od tego, co jest w szaleńczym planie PiS – podsumował szef sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (13)
Wybory prezydenckie 2020. Sondaż. Kosiniak-Kamysz przed Kidawą Błońską
Zaloguj się
  • ggchmiel

    Oceniono 4 razy 4

    Pani Małgorzata Kidawa Błońska to taki pocałunek śmierci p. Grzegorza Schetyny dla PO....

  • axermann

    Oceniono 4 razy 4

    A grzesiu schetyna siedzi w kącie, uśmiecha się i zaciera ręce z radości... charyzmy przywódcy to on nie ma za grosz ale trzeba mu przyznać ze jest z niego gracz pierwszej wody jeżeli chodzi zakulisowe zagrania promując idiotkę na kandydatkę wystawił piękną ropuchę do zjedzenia Gomułce... pardon, BUDCE, oczywiście.

  • szpung

    Oceniono 2 razy 2

    Zalekniony tygrysek przyczail sie chwilowo pod kordra swojej kolezanki malzonki kandydatki na urzad.

  • lindhorst1

    Oceniono 3 razy 1

    Kosiniak-Kamysz to nie jest bohater mojej bajki, ale też nie jestem zdziwiony. Jeśli wybory zostaną przełożone, a pewnie jednak tak będzie, to PO będzie miało szansę skorygować ten błąd. Ale czy to już ma jakiekolwiek znaczenie?

  • keiron

    0

    Okropny Kamysz, beznadziejna Kidawa itd Nie rozumiem tylko dlaczego nikt nic nie pisze o Biedroniu który powinien być pierwszym wskazaniem lewicowego wyborcy?

  • laborantkolaborant

    Oceniono 4 razy 0

    PiS to masakra w każdej dziedzinie, wiadomo. Ale miłość do PO zadziwia. Przecież to jest partia oligarchów, zblatowanego układu prawno-administracyjno-inwestycyjnego, celebrytów i geszefciarzy reprywatyzujących kamienice po 140-letnich Żydach z Samoa. W dupie mają obywatela, mniejszych przedsiębiorców, rozwój społeczny itp. pierdoły. To chciwe psy wielkiego kapitału, szkodniki pierwszej kategorii.

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 4 razy 0

    Jeżeli wybory odbędą się 10 maja to ktokolwiek w nich nie wygra (a będzie to Duda - fałszerstwa są bardziej niż pewne) będzie zwykłym uzurpatorem a nie prezydentem.
    Niewiele to zmieni bo i tak mamy populistyczny reżim, nie żyjemy w państwie prawa a zamach stanu już się dokonał. W takim kontekście prezydent RP to zwykły muppet i figurant, osoba bez znaczenia.
    Kaczyński cynicznie wykorzystał fakt że poprzednie rządy kompletnie ignorowały powszechne ubóstwo społeczeństwa i kupił sobie głosy plebsu (którego jak się okazuje w PL jest większość) rozdając publiczne pieniądze w najbardziej ordynarny sposób. Na dłuższą metę doprowadzi to do upadku polskiej państwowości (zapaść gospodarcza po koronawirusie to znacznie przyśpieszy) a głównym architektem kolejnych rozbiorów będzie Jarosław Kaczyński.

  • kotkluska2016

    Oceniono 3 razy -1

    Kolejny niezłomny na krótkiej smyczy kościelnej zarazy.

  • getz54

    Oceniono 3 razy -1

    Kamysz Kosiński nie jest dobrym wyborem dla Polski. Jest siewcą czarnej ospy po prostu. Ze swoimi, jak się chwali, konserwatywnymi poglądami, staje się konfesyjnym podnózkiem dla hierarchów kościelnych. Gwarantem trwania w tym kraju paktu Pana Wójta i Plebana. Polska nie zasługuje na to. Kamysz Kosiński nie jest w stanie połączyc Polaków, nawet więcej, on ich jeszcze podzieli. Jego konserwatywne poglądy sięgają póznego średniowiecza. Gdy on zostanie prezydentem, kobiety będą mogły zapomniec o swojej wolności w dokonywaniu wyborów, decydowania o swoim ciele, o zyciu swoich dzieci. Młode dziewczyny nie doczekają się dostępu do tabletki EllaOne. Czarna ospa z Miodowej będzie wydawała polecenia Kamyszowi Kosińskiemu. Kalendarz wypełni się świętami katolickimi, rocznicami, datami urodzin świętych. Na tym polegają jego konserwatywne poglądy. Jako prezydent będzie podpisywał takie projekty ustaw PiS-u bez zastanowienia. Ze swoim długopisem zastąpi tylko Dudka. Zadna zmiana.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX