10 proc. rekompensaty dla byłych właścicieli - propozycja reprywatyzacyjna Lewicy

Dla nas jako Lewicy prawo do tego, żeby dom był bezpiecznym miejscem, jest prawem nadrzędnym i chcemy zakończyć zakończyć z dramatem lokatorów, żeby ten proceder, ze ludzie tracą dom zakończyć raz na zawsze, raz na zawsze zakończyć niepewność ludzi, którzy mieszkają w kamienicach - mówiła Magdalena Biejat w TOK FM.
Zobacz wideo

Klub Lewicy w poniedziałek przedstawił projekt ustawy reprywatyzacyjnej.  Zakłada on całkowite wygaśnięcie roszczeń reprywatyzacyjnych za symboliczną rekompensatą dla spadkobierców oryginalnych właścicieli i tylko dla osób fizycznych, koniec zwrotów nieruchomości w naturze i niezbywalność prawa do rekompensaty. Ma spowodować koniec handlu roszczeniami. Rekompensata dla spadkobierców własności miałaby być w wysokości 10 proc. wartości nieruchomości, wyliczonej "historycznie", na dzień przejęcia przez Skarb Państwa i poddana rewaloryzacji.

Magdalena Biejat, wiceprzewodnicząca klubu Lewicy była gościem Agnieszki Lichnerowicz i tłumaczyła założenia tego projektu. 

- Nasza propozycja wywodzi się z dwóch założeń, filarów. Pierwszy to taki, że - dla nas jako lewicy - prawo do tego, żeby dom był bezpiecznym miejscem, jest prawem nadrzędnym i chcemy zakończyć zakończyć z dramatem lokatorów, żeby ten proceder, ze ludzie tracą dom zakończyć raz na zawsze, raz na zawsze zakończyć niepewność ludzi, którzy mieszkają w kamienicach - mówiła Biejat w TOK FM. 

- Drugi filar to pewność, że w tej chwili model reprywatyzacji w Polsce jest najbardziej kosztownym z możliwych. I jeśli chodzi o finanse publiczne i jeśli chodzi o skutki społeczne - dodała. 

Redaktor Lichnerowicz przypomniała, że często są to kamienice, które były kupą gruzu i w momencie przejęcia przez Skarb Państwa były kupą gruzu i bardzo często były odbudowywane w czynie społecznym lub przez państwo, a ich wartość, wartość rekompensat liczy się w oparciu o ich obecną własność

- Chodzi o to, żeby urealnić ceny na stan, kiedy one były przyjęte - odniosła się do tego Biejat.

- W tej chwili jeśli ktoś jest spadkobiercą, to może te roszczenia sprzedać i to źródło wielu dramatów, ponieważ te roszczenia są kupowane - dodała też. 

Zaznaczyła, że kosztorysu tej ustawy jeszcze nie ma, aczkolwiek przekonywała, że to rozwiązanie będzie tańsze niż obecne. Powiedziała też, że liczy, że PiS poprze ich projekt i są otwarci na rozmowy na ten temat.

Klub PiS złożył bowiem też w poniedziałek w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych wydanych z naruszeniem prawa stołecznych decyzji reprywatyzacyjnych. Chodzi m.in. o usprawnienie procedury przyznawania odszkodowań dla lokatorów.

- To pozwoli zabezpieczyć prawa lokatorów i faktycznie przerwać 'dziką' reprywatyzację nieruchomości wraz z ludźmi - powiedział Jan Śpiewak, szef stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa Jan Śpiewak w rozmowie z PAP. Wskazał przy tym, że pozwoli to naprawić krzywdy w tym sensie, że zostaną wypłacone odszkodowania osobom, którym zostały one przyznane przez komisję ds. reprywatyzacji. Jak dodał, dzięki tej nowelizacji "zostanie oderwana kwestia odszkodowania od kwestii samego postępowania administracyjnego dotyczącego unieważniania decyzji reprywatyzacyjnych".

Ponadto - jak zauważył - przejmowanie nieruchomości, które komisja weryfikacyjna uznała za nielegalnie zreprywatyzowane, będzie odbywać się w postępowaniu egzekucyjnym, czyli bez decyzji sądu. - To przyśpieszy zdecydowanie oddawanie tych nieruchomości w ręce miasta - mówił.

Zwrócił także uwagę, że projekt zakłada, iż odwołanie od samej decyzji komisji może wnieść tylko osoba poszkodowana przez reprywatyzację. - Ratusz nie będzie już sabotować tych odszkodowań – podkreślił.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM