Komisja Europejska: Nie zamierzamy podejmować kwestii wyborów w Polsce w ramach procedury art. 7

Komisja Europejska nie zamierza podejmować kwestii wyborów prezydenckich w Polsce w ramach procedury art. 7 traktatu - poinformował w piątek rzecznik KE Christian Wigand. W czwartek odmienne stanowisko przedstawił komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders.
Zobacz wideo

"Komisja Europejska jest zawsze gotowa, by wspierać Radę w procedurach art. 7 (tzw. opcja atomowa, która zakłada m.in. sankcje na kraj członkowski-red.) w jakichkolwiek kwestiach, które powinny być dyskutowane, jednak wybory w Polsce nie są kwestia, którą planują podnieść w tym kontekście" - powiedział Wigand, pytany o tę sprawę przez PAP.

Dodał, że stanowisko KE się nie zmieniło i to do kraju członkowskiego należy decyzja, w jakim terminie organizować wybory.

W czwartek (23 kwietnia) unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders poinformował, że chce, by kwestią planowanych w Polsce wyborów zajęła się Rada UE w ramach procedury z art. 7 unijnego traktatu. Podkreślił, że jest w kontakcie w tej sprawie z chorwacką prezydencją.

- Bardzo niepokoi nas sposób organizacji wyborów i dlatego - jeszcze rozmawiamy o tym z prezydencją - jesteśmy gotowi przeprowadzić nową debatę na ten temat w oparciu o art. 7. Ważne jest, żeby Rada mogła przeanalizować tę sytuację - powiedział komisarz na posiedzeniu komisji.

Jak zaznaczył, obecna sytuacja dotycząca wyborów prezydenckich w Polsce nastręcza problemów nie tylko, jeśli chodzi o ich organizację w czasie pandemii, ale także z punktu widzenia przeprowadzenia kampanii, która byłaby uczciwa.

Didier Reynders: Wybory w Polsce muszą być wolne i równe

Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders mówił w czwartek, że wybory prezydenckie w Polsce muszą być wolne i równe, a także zgodne z wartościami UE. Jak zaznaczył, wybory w obecnej sytuacji mogą nie sprostać szeregowi norm międzynarodowych.

- Decyzje (w sprawie tego, czy wybory mogą się odbyć, czy powinny być przełożone - PAP) muszą być zgodne ze zobowiązaniami nakładanymi na państwo przez prawo międzynarodowe. Te wybory muszą być wolne i równe. Muszą być zgodne z art. 2 Traktatu o UE. Tylko w ten sposób te wybory będą mogły zostać uznane za ważne - powiedział  w czwartek Didier Reynders eurodeputowanym Komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych PE.

Jak zaznaczył, wytyczne Komisji Weneckiej mówią o tym, że zmian w prawie wyborczym nie powinno się przeprowadzać w roku poprzedzającym wybory. "Musimy trzymać się tych przepisów, aby wybory mogły zostać uznane za ważne" - powiedział.

Przypomniał, że na początku kwietnia Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) wydała stanowisko, w którym mówi, że obecne ograniczenia w przemieszczaniu i spotykaniu się uniemożliwiają prowadzenie kampanii wyborczej. "Jeśli wybory odbędą się w obecnej sytuacji, mogą nie sprostać szeregowi norm międzynarodowych" - ostrzegł komisarz.

Posłuchaj w aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM