Rafał Trzaskowski: Samorządy są dla PiS wrogiem numer jeden

Według Rafała Trzaskowskiego, jeśli PiS wygra wybory prezydenckie, wówczas zrobi wszystko, by zniszczyć samorządy. - Będzie robił wszystko, aby samorządy sprowadzić do roli podrzędnej, żeby drenować budżety samorządów, i temu musi być po prostu postawiona tama - mówił Trzaskowski, tłumacząc swój start w wyborach oraz jednoczesne zarządzanie stolicą.
Zobacz wideo

W Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska pytała kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafała Trzaskowskiego, dlaczego - mimo wcześniejszych zapewnień o pozostaniu prezydentem Warszawy do końca kadencji - postanowił wziąć udział w wyborach prezydenckich. 

- Wszystko się zmieniło w tych ostatnich miesiącach dlatego, że na naszych oczach okazało się, jak słabe jest państwo PiS i nieprzygotowane do tego, żeby sobie radzić ze zmianą, która będzie miała charakter fundamentalny dla nas wszystkich. Bo na naszych oczach zmienia się całkowicie świat. I wiadomo, że dzisiaj konieczny jest arbiter, prezydent, który będzie pobudzał rząd do działania (...) - mówił, dodając, że stąd też pochodzi jego motywacja, by prezydent charakteryzował się innymi przymiotami niż do tej pory. - Aby nie był tylko i wyłącznie niemym świadkiem działań - podkreślił. 

"Jeśli PiS wygra wybory, będzie niszczył samorządy"

Według Trzaskowskiego najważniejszą sprawą jest jednak co innego. - Przez te ostatnie miesiące jasne jest jedno: że PiS, gdyby wygrał wybory prezydenckie, będzie niszczył samorządy. Będzie robić absolutnie wszystko, aby samorządy sprowadzić do roli podrzędnej, żeby drenować budżety samorządów, i temu musi być po prostu postawiona tama - stwierdził.  Dziennikarka przypomniała, że kilka miesięcy temu Trzaskowski mówił, że bardzo trudno byłoby prowadzić kampanię wyborczą, będąc jednocześnie prezydentem miasta. Polityk zauważył wówczas również, że gdyby został prezydentem, jego "ukochane miasto" trafiłoby w ręce komisarza z PiS.  - Tylko, że w tych ostatnich miesiącach stało się chyba dla wszystkich w stu procentach jasne, że jeżeli Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory prezydenckie, to będzie starało się wprowadzić komisarza w Warszawie i jeszcze w iluś innych miastach, dlatego, że samorządy są dla PiS w tej chwili wrogiem numer jeden. I jestem przekonany, że tylko silny prezydent, który będzie się wywodzić z opozycji, będzie w stanie postawić temu tamę - powtórzył kandydat PO na prezydenta.

Rafał Trzaskowski pójdzie na urlop bezpłatny? 

Trzaskowski tłumaczył także, w jaki sposób ma zamiar zarządzać miastem oraz jednocześnie prowadzić kampanię wyborczą. - Dzisiaj przez te ostatnie miesiące zarządzałem Warszawą, pracując w ratuszu, ale olbrzymia większość spotkań odbywała się zdalnie. I okazuje się, że można zarządzać zdalnie miastem w sposób efektywny - przekonywał.

- I prowadzić kampanię wyborczą jednocześnie? - przerwała gościowi prowadząca Poranek Radia TOK FM. - Tak, prowadzić kampanię, dlatego, że ta kampania dzisiaj wygląda inaczej. (...) Powiedziałem jasno, że kiedy mnie nie będzie w Warszawie fizycznie, będę się zajmował kampanią poza Warszawą, wtedy będę na urlopie, a choćby dzisiaj, za chwilę, będę w ratuszu i zajmuję się żłobkami i przedszkolami, bo to jest w tej chwili najważniejsze. I w momencie, kiedy mówimy o tym jasno, że dzisiaj ta kampania będzie kampanią obrony samorządu przed zniszczeniem przez PiS, to jest jasne, że wymaga to działań bardzo aktywnych i również wpisujących się w zarządzanie miastem - ocenił prezydent stolicy.

Dziennikarka zwróciła jednak uwagę, że partia rządząca zarzuca prezydentowi Warszawy nieudolność. - PiS twierdzi, że jeśli chodzi o pomoc w ramach rządowej tarczy antykryzysowej, to w stolicy na 98 tys. przyjętych wniosków, rozpatrzono tylko niecałe 7 tys. - zaznaczyła Wielowieyska. 

- To jest klasyczny cynizm PiS, który opowiada o tym, że będzie pomagał przedsiębiorcom, natomiast  przerzuca na samorządy wszystkie związane z tym obciążenia. Bo przecież PiS - jak to PiS - przerzucił obowiązek wypłacania tych wszystkich pieniędzy na samorządy i my to robimy, robimy to bardzo szybko - tłumaczył Trzaskowski, dodając, że skierował do obsługi wniosków dodatkowych urzędników, którzy obecnie pracują również w soboty. Zaznaczył również, że te same urzędy pracy, które zajmują się wnioskami przedsiębiorców, muszą mierzyć się także ze zwiększającą się liczbą bezrobotnych. - Natomiast jak rozmawiam z rządem i pytam, dlaczego nie zorganizowaliście tego w sposób inny, dlaczego nie wzięliście na siebie odpowiedzialności za wypłacanie tych pieniędzy, dlaczego nie uelastycznicie prawa tak, żebym mógł skierować większą liczbę urzędników do wypłacania pieniędzy z tych wniosków, to oczywiście tam jest milczenie - skwitował, podkreślając, że tak samo było w sprawie otwarcia żłobków i przedszkoli. 

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie także na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM