Trzaskowski: jako prezydent nie ułaskawię tych, którzy próbowali organizować niedemokratyczne wybory

Z oburzeniem obserwuję tych, którzy próbowali organizować niedemokratyczne wybory; jako prezydent RP nigdy nie ułaskawię ludzi, którzy łamali prawo w taki sposób - oświadczył w poniedziałek kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafał Trzaskowski.
Zobacz wideo

Trzaskowski podkreślił na poniedziałkowej konferencji prasowej, że z oburzeniem obserwuje niektórych polityków, którzy próbują obecne, trudne czasy wykorzystać do tego, aby "budować fortuny rodzinne, budować fortuny z kolegami, żeby wykorzystywać moment, w którym wszyscy martwimy się o bezpieczeństwo, o miejsca pracy, by na tym budować swój osobisty zysk".

- Z równym oburzeniem obserwuję tych, którzy tę trudną sytuację próbują wykorzystać do doraźnych politycznych celów i próbowali organizować niedemokratyczne wybory. I chciałem jasno powiedzieć, że jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nigdy nie ułaskawię ludzi, którzy łamali prawo w taki sposób" - oświadczył kandydat KO na prezydenta.

Podkreślił, że "to, co najważniejsze, to uczciwość, ale również równość wobec prawa". - Nowy świat, ten, który obserwujemy, który wymaga nowej polityki, w której ludzie martwią się o bezpieczeństwo, musi być oparty o najważniejsze wartości - zaznaczył Trzaskowski.

Pytany, kogo ma na myśli, czy chodzi np. o wicepremiera Jacka Sasina, polityk powtórzył: - Obserwowaliśmy ten festiwal polityczny próby przygotowania wyborów, które byłyby wyborami zagrażającymi bezpieczeństwu Polek i Polaków, ale przede wszystkim wyborami, które łamałyby konstytucję i podstawowe zasady". "Byli w Polsce ludzie, którzy mieli przygotować niedemokratyczne wybory, osłabiając nieprawdopodobnie państwo polskie. I jeżeli niezależne sądy podejmą decyzje wobec odpowiedzialności tych ludzi, to ja, jako prezydent Rzeczypospolitej na pewno się nie zawaham i ich nie ułaskawię - podkreślił Trzaskowski.

Przekonywał, że "to, czego potrzebujemy w tych trudnych czasach, to silne państwo". - I każdy, kto próbuję to państwo osłabiać, osłabiać w taki sposób, że łamie konstytucję, podstawowe zasady demokracji, powinien zapłacić za to cenę. I to jest chyba jasne. Od tego na szczęście mamy niezależne sądy, ale dlatego potrzebny jest silny prezydent, który nie będzie się bał tego typu decyzji - wskazał kandydat KO.

Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM