Cimoszewicz: Jak nisko upadliśmy, że jeden mało wartościowy człowiek potrafi trzymać za twarz 30 mln Polaków?

Niestety, jako społeczeństwo kompletnie nie jesteśmy w stanie sprzeciwiać się już nie tylko bezprawiu, ale też czynieniu z Polski jakiegoś groteskowego kabaretu - mówił w TOK FM były premier Włodzimierz Cimoszewicz.
Zobacz wideo

Zgodnie z porozumieniem zawartym przez Jarosława Gowina i Jarosława Kaczyńskiego, wybory w najbliższą niedzielę nie odbędą się.  Nowy termin marszałek Sejmu ma podać po tym, jak Sąd Najwyższy unieważni wybory z 10 maja. To, że tak zrobi - również dwaj posłowie "dogadali" w swoim porozumieniu.

Zdaniem byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza sam fakt odwołania zaplanowanych na 10 maja wyborów to dobra wiadomość. Skrytykował jednak sposób, w jaki podjęto decyzję. 

- To jest źródło bezprawia. Wybory oczywiście nie powinny się odbyć w najbliższych tygodniach ze względu na pandemię. Natomiast porozumienie tych dwóch panów przypomina jakieś nieformalne uzgodnienie bossów mafijnych, a nie poważnych polityków w demokratycznym państwie. Ono nie ma żadnych podstaw prawnych - ocenił w TOK FM.

Dodał, że słusznym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i przełożenie wyborów zgodnie z konstytucją. 

Zdaniem Cimoszewicza, Mateusz Morawiecki i wicepremier Jacek Sasin powinni ponieść odpowiedzialność w związku z sytuacją z wyborami planowanymi na 10 maja. Sasin oświadczył dziś, że nie poda na razie informacji, jakie były koszty druku pakietów wyborczych.

- Pan Sasin bezczelnie narusza prawo, tu chodzi o wydatki publiczne. On nie ma prawa traktować tego jako informacji niejawnej - ocenił Włodzimierz Cimoszewicz.

Nie jest jak dotąd znana nowa data wyborów prezydenckich. 

Zdaniem Cimoszewicza, PiS będzie dążył do tego, żeby odbyły się one jak najwcześniej, żeby uniknąć dotrwania do takiego momentu, w którym ekonomiczne i społeczne skutki pandemii zaczną być odczuwalne. 

Dodał też, że prawdopodobnie latem organizowanie wyborów również będzie niebezpieczne. - Organizowanie wyborów w lecie, w wakacje, jest samo w sobie kuriozalne - stwierdził. 

Włodzimierz Cimoszewicz w ostrych słowach skrytykował sytuację polityczną w kraju. 

- Niestety, jako społeczeństwo kompletnie nie jesteśmy w stanie sprzeciwiać się już nie tylko bezprawiu, ale też czynieniu z Polski jakiegoś groteskowego kabaretu. To już nie jest normalne państwo. Instytucje państwowe są popychadłami. Paru facetów, zwłaszcza jeden, decyduje o wszystkim.  Jak nisko upadliśmy, że jeden, niestety mało wartościowy człowiek potrafi trzymać za twarz 30 milionów Polaków? - mówił w TOK FM. 

Były premier jest też zdania, że sposobem na pokonanie w wyborach prezydenta Andrzeja Dudy byłaby współpraca opozycji. 

- Demokratyczna opozycja powinna wystawić tylko jednego, wspólnego kandydata w nadchodzących wyborach prezydenckich i pokonać Dudę. To byłoby spełnienie obowiązku wobec Polski. Ale obawiam się, że te przedszkolaki z piaskownicy będą sobie osobno swoje babki z piasku budować - skwitował. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM