Dlaczego PiS zmienia narrację o wyborach 10 maja? Prof. Kowal: Perswazja ze strony sojuszników

Nie łudźmy się. Te obecne reakcje przedstawicieli obozu władzy są wynikiem perswazji ze strony sojuszników państw zachodnich. Jestem przekonany, że chodzi o USA - mówił w TOK FM poseł KO prof. Paweł Kowal.
Zobacz wideo

Wicepremier Jacek Sasin, odpowiedzialny za druk kart i wdrażanie Poczty Polskiej w przeprowadzanie wyborów, że trudno będzie je zorganizować 10 maja. Także szef KPRM, Michał Dworczyk, stwierdził, że głosowania na 10 maja może nie dać się przygotować. Według profesora Pawła Kowala, posła Koalicji Obywatelskiej, takie słowa potwierdzają, że tych wyborów 10 maja w "sensie logistycznym" przeprowadzić się nie da. – Nie łudźmy się. Te obecne reakcje przedstawicieli obozu władzy są wynikiem perswazji ze strony sojuszników państw zachodnich. Jestem przekonany, że chodzi o USA – ocenił Kowal. Dopytywany, czy jest tego w stu procentach pewien, odparł, że od lat zajmuje się analizą polityczną. – Wiem, na jakie rzeczy państwa są wrażliwe. Nie wiem tego na pewno, ale jestem absolutnie przekonany, że tak było. Ze strony naszych demokratycznych sojuszników z NATO i UE były sygnały. Przeprowadzenie tak złych wyborów odbiera legitymację prezydentowi i przybliża nas do systemu autorytarnego – przekonywał prof. Kowal.

Według niego fundamentalną kwestią jest właśnie samo ignorowanie przez władzę podstawowych zasad wyborów, bardziej niż ich termin. – Mnie nie cieszy to, że wyborów nie będzie. Sam fakt, że w świat poszedł sygnał, że Polska w tak skandalicznie zły sposób przygotowuje wybory, jest poważnie obciążający dla naszej reputacji. Wiadomo, świat świetnie sobie radzi z takim sytuacjami i prezydenci krajów demokratycznych kontaktują się ze swoimi odpowiednikami z państw autorytarnych, no ale jeśli w Polsce ktoś się decyduje na coś takiego, to jest to duży problem – podkreślał gość Karoliny Lewickiego.

Jego zdaniem może to świadczyć o tym, że najważniejsze osoby w polskiej politycy nie wiedzą, czym są wybory. – To co się dzieje teraz jest najbardziej destabilizujące dla naszego kraju, a także tragiczne ze względu na walkę z epidemią. Dla mnie jest to niepojęty egoizm polityczny, żeby pomagać tylko swoim. Rząd przecież miał gotowe rozwiązanie ws. wyborów, czyli stan klęski żywiołowej – przypomniał prof. Kowal.

DOSTĘP PREMIUM