Luzowanie obostrzeń zbyt wczesne? "Zdumiewająco szybko przeszliśmy od patosu do liczenia strat"

Z jednej strony jest epidemia, walka z koronawirusem, a z drugiej strony przechodzimy od jednego etapu odmrażania gospodarki do kolejnego. To się daje połączyć z koncepcją ekonomii moralnej, bo nie mamy poczucia, że to przechodzenie ma jakieś ugruntowanie w danych statystycznych - mówiła w TOK FM prof. Małgorzata Jacyno.
Zobacz wideo

Tomasz Stawiszyński, prowadzący "Godzinę filozofów" w TOK FM, zastanawiał się, czy decyzje rządu o luzowaniu obostrzeń w związku z koronawirusem są słuszne. – Epidemicznie nie jesteśmy na etapie, który by usprawiedliwiał takie kroki. Ciągle zachorowań jest dużo, jesteśmy liderem pod tym względem w UE, szczyt zachorowań pewnie jeszcze przed nami – ocenił Stawiszyński. Prof. Małgorzata Jacyno z Instytutu Socjologii UW, odpowiadała, że rzeczywistość, która nas otacza, ma teraz dwojaki charakter. – Z jednej strony jest epidemia, walka z koronawirusem, a z drugiej strony przechodzimy od jednego etapu odmrażania gospodarki do kolejnego. To się daje połączyć z koncepcją ekonomii moralnej, bo nie mamy poczucia, że to przechodzenie ma jakieś ugruntowanie w danych statystycznych – mówiła prof. Jacyno.

Jej zdaniem, ludzie mogą się czuć przez to zdezorientowani. – Zdumiewająco szybko przeszliśmy od patosu z początku epidemii do liczenia strat ekonomicznych. To dość gwałtowne. Na początku nasze reakcje wydawały się pełne dyscypliny, solidarności. Teraz to bardziej kapitalistyczny rachunek decyduje o kolejnych etapach odmrażania obostrzeń – oceniła.

Podkreśliła, że istnieje też ważna uzupełniająca możliwość interpretacji tego, co robi rząd. Chodzi o adaptację do rzeczywistości. Jacyno podała nawet konkretny, "dość drastyczny" przykład. – Spójrzmy na innowacje. W Ameryce Południowej wynaleziono nowy rodzaj łóżka szpitalnego, które ma specjalne boki, więc natychmiast może być przekształcone w trumnę. Taka innowacja spełnia oczekiwania kapitalistycznej ekonomii. Pozwala uniknąć kosztów, to szybka, tania i skuteczna reakcja. Widać, że zaczynamy się adaptować – mówiła prof. Jacyno.

Według niej, trzymanie dystansu, czy unikanie kontaktu między ludźmi nie wynika z konieczności przetrwania naszego gatunku. – Darwin byłby tym zdumiony. Te działania to wymóg przetrwania ekonomii kapitalistycznej. To ważne, żeby wziąć pod uwagę, że rachunek ekonomiczny musi mieć dla siebie właściwe środowisko, czyli nasze poczucie, że musimy adaptować się do sytuacji, naturalizować ją – przekonywała gościni TOK FM.

Posłuchaj całej rozmowy redaktora Stawiszyńskiego z prof. Jacyno w podcaście:

DOSTĘP PREMIUM