Trzaskowski "idzie bić się o Polskę". Co w takim razie będzie z Warszawą?

Krążące od czwartku plotki potwierdziły się. Rafał Trzaskowski - już oficjalnie - został kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Polski, choć ledwie półtora roku temu został prezydentem stolicy. Co teraz będzie z Warszawą?
Zobacz wideo

Nie dalej jak w środę Trzaskowski - pytany o ewentualny start w wyborach prezydenckich - zapewniał, że "od rana do wieczora zajmuje się Warszawą". Ale już w piątek okazało się, że w najbliższym czasie zajmować będzie się też (a być może przede wszystkim) kampanią wyborczą, bo to właśnie on zastąpił Małgorzatę Kidawę-Błońską w roli kandydata na prezydenta. - Idę się bić o Polskę - powiedział dumnie podczas konferencji prasowej w Sejmie.

A co z Warszawą?

Trzaskowski nie musi zostawiać stołecznego ratusza, będąc jedynie kandydatem na Prezydenta RP. Może łączyć obie role, ewentualnie przekazując więcej obowiązków swoim zastępcom. Jeśli nie wygra wyborów - prawdopodobnie nic się zatem nie zmieni.

Jeśli jednak wygra i zostanie Prezydentem RP - przestanie być prezydentem stolicy. Tych dwóch funkcji, zgodnie z konstytucją, łączyć bowiem nie można. Wraz z Trzaskowskim z ratusza odeszliby także jego zastępcy - co określa ustawa o samorządzie gminnym.

Co dalej? Jeśli do planowych wyborów samorządowych jest mniej niż sześć miesięcy (a jest - bo powinny się odbyć dopiero w 2023 roku), Prezes Rady Ministrów powinien zarządzić przedterminowe wybory w ciągu maksymalnie 90 dni od chwili wygaśnięcia mandatu Trzaskowskiego. Do czasu wyboru nowego prezydenta miastem zarządzałby komisarz, także powoływany przez premiera.

Komisarz z PiS. "Opamiętajcie się"

Przed takim scenariuszem ostrzegała w czwartek była prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. "Nie wolno oddać Warszawy Komisarzowi z PiS, opamiętajcie się" - apelowała na Twitterze do członków PO.

Teoretycznie komisarz powinien zarządzać Warszawą tylko kilka tygodni lub miesięcy - do chwili rozstrzygnięcia przedterminowych wyborów oraz złożenia ślubowania przez nowego prezydenta. Istnieje jednak obawa, że Prawo i Sprawiedliwość będzie chciało zatrzymać go w stolicy na dłużej. Zwłaszcza, że od kilku lat nie jest w stanie jej "odbić" z rąk Platformy Obywatelskiej. Przypomnijmy, w minionych wyborach (w 2018 roku) Patryk Jaki - mimo niezwykle intensywnej kampanii - przegrał z Trzaskowskim już w pierwszej turze. 

Rządzący już nieraz udowadniali, że potrafią zmieniać ustawy w kilka godzin. Jeśli więc szybko opracowaliby nowy projekt, to nawet przy maksymalnej 30-dniowej pracy Senatu i próbie jego odrzucenia - Sejm mógłby zdążyć senackie weto odrzucić i przekazać ustawę do podpisania jeszcze Andrzejowi Dudzie. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM