Kaleta: Ruch ideologiczny LGBT zmierza ku temu, by rozbić konstrukcję rodziny

Ruch ideologiczny LGBT zmierza ku temu, by rozbić konstrukcję rodziny. Jeśli prezydent Andrzej Duda mówił o czymś, co przypomina bolszewizm, to jak najbardziej miał rację - powiedział w środę wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.
Zobacz wideo

- Cały ten ruch ideologiczny zmierza ku temu, by rozbić konstrukcję rodziny, by rodzice utracili możliwość wpływania na wychowanie własnego dziecka - ocenił Kaleta podczas prowadzonego na jednym z portali społecznościowych środowego "live chatu".

Dodał, że "właśnie tak samo działał komunizm, że trzeba też oderwać człowieka od jego naturalnego środowiska społecznego, aby mógł być on wyznawcą tego jedynie słusznego konstruktu komunistycznego".

Jak kontynuował Kaleta, "to są modele adekwatne, więc jeśli prezydent Duda mówił o czymś, co przypomina bolszewizm, to jak najbardziej miał rację". "Spójrzmy jak wygląda realizacja tego na Zachodzie: nie zgadzasz się z ideologią LGBT - będziesz zwolniony z pracy, nie zgadzasz się z ideologią LGBT - będziesz miał odebrane dziecko, nie zgadzasz się z ideologią LGBT - nie dostaniesz zlecenia - mówił.

- Osoby o innych poglądach, niepromujące i nieafirmujące tego ruchu, są poddawane ostracyzmowi na Zachodzie i my musimy w Polsce tego uniknąć - podkreślił.

W sobotę prezydent Andrzej Duda mówił w Brzegu, że "przez cały okres komunizmu w szkołach dzieciom wciskano komunistyczną ideologię". "To był bolszewizm. Dzisiaj też próbuje nam się i naszym dzieciom wciskać ideologię, tylko inną, zupełnie nową. To jest taki neobolszewizm" - dodawał. Jak zaznaczał prezydent, "jeżeli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, czy to jest ideologia, czy nie, to niech sobie zajrzy w karty historii i zobaczy, jak wyglądało na świecie budowanie ruchu LGBT, niech zobaczy, jak wyglądało budowanie tej ideologii, jakie poglądy głosili ci, którzy ją budowali".

Zdaniem Kalety, "do najbardziej zadeklarowanych osób spośród kandydatów na prezydenta, które mają program polityczny instytucjonalnego demontażu mechanizmów scalających rodzinę, należą Robert Biedroń i Rafał Trzaskowski". - Z tym że Robert Biedroń, jako prezydent Słupska przez swoją kadencję jasno prezentował swe poglądy, ale takich działań radykalnych, jakie w Warszawie podjął Rafał Trzaskowski, Biedroń w Słupsku nie podejmował - zaznaczył wiceminister.

Wskazał, że kilka miesięcy po objęciu urzędu prezydenta Warszawy Trzaskowski "przystąpił do realizacji skrajnie lewicowej agendy zwanej powszechnie kartą LGBT". Jak dodał "karta LGBT jest spisem postulatów ideologicznych".

- Rafał Trzaskowski w kampaniach unika trudnych tematów, ale po wyborach pokazuje swoją prawdziwą twarz - mówił Kaleta.

DOSTĘP PREMIUM