Senator KO głosował "za" głosowaniem korespondencyjnym. "Pomylił się; jest dzień po operacji"

Informuję w imieniu senatora Władysława Komarnickiego, że jego głosowanie to pomyłka. Jest dzień po operacji - napisał we wtorek na Twitterze senator Marcin Bosacki (KO). Komarnicki jako jedyny z klubu KO zagłosował przeciwko odrzuceniu ustawy w sprawie głosowania korespondencyjnego.
Zobacz wideo

We wtorek wieczorem Senat głosował nad ustawą dotyczącą głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich. Za jej odrzuceniem było 50 senatorów: KO, KP-PSL, Lewicy oraz dwóch senatorów z Koła Senatorów Niezależnych i jeden niezrzeszony; przeciw głosowało 35: z klubu PiS i jeden senator KO - Władysław Komarnicki.

Od głosu wstrzymał się senator z klubu PiS - Józef Zając (należy on do wchodzącego w skład Zjednoczonej Prawicy Porozumienia).

Skąd głos przeciwny ze strony senatora Koalicji Obywatelskiej? "Informuję też, w imieniu senatora Władysława Komarnickiego, że jego głosowanie to pomyłka. Jest dzień po operacji. Cały dzień głosował z nami. Tu się pomylił" - napisał na Twitterze Bosacki.

Głosowało łącznie 86 senatorów. Udziału w głosowaniu nie wzięło 13 senatorów PiS i Lida Staroń należąca do Koła Senatorów Niezależnych.

Do odrzucenia przez Sejm sprzeciwu Senatu wymagana jest bezwzględna większość głosów - o 1 więcej, niż wszystkich pozostałych głosów (przeciw i wstrzymujących się). Obecnie klub PiS liczy 235 posłów; spośród nich 18 to posłowie koalicyjnego Porozumienia - w którym nie ma jednomyślności w kwestii odrzucenia senackiego weta. 

Kiedy głosowanie w Sejmie?

Głosowanie nad uchwałą Senatu dot. specustawy o głosowaniu korespondencyjnym początkowo zaplanowane było w Sejmie na czwartek.

Jak dowiedziała się PAP ze źródła w prezydium Sejmu, zostanie ono jednak przesunięte na środę po południu. Według harmonogramu o godz. 16 mają się odbyć głosowania, m.in. nad poselskim projektem noweli ustawy o drogach publicznych.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM