Tvp.info: Przyłapaliśmy Trzaskowskiego na zbieraniu podpisów. Kierwiński: To prowokacja

W Warszawie zbierane są podpisy na listach poparcia dla kandydatury Rafała Trzaskowskiego - poinformował w środę popołudniu portal tvp.info. Opublikował też nagranie, na którym widać jak zbierane są podpisy.
Zobacz wideo

Jak poinformował portal TVP Info, dokładny adres dwóch biur rachunkowych, gdzie wyłożone są listy, przekazał portalowi jeden z czytelników. "Sprawdziliśmy jedno z tych miejsc, na Pradze-Południe w Warszawie" – podali dziennikarze.

Portal dodał, że informację o nielegalnej zbiórce podpisów udało mu się potwierdzić na miejscu, a biuro prowadzi radna Koalicji Obywatelskiej Bożena Manarczyk, której w kampanii samorządowej osobistego poparcia udzielił Rafał Trzaskowski.

"Udaliśmy się tam, pytając, gdzie możemy złożyć podpis. Pani pracująca w biurze rachunkowym zaprosiła nas do środka i poinstruowała, gdzie i jak listę wypełnić" – pisze portal, który na swojej stronie publikuje też nagranie.

Kierwiński: Nie będzie zbiórki podpisów, póki nie ma terminu wyborów

- Nie prowadzimy żadnej oficjalnej zbiórki podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego; materiał portalu tvp.info to prowokacja - ocenił w rozmowie z PAP przewodniczący PO w Warszawie Marcin Kierwiński.

Jak podkreślił, "komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego nie jest zarejestrowany, partia nie prowadzi żadnej oficjalnej zbiórki".

- Trudno jest mi odnieść się do prowokacji TVP Info, rozumiem, że boją się kandydatury Rafała Trzaskowskiego - dodał.

- Ludzie dzwonią do nas, dopytują się, kiedy można będzie złożyć podpisy na kandydata, i wszystkich informujemy, że będziemy zbierać podpisy dopiero po ogłoszeniu wyborów, przez komitet wyborczy - powiedział.

Złośliwości Szumowskiego

Sprawę za to zdążył skomentować minister zdrowia Łukasz Szumowski. - W gonitwie do wyborów Rafał Trzaskowski wyprzedził Senat, który zdecydowanie się zapóźnia – powiedział, odnosząc się do doniesień medialnych o zbieraniu podpisów pod listami poparcia dla kandydata KO na prezydenta. 

Zauważył, że niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej mówili o krwi na rękach w kontekście wyborów korespondencyjnych. - Rozumiem, że teraz żaden nie ma oporów, żeby zbierać podpisy. Dzisiaj jest ponad 400 zakażeń, ale to nie przeszkadza, żeby te podpisy zbierać. Ten kontakt bezpośredni jest na pewno większy niż przy wyborach korespondencyjnych – podkreślił szef resortu zdrowia.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM