Tomasz Grodzki w TOK FM: Do porozumienia z Jarosławem Gowinem jest coraz bliżej

- Diabeł tkwi w szczegółach. Musimy spisać oczekiwania w stosunku do Jarosława Gowina. Musimy też między ugrupowaniami demokratycznej opozycji ustalić granice naszych kompromisów. To jest ciężka praca negocjacyjna, ale w mojej ocenie, ona zmierza w dobrym kierunku - mówił w TOK FM marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Zobacz wideo

W weekend pojawiły się informacje, według których opozycja miałaby porozumieć się z Jarosławem Gowinem i zaproponować jego kandydaturę na marszałka Sejmu. Szef Porozumienia i jeszcze niedawno wicepremier w rządzie Mateusza Morawieckiego miałby zastąpić na tym stanowisku Elżbietę Witek. Tomasz Grodzki, pytany przez Dominikę Wielowieyską w TOK FM, czy rzeczywiście jest taki plan - odparł: "Opozycja ma w planie doprowadzić do przesunięcia terminu wyborów z dwóch powodów".

Pierwszy to, jak mówił, zapewnienie bezpieczeństwa i zdrowia Polek i Polaków. Drugi - zapewnienie demokratycznych standardów wyborów prezydenckich. - Wszystko inne to są działania, które mogą być planowane, mogą być omawiane, ale najważniejsze zadanie to zapewnienie bezpiecznych i demokratycznych wyborów - powtórzył marszałek Senatu. 

Dalej gość Poranka Radia TOK FM stwierdził, że "polityka to nie tylko Twitter i konferencje prasowe", ale także "różne rozmowy między liderami, między wydelegowanymi emisariuszami". - Takie rozmowy się odbywają. Jaki będzie ich finał, nie chciałbym jeszcze przesądzać - dopowiedział marszałek Senatu.

- W każdym razie propozycja marszałka Sejmu dla Jarosława Gowina jest dyskutowana w różnych kręgach? - dociekała dalej Dominika Wielowieyska. - Tak można to ująć - przyznał Tomasz Grodzki.

"Coraz bliżej do porozumienia z Gowinem"

Pytany o porozumienie opozycji z Jarosławem Gowinem w sprawie stanowiska Senatu co do zmian w Kodeksie wyborczym i tym samym - odsunięcia wyborów prezydenckich zaplanowanych na maj - Grodzki powiedział: "W mojej ocenie, do takiego porozumienia, które musi siłą rzeczy zawierać nieco szczegółowych ustaleń, jest coraz bliżej". 

Pytany, co jeszcze stoi na przeszkodzie - marszałek Senatu dodał: "Przeszkód jako takich nie ma, ale jak mówi stare przysłowie - 'diabeł tkwi w szczegółach'". - Musimy w pewien sposób spisać oczekiwania w stosunku do pana Jarosława Gowina. Musimy też między ugrupowaniami demokratycznej opozycji ustalić granice naszych kompromisów. To jest ciężka praca negocjacyjna, ale w mojej ocenie, ona zmierza w dobrym kierunku - poinformował gość TOK FM. 

Senat w sprawie wyborów korespondencyjnych

W poniedziałek w Senacie mają się odbyć konsultacje z ekspertami, a we wtorek trzy połączone senackie komisje mają się zająć ustawą o głosowaniu korespondencyjnym w wyborach prezydenckich. Zdecydowana większość opinii, jakie napłynęły do komisji, ocenia przepisy bardzo krytycznie. Co z ustawą zrobi więc Senat: przyjmie uchwałę, która w całości odrzuca zmiany w Kodeksie wyborczym, czy też będzie wprowadzał do tej ustawy poprawki?

- W odniesieniu do tego projektu, wobec zdecydowanych i bardzo krytycznych opinii, które spływają codziennie do Senatu, wygląda na to, że ten projekt będzie odrzucony - podał Grodzki. Dalej zaznaczył jednak, że trwają w tej sprawie intensywne ustalenia. - Nie mamy nic przeciwko głosowaniu korespondencyjnemu, ale przeprowadzonemu w sposób taki, który zapewnia każdemu możliwość oddania głosu. A tutaj nie zapewniamy tego na przykład Polonii - wyjaśniał dalej marszałek Senatu. 

Grodzki przekonywał, że wybory powinna organizować Państwowa Komisja Wyborcza, a nie minister od aktywów państwowych. 

Marszałek komentował też działania ministra zdrowia. - Wypowiedzi o tym, że przesuwamy szczyt epidemii, brzmią kuriozalnie. Epidemia nie będzie słuchać tego, czy owego ministra. Mam coraz większe wrażenie, że sterowanie tą epidemią przez resort zdrowia się odbywa pod kątem wyborów, a nie naszego bezpieczeństwa. To mnie irytuje - stwierdził Tomasz Grodzki.  Krytykował też rząd za brak szerokiego testowania pod kątem koronawirusa czy brak dostępu do środków ochronnych (takich jak maseczki czy kombinezony) w szpitalach innych niż jednoimienne. - Mogę wyliczać przez godzinę liczbę błędów, które zostały popełnione - stwierdził rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.

Całej rozmowy z marszałkiem Senatu możesz posłuchać w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM