Lewica chce komisji śledczej ws. niedoprowadzenia do wyborów. Zapowiada też wnioski do NIK i prokuratury

Lewica będzie domagać się powołania niezależnej komisji śledczej, która zbada, dlaczego doszło do kryzysu państwa i nie mogły się odbyć wybory prezydenckie 10 maja - poinformował w czwartek kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń.
Zobacz wideo

Sejm odrzucił w czwartek senackie weto dotyczące ustawy o głosowaniu korespondencyjnym i przyjął nowe prawo. Za odrzuceniem opowiedzieli się także wszyscy posłowie Porozumienia. To efekt ugody Jarosława Gowina i Jarosława Kaczyńskiego, która zakłada m.in., że wybory nie odbędą się 10 maja, ale marszałek Sejmu ogłosi nowy ich termin. - Lewica miała rację. Z politycznymi szulerami nie siada się stołu - skomentował zaraz po głosowaniu Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta. 

Jego zdaniem, Jarosław Gowin był wysłannikiem prezesa PiS do opozycji, który miał sprawić, aby przed wyborami nastąpił jeszcze większy chaos. - Dwóch szeregowych posłów (...) podjęło decyzję, która jest nie tylko niekonstytucyjna i niedemokratyczna, ale przede wszystkim pokazująca, że Jarosław Kaczyński ze swoim wiernym sługą ustawia jak pionki na szachownicy prezydenta, premiera i wiele innych instytucji państwa - mówił Biedroń. 

Zapowiedział, że Lewica nigdy nie usiądzie do rozmów z osobami, które mają "kręgosłupy giętkie jak guma". - Bo jak widzimy, guma zawsze wraca do swojego stanu - stwierdził. 

Będzie wniosek o komisję śledczą i kontrolę NIK

Kandydat na prezydenta zapowiedział także, że Lewica będzie domagać się powołania niezależnej komisji śledczej, która zbada, dlaczego doszło do kryzysu państwa i nie mogły się odbyć wybory prezydenckie w konstytucyjnych terminach. - Doszło do przestępstwa na niespotykaną dotąd skalę, po 1989 roku - ocenił 

Dodał, że Lewica będzie się także domagać postawienia przed Trybunałem Stanu premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jacka Sasina za doprowadzenie do sytuacji, w której nie mogą odbyć się wybory.

Krzysztof Śmiszek zapowiedział wnioski do prokuratury i do Najwyższej Izby Kontroli, by zbadały wydawanie publicznych pieniędzy na przygotowanie wyborów, które się nie odbędą.

Z kolei szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski powiedział, że klub ten zwróci się z listem do wszystkich innych klubów parlamentarnych z propozycją rozmów, jak wyjść z tego kryzysu politycznego. - To jest szansa, że wyjdziemy z kryzysu politycznego, w który wpędziło nas Prawo i Sprawiedliwość - mówił.

DOSTĘP PREMIUM