Wybory w maju w rękach Porozumienia. Z Jarosławem Gowinem ma dziś rozmawiać prezydent Duda

Lider Porozumienia będzie dziś rozmawiał z przewodniczącym Platformy i - jak informuje portal 300polityka.pl - z prezydentem Andrzejem Dudą. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki mówił w TOK FM, że negocjacje PO z Gowinem zmierzają w "dobrym kierunku".
Zobacz wideo

Losy forsowanego przez PiS projektu dotyczącego wyborów korespondencyjnych zależą dziś głównie od postawy posłów Porozumienia Jarosława Gowina. Bo to, że Senat nie przyjmie ustawy w obowiązującym kształcie, jest praktycznie pewne. Aby je odrzucić, Zjednoczona Prawica musi zachować w Sejmie jedność. No i tu decydujący głos mogą mieć właśnie politycy od Gowina. 

Poniedziałek to kolejna odsłona rozmów z szefem Porozumienia. Na dziś zaplanowano kolejne spotkanie byłego wicepremiera i ministra nauki z liderami Platformy Obywatelskiej. Ale to nie wszystko. Jak informuje portal 300polityka.pl, z Jarosławem Gowinem rozmawiać dziś ma także prezydent Andrzej Duda

Porozumienie pójdzie za Gowinem czy PiS?

Jak przypomina reporter TOK FM Roch Kowalski, na stole jest kilka propozycji przygotowanych przez całą opozycję, Prawo i Sprawiedliwości i Porozumienie, ale każde wymagałoby wyjścia ponad dotychczasowy podział.

Jarosław Gowin przede wszystkim liczy na poparcie swojego pomysłu, czyli zmiany Konstytucji RP i wydłużenia kadencji prezydenta o dwa lata. Choć lider Porozumienia coraz częściej przychylnie patrzy też na sierpniową datę wyborów prezydenckich. Opozycja domaga się przesunięcia terminu wyborów na skutek wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. A Prawo i Sprawiedliwość nie chce zrezygnować z wyborów prezydenckich 10 maja lub najdalej pod koniec tego miesiąca. Oczywiście mają być to wybory korespondencyjne. 

Opozycji nie uda się odsunąć wyborów bez wsparcia polityków z ugrupowania Jarosława Gowina, więc prowadzi negocjacje z byłym wicepremierem. Jak zapewniał w Poranku Radia TOK FM Tomasz Grodzki, "diabeł tkwi w szczegółach". - Musimy spisać oczekiwania w stosunku do Jarosława Gowina. Musimy też między ugrupowaniami demokratycznej opozycji ustalić granice naszych kompromisów. To jest ciężka praca negocjacyjna, ale w mojej ocenie, ona zmierza w dobrym kierunku - ocenił marszałek Senatu. 

Na negocjacyjnym stole, według medialnych doniesień, ma leżeć propozycja, by Gowin - przy wsparciu opozycji - został marszałkiem Sejmu. 

Porozumienie Porozumienia z opozycją oznacza rozpad Zjednoczonej Prawicy i pozbawienie rządu sejmowej większości. Dlatego też politycy PiS oraz Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry sytuacji w koalicji poświęcają chyba więcej uwagi niż pandemii koronawirusa. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Adam Lipiński przez 10 minut wygłaszał dziś na antenie publicznego radia groźby pod adresem koalicjanta. - Wpisanie się w scenariusz ostrej konfrontacji z PiS musi mieć swoje konsekwencje - przestrzegał Gowina i wyraził nadzieję, że szef Porozumienia do takiej konfrontacji nie doprowadzi. - Ale gdyby doszło do niej, to konsekwencje są bardzo daleko idące. Łącznie z tym, że musimy się rozstać z różnymi politykami związanymi z panem Gowinem, no i oczywiście z samym panem Gowinem - mówił Lipiński w Polskim Radiu Wrocław. 

Z kolei wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta przekonywał w TOK FM, że "dzięki sprawnemu przygotowaniu Poczty Polskiej do wyborów korespondencyjnych spór uda się szybko zażegnać i przywrócić sprawność funkcjonowania naszego państwa". Zdaniem polityka Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry wybory prezydenckie w maju powinny się odbyć. - Gdyby nie nonszalancja, a wręcz nieodpowiedzialność senatorów opozycji stanowiących większość, sprawa byłaby już jasna - stwierdził.

DOSTĘP PREMIUM