Izabela Leszczyna: Polska polityka nie jest gotowa na Małgorzatę Kidawę-Błońską

Według Izabeli Leszczyny ze sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, gdyby kandydatka PO miała szansę spotykać się z wyborcami, poparcie dla niej wyglądałoby zupełnie inaczej. - Nie możemy zamknąć oczu, że te emocje naszych wyborców od nas odeszły - mówiła w TOK FM, jeszcze przed ogłoszeniem przez Kidawę-Błońską, że rezygnuje z walki o prezydenturę.
Zobacz wideo

Jacek Żakowski rozmowę z Izabelą Leszczyną, członkinią sztabu wyborczego Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, zaczął od pytania: "Coście źle zrobili w tym sztabie?". - Są słowa w ewangelii św. Mateusza "nie rzucajcie pereł przed wieprze". Jestem przekonana, że polska polityka, także komentatorzy chyba nie są gotowi na Małgorzatę Kidawę-Błońską. Nie jesteśmy gotowi na polityka zupełnie uczciwego, na polityka, który nie kalkuluje, nie kombinuje, tylko po prostu mówi jak jest - odpowiedziała, podkreślając, że nie chodzi tutaj o nastawienie społeczeństwa, lecz politykę i polityków.

Posłanka przypomniała, że kiedy kandydatka PO miała możliwość spotykania się z ludźmi, to miała wówczas poparcie na poziomie ponad 20 proc. - W momencie, kiedy trafiła w nas wszystkich epidemia, zamknęliśmy się w bańkach i politycy stali się tylko graczami, którzy ze sobą robią tego ping-ponga. To rzeczywiście pokazało się, że Małgorzata Kidawa-Błońska do tego zmaskulinizowanego świata nie pasuje, choć okazało się jednocześnie, że jest jedynym twardzielem i jedynym prawdziwym facetem - zaznaczyła. Leszczyna dodała, że gdyby kandydatka PO miała szansę objechać Polskę, tak jak było to zaplanowane, wówczas udałoby się przekonać społeczeństwo do jej uczciwości i jasnej wizji prezydentury. Według polityczki "w takiej brudnej grze z dwoma Jarkami w tle i z kandydatami, którzy (...) udawali, że PiS nie gotuje polskiej demokracji jak tej żaby (...), w takiej grze pani marszałek przegrywa". 

Zmiana kandydata pomoże?

Jacek Żakowski zastanawiał się, czy wymiana kandydata naprawdę pomoże PO. - Małgorzata Kidawa-Błońska nie zrezygnowała! Ta cała wczorajsza wrzawa to był fakt medialny. My dzisiaj o 10 się spotykamy (...) po to, żeby zdecydować. I to będzie decyzja pani marszałek. Nie możemy zamknąć oczu, że te emocje naszych wyborców w momencie, kiedy przestała się z nimi nasza kandydatka spotykać od nas odeszły. Na poważnie chcemy dzisiaj o tym rozmawiać i podjąć decyzję, czy nasz restart to jest restart z Małgorzatą Kidawą-Błońską, czy musi być z innym kandydatem, żeby na ostatniej prostej odzyskać naszych wyborców - mówiła Leszczyna w Poranku Radia TOK FM.

Żakowski pytał więc posłankę, czy według niej da się wygrać wybory z Kidawą-Błońską. - Jak oceniam dzisiaj? (...) Oczywiście obawiam się bardzo, że sympatie, które raz zostały zagospodarowane przez innych kandydatów (...), te emocje pozytywne, które odpłynęły od naszej kandydatki, bardzo trudno będzie w ciągu kilku tygodni zagospodarować na nowo, czy skłonić wyborców do nas. To będzie bardzo, bardzo trudne - stwierdziła polityczka. 

Kto, jeśli nie Kidawa-Błońska?

Wśród kandydatów na następców Kidawy-Błońskiej wymienia się byłego szefa MSZ Radosława Sikorskiego i prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Ale gospodarz Poranka Radia TOK FM pytał też, czy PO nie zdecyduje się na... Władysława Kosiniaka-Kamysza. - Boże, jaki Kosiniak-Kamysz, ja nie jestem z PSL. (...) Jest świetnym politykiem, ale nie będzie niezależnym, odważnym prezydentem, który jest w stanie postawić się Kaczyńskiemu. Niezależnym w tym sensie, w jakim byłaby Kidawa-Błońska. Trzeba mieć charakter. Kidawa-Błońska go ma, jako jedyna z wszystkich kandydatów, którzy są dzisiaj - stwierdziła Izabela Leszczyna. 

Żakowski dopytywał więc swoją rozmówczynię, co sądzi na temat ewentualnej kandydatury prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego. - Trzaskowski zupełnie hipotetycznie? Jak ktoś mi mówi, że żal Warszawy, to ja mu mówię żal Polski dla Dudy i dla PiS. (...) Polska jest ważniejsza od Warszawy, tu w ogóle nie ma o czym mówić - stwierdziła, odnosząc się w ten sposób do tweeta Hanny Gronkiewicz-Waltz, która zaapelowała o nieoddawanie stolicy komisarzowi z PiS. - Warszawiacy nie wybiorą prezydenta z PiS - oceniła.  Leszczyna dodała także, że warto się zastanowić także nad jeszcze inną kwestią. - Dlaczego w sondażach Duda ma dobre notowania (...) - konserwatysta, Kosiniak-Kamysz - konserwatysta i Hołownia - konserwatysta (...). W tym świecie konserwatywnych wyborów naszych rodaków, no może się trzeba zastanowić czy nie konserwatywny Radosław Sikorski, jeśli już - podsumowała polityczka PO.

Kilkadziesiąt minut po zakończeniu rozmowy Żakowskiego z Leszczyną okazało się, że Małgorzata Kidawa-Błońska rezygnuje ze startu w wyborach prezydenckich

Całej rozmowy posłuchasz także wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM