Szef niemieckiego TK nazwał polski trybunał "marionetką". Julia Przyłębska zażenowana

Skandaliczna wypowiedź prezesa niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego nie mieści się w żadnych kanonach rzetelnej debaty publicznej. Jestem zażenowana, że osoba pełniąca tak ważną funkcję, wypowiada się w taki sposób - powiedziała PAP prezes TK Julia Przyłębska.
Zobacz wideo

Szef niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Andreas Vosskuhle powiedział w środę, że polski Trybunał Konstytucyjny nie jest już poważnym sądem, lecz "jest marionetką" - podał w środę Reuters. Słowa Vosskuhle miały paść w wywiadzie dla tygodnika "Die Zeit". 

Do tej wypowiedzi w rozmowie z PAP odniosła się prezes TK Julia Przyłębska. - Skandaliczna wypowiedź prezesa niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego nie mieści się w żadnych kanonach rzetelnej debaty publicznej. Jestem zażenowana, że osoba pełniąca tak ważną funkcję, wypowiada się w taki sposób - oświadczyła.

Przyłębska pełni rolę szefa TK od grudnia 2016 roku. Jarosław Kaczyński, szef PiS, nazwał ją w 2019 roku swoim "odkryciem towarzyskim". Trybunałowi pod rządami Przyłębskiej zarzuca się powolny tryb prac i przede wszystkim upolitycznienie.

Pod koniec 2019 roku sędziami tej instytucji została dwójka byłych - i kontrowersyjnych - posłów PiS - Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz. 

Sąd w Niemczech po stronie Polski?

W ubiegłym tygodniu niemiecki Trybunału Konstytucyjnego sprzeciwił się wydanemu w grudniu 2018 r. przez Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) wyrokowi akceptującemu działania EBC w ramach prowadzonego od 2015 r. programu kupowania obligacji państwowych. W środę na łamach "Die Zeit" Vosskuhle bronił orzeczenia. To o tyle ciekawe, bo polskie władze chwaliły decyzję niemieckiego TK. 

Dla premiera Morawieckiego decyzja niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego z 5 maja w sprawie skupowania obligacji państwowych przez Europejski Bank Centralny (EBC) to "jeden z najważniejszych wyroków w historii Unii Europejskiej". - FTK, podobnie jak polski Trybunał Konstytucyjny, stanął na stanowisku, że TSUE nie posiada nieograniczonych uprawnień - podkreślił polski polityk. Resort sprawiedliwości podał nawet, że taki wyrok "potwierdza rację Polski w sporze z Komisją Europejską. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM