Arłukowicz: Prawie zaśmiałem się na głos, gdy usłyszałem słowa marszałek Witek

- Pani Marszałek, to premier nie opublikował do tej pory uchwały PKW! To wy żeście wydrukowali karty w niewiadomy sposób i nie wiadomo, ile jest tych kart. To pani nie ogłosiła do tej pory terminu wyborów - wyliczał w radiu TOK FM Bartosz Arłukowicz.
Zobacz wideo

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek powiedziała, że wybory muszą się odbyć do 6 sierpnia, czyli do dnia, w którym kończy się kadencja prezydent Andrzeja Dudy. To odpowiedz na propozycję wicemarszałek Senatu Gabrieli Morawskiej-Staneckiej by głosowanie odbyło się dopiero po tym terminie. Witek twierdzi, że byłoby to działanie niekonstytycyjnym i zaapelowała o to, by Senat nie opóźniał prac nad ustawą dotyczącą wyborów prezydenckich.

W Wywiadzie Politycznym w TOK FM wystąpienie marszałek Witek komentował eurodeputowany z ramienia Platformy Obywatelskiej - Bartosz Arłukowicz:

- Prawie zaśmiałem się na głos, gdy usłyszałem słowa marszałek Witek o tym, że nie można dowolnie manewrować konstytucją. Witek oskarża dzisiaj opozycję o opóźnianie wyborów. Pani Marszałek, to premier nie opublikował do tej pory uchwały PKW! To wy żeście wydrukowali karty w niewiadomy sposób i nie wiadomo, ile jest tych kart. To pani nie ogłosiła do tej pory terminu wyborów, mimo, że ogłosić pani powinna na podstawie uchwały, której do tej pory nie podpisał premier - mówił Arłukowicz.

- To PiS dzisiaj łamie konstytucję. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu - dodał. 

Lewicka zastanawiała się, czy możliwy jest scenariusz, w którym Sejm odrzuci wszystkie senackie poprawki i prąc do wczesnych wyborów, zostawi Rafałowi Trzaskowskiemu 24 godziny na zbiórkę podpisów. - Jestem absolutnie przekonany, że PiS zrobi wszystko, aby utrudnić start lub uniemożliwić start Rafałowi Trzaskowskiemu. Mam niedobrą wiadomość dla polityków PiS: niezależnie od tego, jakie czynności podejmą, my razem, drużyną wystartujemy w tych wyborach i wygramy - powiedział bez wahania Arłukowicz. 

Polityk stwierdził, że przesadne zwlekanie z wyborami "nie jest w niczyim interesie", jednak Senat potrzebuje czasu, aby "wypuścić ustawę, którą da się czytać". - Priorytetem jest to, żeby wybory odbyły się możliwie najszybciej w możliwie bezpiecznej i demokratycznej formie - podkreślał.

Kiedy będą wybory?

Na pytanie o ogłoszenie nowego terminu wyborów marszałek Witek odpowiedziała, że jest na to jeszcze czas. Wcześniej premier Mateusz Morawiecki mówił, że najbardziej prawdopodobna data to 28 czerwca.

Tymczasem senacka większość dąży do tego, żeby w ustawie o nadzwyczajnym trybie wyborczym zostało zagwarantowane 10 dni na zbieranie podpisów przez kandydatów. To by oznaczało, że wybory prezydenckie mogą się odbyć 5 albo 12 lipca.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM