Szumowski tłumaczy się przed komisją zdrowia. Broni go też premier: "Uratował Polskę przed kataklizmem"

W Polsce od początku epidemii testujemy zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia, która zajmuje się wnioskiem KO o wotum nieufności dla szefa MZ.
Zobacz wideo

Sejmowa komisja zdrowia rozpatruje wniosek Koalicji Obywatelskiej o wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.

Jak oceniła posłanka KO Barbara Nowacka, szef MZ okazał się " jednym z najbardziej cynicznym i bezdusznych" ministrów. ,- Bo w czasie kiedy panował strach, kiedy ludzie się absolutnie bali o życie, zdrowie swoich najbliższych, kiedy bali się zakażenia, kiedy patrzyli, jak padały ich firmy, okazuje się, że pan minister miał inne priorytety - stwierdziła.

Polityczka zarzucała Szumowskiemu m.in. nieprzygotowanie Polski, resortu zdrowia i polskiego społeczeństwa na pandemię koronawirusa. - Jedyne co się okazuje, o co zadbali, pewno współpracownicy pana ministra, ale przecież pan minister też ponosi za to odpowiedzialność, to luki w prawie, które zapewniają im bezkarność przy różnego rodzaju dziwacznych zakupach - powiedziała Nowacka, nawiązując do informacji dotyczącej zakupu maseczek od firmy należącej do znajomego rodziny Szumowskich. 

Posłanka mówiła też o przypadkach, w których pracownicy szpitali dostawali nieodpowiednie kombinezony ochronne i korzystali z przygotowanych ad hoc zabezpieczeń. Na głosy oburzenia z sali odpowiedziała: "Do wszystkiego jest niestety smutna dokumentacja i nie zakrzyczymy rzeczywistości". 

- Jesteśmy w czasie pandemii i pytanie, czy minister Szumowski powinien być dalej ministrem, jeśli nie wiemy, jakie są prawdziwe intencje podejmowanych przez niego decyzji" - zastanawiał się inny poseł KO - Dariusz Joński.  Zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie chciało powołać "w tej lub przyszłej kadencji komisję śledczą" zajmie się sprawdzeniem, jak wydawało pieniądze Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Opozycja zarzuca min. Szumowskiemu, że kiedy był jeszcze wiceministrem nadzorującym NCBiR, to dotacje trafiały do firmy jego brata i żony. 

Łukasz Szumowski się broni

- Zaczynacie państwo od tego, że przygotowania do walki z epidemią rozpoczęły się późno. Jest ze mną Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas, który od pierwszych dni był w kontakcie z WHO, CDC, ECDC. Te organizacje, które zajmują się zawodowo (...) śledzeniem epidemii na świecie przekazywały komunikaty na bieżąco do Polski - mówił obecny na posiedzeniu Szumowski. Jego zdaniem, to właśnie "dlatego, kiedy pierwszy przypadek się pojawił służby sanitarne i sanepid były w stanie zlokalizować wszystkie autobusy i podróżujące nimi osoby".  - Wszystkich udało się zlokalizować i objąć nadzorem sanitarnym - przypomniał.

- Kiedy okazało się, że w zwalczanie epidemii musiało zaangażować się całe państwo, wszyscy ministrowie, wszystkie służby, premier, prezydent, byli gotowi na pomoc. Pierwsze dni także była z nami opozycja, ale, jak widać, bardzo krótką niektórzy mają pamięć - zauważył Łukasz Szumowski.

"Sami widzieliście, jakie maseczki zamówiła Unia"

- Piszecie państwo we wniosku, że nie skorzystaliśmy ze wspólnych zakupów Unii Europejskiej. Po pierwsze, to PO za swój największy sukces w walce ze świńską grypą uznała nieprzystąpienie do unijnych zakupów szczepionek. Po drugie, jakie maseczki Komisja Europejska przysłała krajom członkowskim, to państwo widzieliście. Te 1,5 mln maseczek z zamówionej partii 10 mln Komisja kazała zutylizować, bo po wykonanych w Polsce badaniach i po moim liście do pani komisarz, okazało się, że się po prostu nie nadają do użycia - podkreślił Szumowski.

Zwrócił uwagę, że "na razie jeszcze żaden kraj w Unii Europejskiej nie poinformował oficjalnie o tym, że skorzystał z tego mechanizmu, co więcej, kontrahenci, którzy oferowali towar we wspólnym przetargu, po zakończeniu tego przetargu zwiększyli ceny i kraje członkowskie kupiły mniejszą ilość towaru za te same pieniądze". - A termin realizacji jest chyba kilkunastu tygodniowy, więc wszyscy nadal czekają - dodał minister.

Czy wybory hybrydowe są bezpieczniejsze?

Odniósł się do zarzutu, że przez rekomendowanie korespondencyjnej formy głosowania w wyborach prezydenckich, naraził zdrowie i życie Polaków. - Chciałbym zapytać, jak państwo zagłosujecie w dzisiejszym głosowaniu, jak będziemy się pochylać nad głosowaniem mieszanym, w którym jest forma korespondencyjna zabezpieczona dla wszystkich Polaków, ale jest również forma tradycyjna - podkreślił. - Tylko przypominam, że prawie jednomyślnie państwa koleżanki i koledzy z Senatu poparli ten projekt. Czy teraz jest już to bezpieczne, a wtedy korespondencyjne było niebezpieczne? - pytał minister.

Szumowski powiedział, że bezpieczeństwo wyborów korespondencyjnych, które odbyły się w Bawarii, było analizowane przez niezależnych ekspertów m.in. z Wiednia i, jak wskazał, "nie ma danych, aby one zwiększały śmiertelność". - Nie przytoczyliście państwo moich rekomendacji, abyśmy się zajęli walką z koronawirusem i przesunęli o dwa lata kadencję pana prezydenta - zaznaczył.

- W Polsce od początku epidemii testujemy zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia. Rozszerzyliśmy te wskazania o pacjentów bezobjawowych jak np. na Śląsku i testów na milion mieszkańców realizujemy więcej niż np. we Francji, Szwecji, Korei - poinformował szef resortu zdrowia.

Odnosząc się do zarzutu opozycji, że do Polski trafiły maseczki, które nie miały wymaganych dokumentów i nie spełniały norm, odparł, że "maseczki miały certyfikaty, bez tego by nie trafiły na teren RP". - To, że nie spełniały norm, okazało się dopiero dzięki Ministerstwu Zdrowia - dodał. Wskazał, że norm nie spełniała też m.in. część maseczek przekazanych przez Komisję Europejską.

Morawiecki broni ministra

Premier Mateusz Morawiecki na wspólnej konferencji prasowej z ministrem zdrowia i z ministrem spraw wewnętrznych, powiedział, że dzięki dyscyplinie i spójności Polski, Polacy przechodzą zwycięsko walkę z koronawirusem.

Przypominał przy tym, że m.in. we Włoszech wywożono ciężarówkami zmarłych i chowano ich w zbiorowych groby, nie nadążano z chowaniem zmarłych, miało miejsce odłączanie od respiratorów ludzi starszych. - To wszystko w krajach Europy Zachodniej, to wszystko w Stanach Zjednoczonych - zaznaczył.

Szef rządu podkreślał, że "w analizach różnych instytutów Polska jest na czołowym miejscu jako ten kraj, który ratował człowieka, ratował przed śmiercią w samotności".

- Chce podziękować ministrowi Szumowskiemu, panu ministrowi Kamińskiemu za tamte trudne decyzje, odważne, które uratowały Polskę przed kataklizmem, jaki widzieliśmy w Europie Zachodniej. Uratowały i spowodowały, że dzisiaj możemy walczyć już o tę normalność, że dzisiaj idziemy w lepszy kierunku, możemy iść lepszą drogą, bezpieczniejszą dla zdrowia, bezpieczniejszą dla ratowania miejsc pracy i dziękuje za to, dziękuje za to wszystkim rodakom, dziękuje wszystkim Polakom za tak wspaniałą postawę, za to, że byliśmy i jesteśmy razem - mówił Morawiecki.

Sejmowa Komisja Zdrowia opowiedziała się przeciwko wnioskowi Koalicji Obywatelskiej o wotum nieufności dla ministra zdrowia. Za odrzuceniem wniosku Koalicji Obywatelskiej głosowało osiemnaścioro posłów, siedemnaścioro było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

DOSTĘP PREMIUM