Poseł PiS przekonuje, że "nic nie ma" do homoseksualistów. Ale sprzeciwia się "nachalnej propagandzie LGBT"

Rodzina składa się z kobiety i mężczyzny. Jestem przeciwny narzuceniu nachalnej propagandy, próbie wmówienia Polakom - twarzą tego jest Rafał Trzaskowski - że dwóch mężczyzn czy dwie kobiety mogą stworzyć rodzinę w jej dotychczasowym rozumieniu - przekonywał poseł PiS Rafał Bochenek.
Zobacz wideo

W środę prezydent Andrzej Duda podpisał zobowiązanie "Karta rodziny". To zbiór zasad, którymi - jak zadeklarował - będzie się kierował, podejmując decyzje o podpisywaniu ustaw uchwalanych przez parlament. Podpisując dokument, prezydent zobowiązał się do obrony instytucji małżeństwa i tworzenia dobrych warunków do wychowywania dzieci, tym samym deklarując brak zgody na adopcję dzieci przez pary homoseksualne. W karcie zaznaczono również, że zgodnie z zapisami konstytucji małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. "Karta rodziny" przewiduje też ochronę dzieci przed "ideologią LGBT". W dokumencie znalazły się zapisy dotyczące zakazu jej propagowania w instytucjach publicznych.

Według posła PiS i byłego rzecznika rządu Beaty Szydło Rafała Bochenka Polska jest krajem tolerancyjnym. - Jednak od jakiegoś czasu odbywa się tutaj natarczywa i nachalna propaganda zjawisk związanych z ideologią LGBT. Na przykład chodzi o seksualizację dzieci. Rafał Trzaskowski zobowiązał się tym środowiskom, że będzie takie zajęcia wprowadzał do szkół i przedszkoli (choć 1,5 roku od podpisana karty LGBT+ owe zajęcia się nie pojawiły - red.) - mówił Bochenek. Podkreślał przy tym, że sam również jest tolerancyjny i "nie ma kompletnie nic" do osób homoseksualnych. - Ale jak większość Polaków sprzeciwiam się narzucaniu takiej ideologii dorosłym czy tym bardziej dzieciom. Na taką politykę się nie zgadzam - mówił dalej.

Według Bochenka nie może być tak, że "pewne wartości z naszego kręgu kulturowego będą relatywizowane". - Rodzina składa się z kobiety i mężczyzny. Jestem przeciwny narzuceniu nachalnej propagandy, próbie wmówienia Polakom - twarzą tego jest Rafał Trzaskowski -  że dwóch mężczyzn czy dwie kobiety mogą stworzyć rodzinę w jej dotychczasowym rozumieniu - przekonywał poseł PiS.

Polityk stwierdził, że swoimi słowami wcale nie ubliża środowiskom LGBT. - Znam homoseksualistów i te osoby chcą normalnie funkcjonować. Rafał Trzaskowski organizuje przemarsze przez centrum stolicy (Trzaskowski w ubiegłym roku objął patronat nad Marszem Równości w Warszawie - red.) i akceptuje wulgarne wybryki. W Polsce jest miejsce dla każdego, ale nachalna próba narzucenia wartości bliskich LGBT jest zła. To niekorzystne dla tych ludzi i nikomu nie służy, bardziej szkodzi - ocenił Bochenek.

Podkreślił, że jego ugrupowanie szanuje wszystkich ludzi i jest bardzo tolerancyjne. Odrzucił argument, że przy okazji kolejnych wyborów PiS znów rozpoczyna nagonkę na środowiska LGBT. - Nasi parlamentarzyści tolerują takie postawy, ale nie będę ich afirmował. Taki sposób życia jest... to nie jest naturalne z punktu widzenia biologii - dodał.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM