Piotr Kraśko apeluje do RPO w sprawie prezydenckich debat. "Zróbmy to!"

Brak debaty prezydenckiej z prawdziwego zdarzenia i zastąpienie jej jednoosobowymi prezentacjami kandydatów powoduje, zdaniem Piotra Kraśki, że Polska nie wygląda "jak poważna, stabilna demokracja". - Mamy do czynienia z sytuacją absurdalną - ocenił dziennikarz w TOK FM. Dlatego proponuje, by za uporządkowanie sprawy prezydenckich debat wziął się RPO.
Zobacz wideo

Na czym dokładnie miałoby wyglądać zaangażowanie instytucji rzecznika praw obywatelskich? - Wiem, że to bardzo zajęta osoba, instytucja, ale chyba jedyna, która mogłaby się pochylić nad przygotowaniem komisji ds. formatu debat prezydenckich. Chyba właśnie taka ponadpartyjna instytucja mogłaby się zastanowić, jak taki format powinien wyglądać. RPO byłby najlepszy, by temu zadaniu podołać. Amerykanie powołali taką komisję w 1988 roku i raz na zawsze taki format (debat kandydatów na prezydenta) stworzyli - wyjaśniał Piotr Kraśko w Poranku Radia TOK FM. Dziennikarz zaznaczył, że dzięki obowiązującym w USA zasadom, choć wybory prezydenckie odbędą się w listopadzie, to Amerykanie już od dawna wiedzą, że będą trzy debaty - pierwsza we wrześniu.

Jak przypomniał Kraśko, z debatami przed wyborami prezydenckimi było u nas różnie. Ale nigdy nie doszło do takiej sytuacji, jak w tym roku, kiedy w ostatnim tygodniu przed drugą turą wyborów prezydenckich kandydaci występowali w "debatach" solo.

- W tym roku mamy do czynienia z sytuacją absurdalną, przynajmniej tak widzi to świat: naprawdę nie wyglądamy jak poważna, stabilna demokracja. Nie może być tak, że politycy w takich sprawach dyktują warunki, na coś się zgadzają, na coś się nie godzą. To po prostu niedopuszczalne! RPO mógłby być idealny, by pomyśleć, jak taka komisja mogłaby funkcjonować, bo jest prawem obywatela, żeby taką debatę zobaczyć, żeby móc w pełni świadomie podjąć decyzję w dniu wyborów - argumentował.

"Proszę pomyśleć, może to zadanie właśnie dla pana. Zróbmy to!"

Gospodarz Poranka Radia TOK FM raz jeszcze odwołał się do doświadczeń Amerykanów.  - Kluczową sprawą jest, kto decyduje o tym, kto zadaje pytania w debacie. W USA odpowiada za to Instytut Gallupa, czyli najstarszy instytut badania opinii społecznej na świecie, a nie stacja telewizyjna, czy ktoś inny. Chodzi o to, by tak wybrać grupę osób zadających pytania, by była to Ameryka w pigułce - mówił. - Panie Rzeczniku Praw Obywatelskich, proszę pomyśleć, może to zadanie właśnie dla pana. Zróbmy to! - zakończył swój apel Kraśko.

Posłuchaj całego przeglądu prasy Piotra Kraśki.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM