Z bonu na wakacje łatwo nie skorzystasz. Prezydencki pomysł pełen dziur i niejasności

Zasady korzystania z Polskiego Bonu Turystycznego miały być dla wszystkich proste i przejrzyste. W teorii. Tymczasem praktyka pokazuje, że nawet prezydencki minister nie jest pewien, jak z pomocą bonu będzie można finansować wypoczynek w kraju.
Zobacz wideo

Zaproponowany w czerwcu Polski Bon Turystyczny to odpowiedź rządzących na kryzys, który dotknął lokalną branżę turystyczną. Zgodnie z prezydenckim projektem ustawy przedstawionym przez Andrzeja Dudę, jednorazowy bon o wartości 500 złotych będzie przyznawany na każde dziecko w rodzinie (w przypadku dzieci niepełnosprawnych, świadczenie będzie wynosiło łącznie 1000 złotych). Korzystanie z tego dodatku obwarowano jednak wieloma warunkami.

Po pierwsze, bonów nie będzie można ze sobą łączyć. Co to oznacza w praktyce? Jeśli w danej rodzinie jest na przykład trójka dzieci, to nie oznacza, że rodzice mają do dyspozycji 1500 złotych na wyjazd tylko dla jednego z nich. Tak przynajmniej uważa prezydencki minister Paweł Mucha, choć w rozmowie z TOK FM nie był pewien, czy dobrze interpretuje zapisy ustawy. Po krótkim namyśle stwierdził jednak, że kwota wynikająca z bonu będzie przypisana zawsze do konkretnego dziecka.

I tu przechodzimy do drugiego warunku: za pomocą bonu będzie można sfinansować wypoczynek tylko wtedy, jeśli na wczasy zabierzemy dziecko ze sobą.

- Nie może być tak, że rodzice wydatkują te środki "bez dziecka" - mówi minister Mucha. - Ale może to być na przykład pobyt rodziców z dziećmi. Wtedy rozliczamy dziecko, korzystając z tego bonu. Może być też odwrotna sytuacja: w ramach jakiegoś obozu uruchamiam 200 złotych, a kolejne 300 złotych uruchamiam później, aż do wykorzystania limitu – tłumaczy wiceszef kancelarii prezydenta.

Po trzecie: bonem sfinansujemy tylko przyszłe wydatki, zrealizowane już po tym, jak ustawa wejdzie w życie. A to oznacza, że bon nie pomoże nam w odzyskaniu pieniędzy za opłacone wcześniej wakacje i wyjazdy.

Ponadto, bonem będzie można opłacić tylko nocleg lub imprezy turystyczne, organizowane w miejscach, które znajdą się na specjalnej liście prowadzonej przez Polską Organizację Turystyczną. Bonu nie będzie można wymienić na gotówkę, a zgromadzone na nim środki będzie można wykorzystywać na wypoczynek w kraju aż do końca marca 2022 roku.

Bon turystyczny ominie cyfrowo wykluczonych?

Osobny problem stanowi procedura przyznawania bonu, choć dla wielu rodzin będzie ona bardzo prosta i wygodna. Zgodnie z propozycją prezydenta wniosek o świadczenie będzie można złożyć tylko przez internet, za pomocą zusowskiej Platformy Usług Elektronicznych (PUE). Pytanie jednak, co z osobami, które są cyfrowo wykluczone?

- Rodzinami zastępczymi spokrewnionymi bywają często dziadkowie. Zatem apeluję do państwa o rozważenie możliwości wprowadzenia bonu nie tylko w formie elektronicznej, ale również fizycznej - mówiła podczas posiedzenia senackiej komisji rodziny Monika Małowiecka ze Związku Powiatów Polskich.

Paweł Mucha zapewnia, że każda uprawniona rodzina będzie mogła aktywować bon. Jego zdaniem osoby cyfrowo wykluczone będą miały do wyboru dwa rozwiązania. Pierwsze to wizyta w placówce ZUS-u, gdzie urzędnicy pomogą w założeniu konta PUE. Drugi sposób to wsparcie ze strony samorządowych jednostek, takich jak Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie (PCPR).

- Oczywiście PCPR-y mogą udzielić takim osobom wsparcia w korzystaniu z tego systemu. Natomiast należy pamiętać, że jest to zawsze jakieś naruszenie bezpieczeństwa danych osoby uprawnionej – przypomina Małowiecka.

Bon za cztery miliardy złotych

Autorzy ustawy przekonują, że całkowity koszt Polskiego Bonu Turystycznego - wraz z jego obsługą - nie powinien przekroczyć 4 miliardów złotych. Źródłem finansowania programu będzie Fundusz Przeciwdziałania Covid-19, a w razie jego likwidacji - budżet państwa. Ustawa ma wejść w życie dzień po jej ogłoszeniu.

Jeszcze kilka miesięcy temu rząd rozważał, że wartość bonu będzie wynosiła 1000 złotych, które jednorazowo trafią do wszystkich etatowców, zarabiających poniżej średniej krajowej.

We wtorek grupa senatorów opozycji zaproponowała, by Polski Bon Turystyczny przyznać także emerytom i rencistom. W środę ustawą o bonie zajmie się Senat. Jeśli opozycja przegłosuje w nim swoje poprawki, przepisy znów trafią do Sejmu. Dodatkowe posiedzenie w tej sprawie ma się odbyć jeszcze przed drugą turą wyborów.

Posłuchaj podcastu: 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM