Sasin: Jestem przekonany, że wydrukowane już pakiety będą do wykorzystania w wyborach

Minister Jacek Sasin w radiowym wywiadzie wyraził "przekonanie", że wydrukowane już pakiety wyborcze zostaną wykorzystane w nowych wyborach, które dopiero ogłosić ma marszałek Elżbieta Witek. Pytany o koszty druku - powiedział, że nie wie.
Zobacz wideo

Sasin został zapytany w Radiu Plus o koszty poniesione przez państwo podczas przygotowań do głosowania 10 maja, do którego nie doszło, m.in. o koszt druku pakietów wyborczych.

- Jestem przekonany przede wszystkim, że te pakiety wyborcze będą do wykorzystania w tych wyborach, które są przed nami. W tym kierunku też ta legislacja, według pierwszych zapowiedzi, będzie zmierzać, aby dać możliwość tym wszystkim kandydatom, którzy zarejestrowali się w tych wyborach z możliwą odpowiednią liczbą podpisów, wystartować również w tych wyborach - podkreślił wicepremier.

Koszty druku pakietów wyborczych

Jak zaznaczył, sam nie ma wiedzy, jaki był koszt druku, i trzeba o to pytać Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych. - Ja w tym procesie akurat nie uczestniczyłem - dodał.

- Pan premier wydając tę decyzję, zlecając PWPW druk kart, kierował się głęboką odpowiedzialnością za państwo. Pamiętajmy, że była wyznaczona data wyborów na 10 maja i państwo musiało się przygotować do tej daty - podkreślił wicepremier.

Na uwagę, że trzykrotnie wspomniał już, że decyzje w tej sprawie podjął Mateusz Morawiecki, Sasin odparł: "Ja się z tą decyzją całkowicie utożsamiam". Dodał, że uchwałę, w której uznano te działania za "absolutnie prawidłowe", podjął cały rząd, a przepisy dające możliwość podjęcia takiej decyzji poparła większość parlamentarna, w tym opozycja. - Próba robienia z tego jakiegoś problemu, szczególnie przez tych, którzy zrobili wszystko, żeby te wybory nie odbyły się 10 maja, jest działaniem, które trudno w racjonalny sposób wytłumaczyć" powiedział, nawiązując do prac w Senacie nad ustawą o głosowaniu korespondencyjnym.

Wicepremier pytany był także, czy głosowanie w wyborach prezydenckich odbędzie się w drodze korespondencyjnej czy mieszanej, również w lokalach. Jak zaznaczył, decyzje w tej sprawie w najbliższych dniach podejmie parlament.

Sasin zastrzegł, że do przeprowadzenia wyborów "mieszanych" potrzebna będzie rekomendacja ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego co do bezpieczeństwa takiego głosowania.

Dopytywany o swoje zdanie na ten temat, przyznał, że za lepsze uważa głosowanie mieszane pod warunkiem, że każdy będzie miał możliwość wybrania opcji korespondencyjnej. - Czyli każdy, kto uważa, że pójście do lokalu wyborczego jest niebezpieczne, miałby możliwość głosowania korespondencyjnego - dodał.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM