Ziobro o projekcie Dudy: Prezydent odpowiada na agresję pewnych środowisk

Ministerstwo sprawiedliwości popiera dążenia prezydenta Andrzeja Dudy, aby w konstytucji był zakaz adopcji dzieci przez pary jednopłciowe - powiedział w Tomaszowie Mazowieckim (Łódzkie) szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Zobacz wideo

Inicjatywa prezydenta, który chce umieszczenia w Konstytucji RP artykułu o zakazie przysposobienia i adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, jest jak najbardziej słuszna - odpowiedział na pytanie PAP minister Ziobro, podczas konferencji prasowej w Tomaszowie Mazowieckim.

- Prezydent odpowiada na agresję pewnych środowisk, które chcą narzucić większej części społeczeństwa swoje własne poglądy i wymusić zmiany w funkcjonalnym zakresie rodziny - podkreślił minister.

- Dotyczy to także edukacji seksualnej, której elementy mogą przekazywać osoby nieodpowiednie dla wychowania najmłodszych - dodał Ziobro.

- Prezydent chce zagwarantować poczucie bezpieczeństwa polskim rodzicom, poprzez zapisy w polskiej konstytucji - powiedział szef MS. Jak dodał, środowiska liberalne i lewicowe mają różne, sprzeczne z interesem rodziny, pomysły na wychowanie i edukację dzieci i młodzieży.

- Jeśli słyszę stanowiska pana Biedronia i pana Trzaskowskiego, i jego zastępcy pana Rabieja, ufam, że konstytucja zostanie zmieniona w zakresie wpisania zakazu adopcji dzieci przez pary jednopłciowe - powiedział Ziobro.

Trzaskowski: W tej kwestii zgadzam się z prezydentem

W sobotę prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że w polskiej konstytucji powinien wprost być zapis, że wykluczone jest przysposobienie lub adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym. - W poniedziałek podpiszę odpowiedni dokument wraz z prezydenckim projektem zmian w konstytucji powiedział prezydent Andrzej Duda.

- Jestem przeciw adopcji dzieci przez pary jednopłciowe i wydaje mi się, że takie jest stanowisko większości partii politycznych - skomentował to Rafał Trzaskowski. Jak dodał, w tej akurat konkretnej kwestii zgadza się z ubiegającym się o reelekcję prezydentem.

- Nie znam żadnego polityka mainstreamowego, poważnego, zwłaszcza nikogo, kto startował w wyścigu wyborczym, kto chciałby się zgodzić na taką adopcję. Jak zwykle pan prezydent zajmuje się tematem zastępczym - stwierdził Trzaskowski.

DOSTĘP PREMIUM