Opozycja o wniosku zaufania Morawieckiego: Żenujące, przykrywanie afer, premier przychodzi z benzyną

Dziś potrzebujemy spokoju, a nie kolejnej hucpy politycznej - mówił Robert Biedroń na konferencji w Sejmie. I dodał, że "dzisiaj porażka władzy widoczna jest jak na dłoni".
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do Sejmu z wnioskiem o wotum zaufania, zrobił to w dniu, w którym Sejm miał debatować nad wotum nieufności dla Łukasza Szumowskiego. - Jeśli macie wystarczającą liczbę głosów, odwołajcie nas. Jeśli nie, przestańcie jątrzyć - powiedział dziś do opozycji szef rządu. Premier przekonywał, że rząd działał świetnie w trakcie epidemii, bardzo też dużo czasu poświęcił opozycji. Tak, jak się okazuje, nie tylko niepotrzebnie krytykuje ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, ale stanowi też "zagrożenie dla rodziny". 

Premier Morawiecki przychodzi do płonącego domu z benzyną

- Dziś potrzebujemy gaśnicy, a premier Morawiecki przychodzi do płonącego domu z benzyną. Dziś potrzebujemy spokoju, a nie kolejnej hucpy politycznej - na konferencji w Sejmie. I dodał, że "dzisiaj porażka władzy widoczna jest jak na dłoni". - Nie poradziliście sobie, panie premierze Morawiecki z kryzysem - stwierdził też kandydat Lewicy na prezydenta. 

Krytyki dla rządzących nie szczęścił też Krzysztof Gawkowski. - W PiS coraz większa panika. Nagłe wotum zaufania dla rządu to nic innego jak chwytanie się brzytwy! Czas zapłaty za polityczne grzechy jednak nadchodzi! Pewnie jeszcze nie dziś ale 28.06 na pewno - mówił polityk dziś w Sejmie. - Premier Morawiecki urządził w Sejmie RP konwencję wyborczą Andrzeja Dudy. Żenujące! Przyjdzie jednak czas rozliczeń. Niedługo - nie szczędził też ostrych słów premierowi.

- Mateusz Morawiecki opowiada właśnie, jak fatalnie Platforma Obywatelska reagowała po kryzysie w 2008. Czy to czasem nie ten sam Morawiecki, który im wtedy doradzał? - pytał również. 

Włodzimierz Czarzasty pytał zaś: - Co jeszcze zaproponujecie, żeby zwrócić na siebie i przykryć afery Sasina i Szumowskiego?

Liderzy PO też byli oburzeni dzisiejszymi działaniami w Sejmie premiera. - To, co pan premier przed chwilą powiedział, to była farsa. Próba przykrycia nieudolności tego rządu - stwierdził przewodniczący PO Borys Budka. - Czemu pan nie wspomniał o stadninie w Janowie? Czemu nie wspomniał o milionie samochodów elektrycznych lub o tym, jak jego rząd dał zarobić kumplom z banków, odkupując PKO za 123 złote, których teraz akcja warta jest 54 złote - kontynuował polityk. - Za co się nie zabierzecie, to zepsujecie. Mamy dość obłudy i kłamstwa. Gdyby pan był człowiekiem honoru, za Szumowskiego i za Banasia podałby się do dymisji - skwitował Budka.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM