Trzaskowski zbiera podpisy. Tusk pomaga: Obiecałem sto. W godzinę zebraliśmy trzysta. I zbieramy dalej

Rafał Trzaskowski złożył wniosek w PKW o rejestrację swego komitetu wyborczego. Kandydat KO na prezydenta ma sześć dni na zebranie 100 tys. podpisów. W całym kraju działacze i sympatycy KO nakłaniają do poparcia Trzaskowskiego.
Zobacz wideo

Przed złożeniem dokumentów w Państwowej Komisji Wyborczej, Rafał Trzaskowski sam zbierał podpisy w centrum Warszawy, przy stacji metra Politechnika. Na miejsce zbiórki przyjechał metrem. Tam czekali już na niego m.in. lider PO Borys Budka, sekretarz generalny Platformy Marcin Kierwiński, posłowie KO: Cezary Tomczyk i Adam Szłapka oraz liczne grono zwolenników.

- Dzisiaj zaczyna się ten nasz wielki bój i przede wszystkim droga do zwycięstwa; dzisiaj już formalnie, dlatego że zarejestrujemy komitet wyborczy, a ponieważ ja jestem absolutnie przekonany, że prezydent musi być silny, musi brać sprawy w swoje ręce, dlatego też chcę to zrobić osobiście" - powiedział prezydent Warszawy i kandydat KO na prezydenta. Zaapelował do swych zwolenników, by "energia, którą dzisiaj widzimy, rozchodziła się na całą Polskę".

Działacze i sympatycy KO relacjonują, że osoby zbierające podpisy, spotykają się z dużym zainteresowaniem.

W akcję zbierania podpisów zaangażował się były premier Donald Tusk. - Obiecałem sto. W godzinę zebraliśmy trzysta. I zbieramy dalej - poinformował na Twitterze.

Do rejestracji komitetu wyborczego kandydata na prezydenta potrzebne jest tysiąc podpisów poparcia, do rejestracji kandydata 100 tys. Rafał Trzaskowski ma na to czas do 10 czerwca.

DOSTĘP PREMIUM