Kidawa-Błońska o głosowaniu 10 maja: Ja w takiej zabawie nie będę brała udziału jako obywatel i jako kandydat

Jeżeli 10 maja PiS będzie chciało przeprowadzić pseudowybory w czasie pandemii usługą pocztową, to nie są wybory; ja w takiej zabawie nie będę brała udziału jako obywatel i jako kandydat - zapewniła w piątek kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska
Zobacz wideo

Kidawa-Błońska była pytana w piątek podczas konferencji prasowej przed gmachem Sądu Najwyższego, czy weźmie udział w wyborach prezydenckich jeśli odbędą się one 10 maja. - Zawsze mówiłam, że chcę startować w wyborach i staruję w wyborach, ale wybory muszą być bezpieczne dla Polaków i muszą być prawdziwymi wyborami. Jeżeli 10 maja PiS będzie chciał przeprowadzić pseudowybory w czasie pandemii usługą pocztową, to to nie są wybory. A ja w takiej zabawie PiS-owskiej udziału nie będę brała jako obywatel i jako kandydat - zapewniła.

Podkreśliła przy tym, że popiera ideę wyborów korespondencyjnych. - Wybory korespondencyjnie tak, ale wybory przeprowadzone przez PKW i wybory pod kontrolą PKW. Na razie, to co jest zaproponowane nie jest wyborami - dodała.

Dopytywana, jaką decyzję podejmie jeśli zostaną uchwalone rozwiązania proponowane przez PiS opowiedziała, że oznaczać to będzie, że "nie ma wyborów, a jeżeli nie ma wyborów, to nie można w nich startować".

"Duda nie zna realnych problemów Polaków"

Kidawa-Błońska na wcześniejszej konferencji (także w piątek) odniosła się też do konwencji programowej, jaką w piątek zorganizował ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda. Polityczka PO stwierdziła, że fakt, iż prezydent "jak gdyby nigdy nic" robi konwencję, to znaczy, że "nie zna realnych problemów Polaków, bo do tych problemów się nie odnosił". - Nie odnosił się do testów dla lekarzy, do problemów DPS-ów, do problemów mieszkańców stref przygranicznych. Nie rozmawia o problemach młodzieży, która ma przerwany proces uczenia, o tym, że Polska szkoła nie jest przygotowana do edukacji internetowej. O tym wszystkim nie mówił - wyliczała Kidawa-Błońska.

Choć do wyborów prezydenckich wyznaczonych przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek na 10 maja zostało ledwie 10 dni, wciąż nie wiadomo, czy one rzeczywiście się odbędą, a jeśli tak - to w jakiej formie. 6 kwietnia Sejm uchwalił ustawę, autorstwa PiS, zgodnie z którą wybory na prezydenta mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Ustawa to wciąż jest jednak w Senacie - głosowanie w tej izbie ma się odbyć na posiedzeniu 5 i 6 maja.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
Wybory prezydenckie. Kidawa-Błońska: 10 maja nie wezmę udziału w wyborach jako obywatel i kandydat
Zaloguj się
  • muzoman

    Oceniono 4 razy 4

    Gośka z Ursusa i tak szans nie miała.

  • endrju1521

    Oceniono 4 razy 4

    Męska decyzja...

  • szpung

    Oceniono 3 razy 3

    Zaczela z przytupem od puckiego, czy konie mnie slysza, a pozniej to juz bylo klasyczna gra w poko, czyli masakra i postkomunistyczna beznadzieja zebow wbitych w tynk.

  • tomaselli

    Oceniono 1 raz 1

    Zawsze przed wyborami otrzymuje droga pocztowa karte do glosowania , wiec mam wybor, czy bede uczestniczyl osobiscie , czy tez korespondencyjnie. Najwyzszy czas , zeby w Polsce wprowadzic podobny system, skoro chcecie byc tak europejscy.

  • liwia01

    Oceniono 2 razy 0

    Pani jest chłopem przebranym za babę? Nie ma takich zupełnie nauralnych słów jak obywatelka czy kandydatka? Też zazdrości pani chłopom penisa? Niewiarygodne...

  • getz54

    Oceniono 3 razy -3

    Całkowicie się z Panią zgadzam. Ci starzy komuniści, bolszewicy, zyją tęsknotą za wyrobami czekoladopodobnymi, polokoktą, chałwą wyprodukowaną z cukru i łupiezu, ceresem, krylem, itd. itd. Chcą nam wmówic, ze to było dobre bo polskie. Sami tworzą w mozole polską demokrację, polskie prawo, polskie wybory, polską słuzbę zdrowia, polską edukację. Wprowadzają nowe znaczenie słów prawda, honor, uczciwośc, przyzwoitośc, itd. itd. Tylko dlaczego zmuszają inteligentnych, mądrych, wykształconych ludzi, zeby im wierzyli, zeby się z nimi zgadzali, popierali ich w tym amoku niszczenia państwa ? Niszczenia jego demokratycznych struktur, państwowych instytucji,
    sądów, prawa i konstytucji ? Dlaczego linia podziału między Polakami ma przebiegac pomiędzy zgodą na kłamstwa
    a głoszeniem prawdy ? Pomiędzy przyzwoitością i uczciwością, a kłamstwem, mściwością i pogardą ? Nie mozna
    im wierzyc, ze 10 maja będą wybory. Zadnego bowiem wyboru miec nie będziemy. Nie mozna wierzyc w kłamstwa
    Przyłębskiej, Piotrowicza i Pawłowicz, chociazby tylko dlatego, zeby nie stracic do siebie szacunku. W końcu mamy poparcie całej Unii Europejskiej, pomoc jej Komisji, TSUE, Komisji Weneckiej, wsparcie Kongresu USA , OBWE, UNESCO, ONZ. Oni wszyscy nie mogą się mylic jak twierdzi PIS. Chyba z PiS-em i jego prezesem jest coś nie halo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX