"Trzaskowski pokazał się jako polityczny fighter, a nie urzędnik z Warszawy, jak chce go pokazać PiS"

- Trzaskowski pokazał, że PO odrabia lekcje z przegranych wyborów - ocenił prof. Sławomir Sowiński. Politolog mówił, że polityk pokazał nie tylko emocje. Wykonał też ukłon w stronę wyborców innych kandydatów, bo chce nie tylko walczyć o II turę, ale o wygraną w całych wyborach. Prof. Ewa Marciniak zwróciła uwagę, że wystąpieniem w Poznaniu, Trzaskowski "wprowadził do dyskursu nowe określenie: nowa solidarność".
Zobacz wideo

Wystąpienie programowe Rafała Trzaskowskiego w centrum Poznania wysłuchał tłum sympatyków. Na początku polityk PO mówił m.in. o niezgodzie na obecną sytuację. - Potrzebna nam nowa polityka, odbudowanie więzi między Polkami i Polakami. Zostawmy polityków, którzy się kłócą. Jestem tu, by powiedzieć: mamy dość - mówił. Trzaskowski podkreślił też kilkukrotnie, że jest wierny zasadzie, by stać po stronie słabszych. Choć dziś, w wyniku pandemii, nie jest łatwo powiedzieć, kto jest tym słabszym. - Staram się być wśród tych, którzy mają problemy -  to rzemieślnicy, przedsiębiorcy, ludzie wolnych zawodów, to ludzie, którzy walczą o miejsca pracy - mówił, podkreślając, że obecnie w Polsce potrzebna jest "nowa solidarność". 

Jak komentowała w TOK FM prof. Ewa Marciniak, poznańskie wystąpienie można uznać, za otwarcie nowego etapu walki o prezydenturę. - W pierwszym etapie dominowały ostre wypowiedzi, nasycone krytyką urzędującego prezydenta. A  dziś wysłano bardzo wiele sygnałów pojednawczych. Pierwszy - Rafał Trzaskowski cytował list św Pawła do Galatów: "jeden drugiego brzemiona noście"; pokazał siebie jako chrześcijanina, człowieka, którego aktywność wyrosła przed 1989 rokiem. Pokazał, że nie jest człowiekiem znikąd, że jest człowiekiem, który współtworzył historię i może posługiwać się słowem "solidarność" - mówiła politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego, zwracając też uwagę na energię towarzyszącą wystąpieniu Trzaskowskiego. 

Polityk PO wspominał m.in., jak pomagał w kampanii przed wyborami 4 czerwca 1989 roku. A na tych plakatach, na zdjęciach z Lechem Wałęsą był i Jacek Kuroń i Jarosław Kaczyński. Bo wtedy, jak podkreślił, wszyscy grali w tej samej drużynie. 

Jak podkreśliła prof. Marciniak,  polityk PO "wprowadził do dyskursu nowe określenie - nowej solidarności".  Ekspertka zwróciła też uwagę, że Trzaskowski często mówił o przedsiębiorczości mieszkańców Wielkopolski oraz akcentował znaczenie samorządów. To może być trop na kolejne tygodnie walki o prezydenturę. - To może pokazywać nową oś kampanii: Polska samorządowa versus Polska centralizowana, sterowana z centrali - stwierdziła. 

"Trzaskowski pokazuje, że PO odrabia lekcje z przegranych wyborów"

Według prof. Sławomira Sowińskiego dzisiejsze wystąpienie pokazało, że "Trzaskowski nie tylko walczy o przejście do II tury, ale walczy o wygraną" w wyborach prezydenckich. - On już próbuje wyjść poza tradycyjny elektorat PO. Był więc m.in. ukłon w stronę programu 500 plus, przypominanie Lecha Kaczyńskiego. To ukłon np. o stronę wyborców PSL - mówił gość TOK FM. Jak dodał politolog, warto pamiętać, że choćby w ostatnich wyborach prezydenckich - w 2015 roku - w II turze poszło głosować ok. milion nowych wyborców". - O nich trzeba powalczyć i o nich Trzaskowski już myśli - uważa ekspert. Jak ocenił, polityk "pokazał się jako polityczny fighter, a nie urzędnik z Warszawy, jak chce go pokazać PiS".

Zdaniem prof. Sławomira Sowińskiego wystąpienie Rafała Trzaskowskiego pokazało, że "PO odrabia lekcje z przegranych wyborów". Dlatego też  tak ważne wystąpienie zorganizowano w Poznaniu, a wcześniej kandydat Platformy na prezydenta składał dużo wizyt w miejscowościach Pomorza Zachodniego, województwa lubuskiego, Wielkopolski. Jak mówił to mateczniki PO, tam często wygrywała, a w ostatnich głosowaniach wyniki były słabsze. Bo elektorat nie był dość zmobilizowany. - Trzaskowski przywraca też emocje, których brakowało PO. Pokazał, że o wartości, które się wyznaje, trzeba po prostu walczyć - powiedział rozmówca Ewy Podolskiej. 

Według najnowszego sondażu, gdyby w II turze Andrzej Duda spotkał się z Rafałem Trzaskowskim, to na urzędującego prezydenta chce głosować 51,32 proc.  wyborców, a na polityka PO - 48,68 proc

DOSTĘP PREMIUM