Sebastian Kaleta: Gdyby nie nonszalancja, a wręcz nieodpowiedzialność senatorów opozycji, sprawa wyborów byłaby już jasna

W opinii Sebastiana Kalety wybory prezydenckie w maju powinny się odbyć. - Gdyby nie nonszalancja, a wręcz nieodpowiedzialność senatorów opozycji stanowiących większość, sprawa byłaby już jasna - stwierdził w TOK FM wiceminister sprawiedliwości.
Zobacz wideo

Dominika Wielowieyska rozmowę z Sebastianem Kaletą zaczęła od pytania o Jarosława Gowina. Chciała wiedzieć, czy w opinii wiceministra sprawiedliwości, były wicepremier jest jeszcze w koalicji Zjednoczonej Prawicy, czy współpracuje tylko z opozycją. - Umowa koalicyjna zawarta między Porozumieniem, Prawem i Sprawiedliwością oraz Solidarną Polską obowiązuje. Pewien spór z panem premierem Gowinem na tle możliwości przeprowadzenia wyborów w bezpiecznej formie w tym roku zaistniał, jednak mam nadzieję, że dzięki sprawnemu przygotowaniu Poczty Polskiej do wyborów korespondencyjnych ten spór uda się szybko zażegnać i przywrócić sprawność funkcjonowania naszego państwa - odparł gość Poranka Radia TOK FM. 

W opinii Kalety, wybory prezydenckie w maju powinny się odbyć. - Gdyby nie nonszalancja, a wręcz nieodpowiedzialność senatorów opozycji stanowiących większość, sprawa byłaby już jasna - stwierdził polityk Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Przypomnijmy, Sejm na początku kwietnia przyjął ustawę wprowadzającą głosowanie korespondencyjne dla wszystkich uprawnionych. Obecnie zajmuje się nią Senat, który zapowiedział, że w pracach nad ustawą całkowicie wykorzysta przysługujące mu 30 dni. Według Kalety to przedłużanie utrudnia proces bezpiecznego przygotowania wyborów. - W mojej opinii wybory powinny się odbyć i wiele wskazuje na to, że się odbędą - powtórzył wiceminister.

Na razie wszystko wskazuje na to, że Senat odrzuci ustawę o głosowaniu korespondencyjnym, o czym w poniedziałek w TOK FM mówił sam marszałek tej izby Tomasz Grodzki. Kaleta - dopytywany, co się stanie, jeżeli Prawo i Sprawiedliwość nie będzie miało wymaganej większości, by stanowisko Senatu odrzucić - nie chciał odpowiedzieć. - Pani zadaje mi pytania w trybie przypuszczającym. Nie czuję się w obowiązku, by spekulować na antenie na temat zdarzeń przyszłych i niepewnych - stwierdził w rozmowie z Dominiką Wielowieyską. 

Kaleta vs. Wielowieyska. Spór o stan nadzwyczajny 

Dopytywany o ewentualne wprowadzenie stanu klęski żywiołowej lub stanu wyjątkowego - wiceminister powiedział, że "na razie nie ma przesłanek ku wprowadzaniu stanów nadzwyczajnych".

- Od dawna są podstawy do tego, by wprowadzić stan klęski żywiołowej - skomentowała Dominika Wielowieyska.  - To jest pani opinia. Mamy ustawę o chorobach zakaźnych, która jest bardziej adekwatna niż ustawa o stanie klęski żywiołowej - odparł wiceminister sprawiedliwości.

Sebastian Kaleta wielokrotnie mówił też, że bojkot opozycji dotyczący wyborów prezydenckich ma związek z tym, że "opozycja ma słabą kandydatkę". Gdy dziennikarka zwróciła uwagę, że o zakazie wprowadzania zmian w Kodeksie wyborczym na mniej niż 6 miesięcy przed wyborami mówił nawet Trybunał Konstytucyjny - Kaleta stwierdził, że zasada ta dotyczy standardowej procedury, a nie sytuacji nadzwyczajnej, w jakiej obecnie jesteśmy.

Samorządy nie chcą przekazywać spisu wyborców

Wiceminister sprawiedliwości był też pytany o samorządowców, którzy nie chcą przekazywać Poczcie Polskiej spisu wyborców. Co zrobi z nimi rząd? Czy powinni liczyć się z jakimiś konsekwencjami? 

- Gdyby był stan nadzwyczajny i byłoby plecenie skierowane do Rafała Trzaskowskiego lub innych samorządowców i nie zostałoby ono wykonane, to zgodnie z bardzo precyzyjnymi przepisami, premier miałby prawo wprowadzić komisarza do tych samorządów. W takiej sytuacji redakcją, która by piała, że łamana jest demokracja, byłaby właśnie "Gazeta Wyborcza" i koncern Agory - skomentował Kaleta.

Sebastian Kaleta o prokurator Wrzosek

Na koniec Dominika Wielowieyska pytała swojego gościa o działania wobec Ewy Wrzosek. Prokurator, przypomnijmy, wszczęła postępowanie dotyczące możliwego narażenia zdrowia i życia obywateli przy okazji organizacji wyborów prezydenckich. Śledztwo to zostało jej odebrane, szybko umorzone, a wobec samej Wrzosek wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Prokuratura Krajowa zarzuciła jej, że angażuje się w działania polityczne i narusza powagę urzędu. 

Ewa Wrzosek w TOK FM przekonywała, że wszelkie aktywności, jakie podejmowała, czyniła w obronie praworządności i państwa prawa. 

Kaleta przekonywał z kolei, że każdy prokurator czy sędzia - oceniają pewne stanowiska - powinien zwracać uwagę na formę. - Jeśli pani Wrzosek na komisjach sejmowych z ubolewaniem wyraża się na temat tego, jaka większość jest w parlamencie, to profesjonalna opinia na temat tych ustaw to nie jest - stwierdził wiceminister sprawiedliwości.

Na koniec Kaleta ocenił, że prokuratura w Polsce jest obecnie "na linii wznoszącej". - Od kilku lat zdecydowanie podwyższyły się standardy w tej instytucji, co widzimy, obserwując kolejne sukcesy zwłaszcza w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej - podał.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM