Rafał Trzaskowski ma już ponad 330 tys. podpisów. "Ogromne szaleństwo, coś niesamowitego"

Cezary Tomczyk, szef sztabu Rafała Trzaskowskiego, mówił w TOK FM, że liczba podpisów pod kandydaturą polityka PO ciągle rośnie. - Przekroczyliśmy kolejną astronomiczną liczbę, jeśli chodzi o zbieranie podpisów - stwierdził gość Dominiki Wielowieyskiej.
Zobacz wideo

- Z tego miejsca bardzo chciałem podziękować (Polakom - red.), bo przekroczyliśmy kolejną astronomiczną liczbę, jeśli chodzi o zbieranie podpisów. Mamy już ich - według naszych wyliczeń - ponad 330 tysięcy. Ta liczba ciągle rośnie - mówił w Poranku Radia TOK FM Cezary Tomczyk, szef sztabu Rafała Trzaskowskiego, oraz dodał: Ta akcja zbierania podpisów to - w pozytywnym znaczeniu tego słowa - ogromne szaleństwo. Widzimy to w małych miastach, w dużych, średnich, na wsiach. To jest coś niesamowitego.

Wymaganą prawem liczbę 100 tys. podpisów kandydat KO przekroczył już w niedzielę przed południem - infomowano o zebraniu 130 tys. podpisów. 

Przekop Mierzei Wiślanej

Prowadząca program Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę, że ubiegający się o fotel prezydenta Rafał Trzaskowski krytykuje przekop Mierzei Wiślanej, choć w 2016 zagłosował za jego przeprowadzeniem. 

- To nie jest kwestia krytyki inwestycji, to jest kwestia krytyki momentu inwestycji i krytyki jej realizacji - tłumaczył Tomczyk oraz zaznaczył, że dzisiaj - kiedy całe państwo oszczędza - "głęboko nieprzyzwoite" jest wydawanie co miesiąc 250 tys. zł na pensje zarządu Centralnego Portu Komunikacyjnego. - I podobnie jest z mierzeją. Ta inwestycja w tej chwili to nie jest żadna inwestycja. To jest wycięty las na mierzei. Tam się w tej chwili zbyt wiele nie dzieje - mówił, dodając, że w niedzielę premier Mateusz Morawiecki zapytany o największą inwestycję, którą do tej pory zrealizował, "za bardzo nie miał co powiedzieć". - Prawda jest taka, że ten rząd nie zrealizował właściwie żadnej dużej inwestycji infrastrukturalnej od pięciu lat - stwierdził poseł. 

Ustawa skoromnościowa

Rafał Trzaskowski zapowiedział, że zgłosi projekt tzw. ustawy skromnościowej, która ma zmusić rząd do tego, aby przestrzegana była ustawa kominowa w odniesieniu do spółek państwowych. 

Kandydat na prezydenta wspominał przy tej okazji, że prezes CPK zarabia 50 tysięcy złotych miesięcznie za zarządzanie pustą łąką. Dziennikarka przypomniała jednak, że w czasach PO np. były minister skarbu - Aleksander Grad - zarządzał spółką PGE Energia Jądrowa i zarabiał 50 tys. zł brutto. - W sumie też za zarządzanie pustym polem, bo przygotowania do budowy tej elektrowni stały i za PO, i za PiS - zaznaczyła Wielowieyska. 

- O tym też mówił Rafał Trzaskowski, że takie sytuacje nigdy nie powinny się zdarzyć: ani wcześniej, ani teraz. (...) Te standardy muszą być dla wszystkich absolutnie równe. Ale jest jeszcze jedna rzecz, że świat się w tej chwili zmienił. (...) Że dzisiaj kwestia przyzwoitości w sprawie zarobków spółek Skarbu Państwa musi być na pierwszym froncie - tłumaczył Cezary Tomczyk. 

Zarzuty o blokowanie wypłaty odszkodowań ofiarom reprywatyzacji 

PiS zarzuca Trzaskowskiemu, że warszawski ratusz blokuje wypłaty ofiarom reprywatyzacji. - Komisja weryfikacyjna podejmowała decyzje o wypłacie odszkodowań przez miasto lokatorom, natomiast Urząd Prezydenta Warszawy zaskarża te decyzje do sądu - zwróciła uwagę prowadząca program. 

- Tak, ale to wynika z procedury i właśnie z jednego prostego faktu. PiS i pan Patryk Jaki (...) zapowiedział, że powstanie specjalna ustawa, która te sprawy rozwiąże (ustawa reprywatyzacyjna - red.). (...) To jest niespełniona obietnica PiS i Patryka Jakiego - stwierdził, dodając także, że "jest ogromna niepewność co do komisji reprywatyzacyjnej, jeśli chodzi o jej podstawy konstytucyjne". 

Dziennikarka powołała się jednak na zamieszczone w "Gazecie Wyborczej" informacje, według których  stołeczny ratusz nie tylko nie wypłacił odszkodowań ofiarom reprywatyzacji, lecz także w pozwie do sądu zawnioskował, by to lokatorów obciążyć kosztami procesu. 

W odpowiedzi szef sztabu kandydata na prezydenta powtórzył, że jest "ogromna wątpliwość prawna" co do działalności samej komisji reprywatyzacyjnej. - Dlatego każdą z tych spraw musi potwierdzić niezawisły sąd - podsumował oraz dodał, że Rafał Trzaskowski złoży projekt ustawy reprywatyzacyjnej, jeśli zostanie prezydentem. 

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM