"Trolling roku" w wykonaniu Andrzeja Dudy. "Opozycja straciła dwie godziny na rozkminy, co w razie dymisji"

Poranne informacje dotyczące ewentualnej dymisji Andrzeja Dudy postawiły wszystkich na nogi. Tym bardziej, że na tuż po 8 rano zapowiedziane zostało wydanie oświadczenia przez prezydenta. Andrzej Duda mówił jednak o czymś, czego nikt się nie spodziewał.
Zobacz wideo

Według informacji Onetu opublikowanych w poniedziałek (4 maja) o świcie w Prawie i Sprawiedliwości rozważana jest dymisja Andrzeja Dudy. To możliwość zapisana w konstytucji, dzięki której rządząca partia zyskałaby możliwość nowego rozpisania wyborów prezydenckich. Najwcześniej mogłyby się one odbyć kilka dni po złożeniu dymisji, najpóźniej zaś 2,5 miesiąca później.  

Tym bardziej elektryzujące wydawało się więc zapowiedziane przez Kancelarię Prezydenta oświadczenie, które Andrzej Duda miał wygłosić już o 8.15... Kto mógł, transmitował je na żywo. 

Andrzej Duda wszystkich strollował?

Jaką informację zdecydował się jednak przekazać w poniedziałek z samego rana prezydent? Bynajmniej nie chodziło o wspomnianą możliwość dymisji, ani nawet - przewidywane z kolei przez "DGP" - wprowadzenie stanu klęski żywiołowej z powodu panującej w Polsce suszy.  Prezydent w ogóle się nie zajął się też zbliżającym się terminem wyborów. 

Andrzej Duda mówił o... Baltic Pipe. Podkreślił znaczenie rurociągu dla uniezależnienia Polski od dostaw gazu z Rosji oraz przypomniał, że jego uruchomienie gazociągu planowane jest na 1 października 2022 roku. 

"Czyżby PAD strollował wszystkich konfą o Baltic Pipe?" - skomentował na Twitterze "Dziennikarz "DGP" Tomasz Żółciak, choć dodał, że sam "nie obstawiał opcji pt. "podaję się do dymisji". A przynajmniej nie teraz". 

"Oświadczenie Andrzeja Dudy jest na swój sposób genialne. Dzięki plotce o dymisji transmitują je całkiem za darmo wszystkie telewizje, a opozycja straciła dwie godziny na rozkminy, co w razie dymisji. Jak już PAD przestanie być prezydentem, to wróżę mu karierę w trollnecie" - skomentował z kolei Radosław Koba z Partii Razem.

Oświadczenie prezydenta skomentował również były marszałek Sejmu Radosław Sikorski. "Ha, ha, ha. Zamiast złożyć urząd Andrzejowi Dudzie udało się gadać przez kwadrans o dywersyfikacji gazu bez wspomnienia, że gazoport w Świnoujściu od początku do końca zbudował rząd PO-PSL. Papkinady ciąg dalszy" - czytamy w twicie byłego ministra obrony. 

"Wczoraj: w poniedziałek o 8:15 oświadczenie prezydenta. Prezydent Andrzej Duda rano: rozpoczyna się budowa Baltic Pipe. Trolling roku " - napisała na Twitterze Żaneta Gotowalska z "Gazety Wyborczej".

Wystąpienie prezydenta podsumowała też Sylwia Gregorczyk Abram, współzałożycielka inicjatywy Wolne Sądy: "Poniedziałek 8.15: pół Polski w emocjach ogląda konferencje o budowie gazociągu i podróżach do Norwegii. Zapowiada się ciekawy tydzień" - napisała. 

Posłuchaj w aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM