Prof. Łętowska: Nawet największy tyran nie przyzna się, że manipuluje prawem

Chodzi o to, żeby na końcowym ogniwie "łańcucha" spraw znajdował się sąd niezawisły, który chce oddać sprawiedliwość ludziom, a nie zależy mu tylko na świętym spokoju - mówiła w TOK FM prof. Ewa Łętowska.
Zobacz wideo

Zgromadzenie Ogólne sędziów Sądu Najwyższego w sobotę po raz kolejny zbiera się, by spróbować wybrać wytypować pięciu ostatecznych kandydatów na stanowisko nowego pierwszego prezesa Sądu. Do tej pory swoje oświadczenia wygłosiło już dziesięcioro dotychczasowych kandydatów. Dwaj zdążyli odpowiedzieć na pytania od pozostałych sędziów. Prof. Ewa Łętowska, pierwsza polska Rzecznik Praw Obywatelskich, sędzia w stanie spoczynku, życzyła w TOK FM wszystkim sędziom, żeby "stanęli na wysokości zadania". Wspomniała w tym kontekście przemówienie sędziego Włodzimierza Wróbla, który także kandyduje. - Wróbel przekonywał, że warto być sędzią, choć bywa to często bardzo trudne. Sędzia to ktoś, kogo nie lubią pozostałe władze: ustawodawcza i wykonawcza, bo to oni nadają mu znaczenie. Ta konkurencja jest zawsze, jednak to sędziowie muszą być odważni, a władza nie może być zbyt brutalna w swoich działaniach – podkreślała gościni TOK FM.

Przekonywała, że Sąd Najwyższy musi pozostać niezależny i niezawisły, aby zagwarantować obywatelom, że wszyscy będą równi wobec prawa i tak samo traktowani przez instytucje publiczne. – Nawet największy tyran nie przyzna się do manipulowania prawem, do tego, że "ciągnie do siebie". Każdy będzie mówił, że chce aby niezawiśli sędziowie stosowali prawo, a kwestią czystego przypadku jest to, że działałoby to w ich interesie. Bez dobrze zakorzenionych wartości demokratycznych w nas, w sędziach,  zależy czy ideały będą realizowane – mówiła Łętowska.

Gościni TOK FM ostrzegała przed złudzeniem, że da się zbudować idealny system sądowniczy. – Zgadzam się z ludźmi, którzy uprawiają dzisiaj propagandę i mówią, że przecież w innych krajach nie jest lepiej. Wiadomo, dewiacje są wszędzie. Jednak w innych krajach takich spraw nie zamiata się pod dywan, są wykrywane a potem napiętnowane – wskazywała. Jej zdaniem właśnie tutaj swoją wielką rolę odgrywa Sąd Najwyższy. - Idzie o to,  żeby na końcowym ogniwie łańcucha znajdował się sąd niezawisły, który chce oddać sprawiedliwość ludziom, a nie zależy mu tylko na świętym spokoju – dodała.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Prof. Łętowska: Nawet największy tyran nie przyzna się, że manipuluje prawem
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 6 razy 2

    Skoro w państwie, nie ma urzędu obrony konstytucji

    z kompetencjami siłowymi,

    to każdy bydlak będący u władzy ,będzie wraz ze swoją "organizacją,

    mógł manipulować prawem!

  • tomaselli

    Oceniono 8 razy 2

    Mam nadzieje, ze wytypuja sedziow , ktorzy potrafia odroznic kolko od krzyzyka. 30 lat minelo , a komuchy dalej mieszaja.

  • fuqu

    Oceniono 1 raz 1

    nie wiem jak wygląda struktura sądów w normalnych krajach.
    Wiem, że gdyby jakikolwiek polityk (potencjalny klient takiego sądu) powiedział o sędzi/sędzinie:
    "to moje najnowsze odkrycie towarzyskie " i bywał "prywatnie" na obiadkach u żeczonego,
    to taki sędzia/sędzina by NIE ISTNIAŁ.
    Nawet nie dla tego, że to jest jakoś tam sprzeczne z prawem,
    on/ona po prostu ze wstydu by się pod ziemię zapadł/zapadła.

    U nas bycie qfnem nobilituje ...... ciekawe.

  • kubar33

    Oceniono 6 razy 0

    Z podziwem i jednocześnie smutkiem wysłuchałem wystąpienia Pana prof. Włodzimierza Wróbla, szkoda, że nie wszyscy zrozumieli o czym mówił i nie wszyscy potrafią zrozumieć co to znaczy prawdziwy patriotyzm.
    Ciekaw jestem panie Stępkowski (p.o. prowadzący te obrady) jak ty to swoim dzieciom wytłumaczysz. Że dostałeś polecenie żeby łamać prawo? Będą o was wszystkich, mianowanych przez neo-krs, mówić kiedyś że nawet nie trzeba było wam dawać 30 srebrników, żebyście zniszczyli kraj.

  • szpung

    Oceniono 9 razy -3

    Esbhecvja sie tam okopala i to wszystko dzieje sie 30 lat po odzyskaniu niezaleznosci od Moskwy. 30 bitych lat likwidowane sa pomniki utrwalaczy i wdziecznosci usuwane nazwy ulic KPP. 30 lat wierni przysiedze na wiernosc IIRP czekali na przynajmniej male upamietnienie odznaczeniami panstwowymi i trzdziesci lat toczyla sie wala o odebranie esbecji przywilejow chocby tych enmerytalnych Niby mowiono ze 40 lat Zydzi bladzili po pustyni zanim zbudowali swoje Jerusalem, ale przeciez mamy niby inne czasy w ktorych czas plynie szybciej, ale okazuje sie nic nowego pod sloncem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX