Posłanka Leszczyna poucza red. Wróbla: Niepokoić pana - zamiast stan intelektualny opozycji - powinien stan, w jakim jest rząd

Jak mówiła w Poranku TOK FM posłanka Platformy Obywatelskiej Izabela Leszczyna, plan Budki w sprawie wyborów ma "chronić zdrowie Polaków i chronić Polskę przed ogromnym kryzysem politycznym oraz wejściem na drogę Rosji putinowskiej".
Zobacz wideo

Platforma Obywatelska chce, aby wybory prezydenckie odbyły się 16 maja 2021 roku i były przeprowadzone przez Państwową Komisję Wyborczą w sposób mieszany (tj. korespondencyjny i zwykły). Taki plan przedstawił szef partii Borys Budka, który teraz szuka dla niego poparcia zarówno wśród pozostałej części opozycji, jak i w Porozumieniu Jarosława Gowina.

Jak mówiła we wtorkowym Poranku TOK FM Izabela Leszczyna, ten plan ma uchronić Polaków przed dwiema rzeczami. - Po pierwsze, ma chronić nasze zdrowie. A po drugie, ma uchronić Polskę przed ogromnym kryzysem politycznym i wejściem na drogę Rosji putinowskiej, kiedy weźmiemy udział - jako naród - w wyborach, które nie będą ani tajne, ani równe, ani powszechne, ani bezpośrednie - wyliczała posłanka PO. 

Polityczka odniosła się też do wcześniejszej rozmowy Jana Wróbla z Arturem Wróblewskim z Uczelni Łazarskiego i powiedziała: "Niepokoić pana - zamiast stan intelektualny opozycji - powinien raczej stan, w jakim znajduje się rząd - nieodpowiedzialny, a wręcz okrutny". - To chyba powinno niepokoić dziennikarza komentującego życie polityczne w naszej ukochanej ojczyźnie - stwierdziła Leszczyna. 

Posłanka przekonywała dalej, że rząd PiS stawia Polaków przed dylematem - czy prawo do głosowania stawiać na pierwszym miejscu, czy zdrowie lub życie - własne lub innych osób. - Ja uważam, że rząd nie ma prawa tego robić - przekonywała Leszczyna. 

Plan Budki. Dlaczego tak późno?

Zdaniem redaktora Wróbla, propozycja przedstawiona w poniedziałek przez Borysa Budkę mogła być zaprezentowana już kilka tygodni temu. - Dlaczego pojawiła się tak późno? - dopytywał swoją rozmówczynię. - Wie pan, co robiliśmy miesiąc temu? (...) Pisaliśmy ustawy, które ochroniłyby tysiące, a właściwie miliony miejsc pracy i polskich przedsiębiorców - odparła posłanka. - Do głowy nam wtedy nie przyszło, że mamy tak szalony rząd, który realizuje chorą, autorytarną wizję Jarosława Kaczyńskiego i (...) zajmuje się wyborami - dodała.

W drugiej części rozmowy Leszczyna mówiła o ministrze zdrowia Łukaszu Szumowskim. Podkreślała, że początkowo wiele osób mogło "pokładać w nim pewne nadzieje". - I on chyba zawiódł nas najbardziej. Ja byłam pewna (...) że ten człowiek będzie miał na tyle odwagi i uczciwości w sobie, że wyjdzie i powie: "wybory korespondencyjne - tak, ale nie w maju, w szczycie pandemii" - mówiła posłanka PO. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM