Prezydent coraz bardziej upodabnia się do Bronisława Komorowskiego? "Andrzeja Dudę trzeba wymyślić na nowo"

Kampania Andrzeja Dudy nie ma tych emocji, które towarzyszyły mu w 2015 roku. - Nie ma opowieści, która mogłaby porwać wyborców. Pięć lat temu Duda wygrał na hasłach socjalnych i dzięki zmęczeniu Bronisława Komorowskiego. Dzisiaj wydaje się, że Duda zamienił się rolami z Komorowskim - mówiła w TOK FM Renata Grochal z "Newsweeka".
Zobacz wideo

Andrzej Duda wygra w drugiej turze z Rafałem Trzaskowskim, ale różnica między nimi będzie minimalna - wynika z sondażu Estymatora dla portalu DoRzeczy.pl. W pierwszej turze obecny prezydent otrzymałby 43,1 proc. poparcia, a prezydent Warszawy 25,3 proc. zaś w drugiej byłoby 51,1 proc. do 48,9 proc. W tych badaniach widać pewien trend pokazujący spadek poparcia urzędującego prezydenta. Jeszcze niedawno sondaże dawały mu zwycięstwo w pierwszej turze wyborów.

Według Renaty Grochal z "Newsweeka" kampania Andrzeja Dudy "nie ma tych emocji", które towarzyszyły mu w 2015 roku. - Nie ma opowieści, która mogłaby porwać wyborców. Pięć lat temu Duda wygrał na hasłach socjalnych i dzięki zmęczeniu Bronisława  Komorowskiego. Dzisiaj wydaje się, że Duda zamienił się rolami z Komorowskim. Doszedł do takiego momentu, że każdy ruch działa przeciwko niemu - mówiła Grochal. Na dowód przytoczyła sytuację opóźniania publikacji oświadczenia PKW o nieodbyciu się wyborów 10 maja. Przez to wstrzymywano restart kampanii wyborczej. - To podobno poseł Przemysław Czarnek wymyślił, żeby utrudnić start Rafałowi Trzaskowskiemu i dać tylko tydzień na zbieranie podpisów. A to zadziałało przeciwko PiS i okaże się wielkim sukcesem kandydata KO - wskazywała Grochal. Wcześniej w Poranku Radia TOK FM Cezary Tomczyk ze sztabu Trzaskowski zdradził, że kandydat ma już ponad 300 tys. zebranych podpisów. Grochal mówiła też, że w sztabie Dudy szukają "sposobu na Trzaskowskiego". - Tylko nie widać koncepcji - oceniła.

Zdaniem Marcina Makowskiego z tygodnika "Do Rzeczy" kampania Andrzeja Dudy wytraciła prędkość po restarcie. - Choć teoretycznie Trzaskowski mógł być wygodnym przeciwnikiem, bo można mu przypiąć wszystkie łatki Platformy Obywatelskiej, to jednak Dudzie trudno jest kontrować go bezpośrednio. Prezydent stolicy zmienił język, więcej mówi o solidarności, chwali Lecha Kaczyńskiego. Trzeba Andrzeja Dudę wymyślić na nowo, bo bycie lustrzanym odbiciem Trzaskowskiego nie zawsze pasuje - mówił Makowski. Dodał, że prezydent musi uderzyć w takie same tony jak pięć lat temu. - Musi powrócić do tego, w czym był silny. Spotkania z ludźmi w mniejszych miejscowościach, mówienie o inwestycjach, synergii z rządem. Nikt w sztabie Andrzeja Dudy nie spodziewał się, że ta kampania będzie dla prezydenta tak trudna - ocenił publicysta.

Renata Grochal dopowiedziała, że paradoksalnie siłą Andrzeja Dudy pięć lat temu było to, że nikt w niego nie wierzył. - Partia nie robiła mu kampanii, partia robiła kampanię Komorowskiemu i ją położyła. Teraz role się odwróciły. Przyklejenie Dudy do PiS, które jest obciążone aferami, to zasadniczy błąd. Żeby wygrać wybory, trzeba mieć 50 proc. głosów plus jeden, a tego współpraca z partią mu nie zapewni. Andrzej Duda po tych pięciu latach powinien stawiać się w roli arbitra, ale widać, że tego nie potrafi. To może być jego główna wada - podkreślała gościni Poranka Radia TOK FM.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM