Przyszłość PO w rękach Trzaskowskiego. "Albo głęboki reset, albo zostaje z tym co jest"

Tylko Rafał Trzaskowski ma władzę i legitymację, żeby nadać PO nowy kierunek, albo zostawić to co jest, bo przecież w sumie okazało się, że przegrali te wybory tylko o włos. Może z tego się odrodzić jakaś neoPlatforma, która wygra wybory za trzy lata - ocenił w TOK FM prof. Antoni Dudek.
Zobacz wideo

Borys Budka ma maksimum trzy miesiące, aby w porozumieniu z Rafałem Trzaskowskim przygotować nowy koncept. W innym wypadku wszystko runie - powiedział w rozmowie z portalem Interia.pl senator Koalicji Obywatelskiej Bogdan Zdrojewski.

Zdaniem profesora Antoniego Dudka senator PO może nie mieć do końca racji. – Chyba że ma jakąś wiedzę, że Jarosław Kaczyński szykuje szybkie i gwałtowne przedterminowe wybory parlamentarne. Wówczas taki  nowy pomysł programowy byłby potrzebny. Natomiast nie sądzę, żeby szef PiS w tak krótkim czasie planował taki ruch, stąd uważam, że pośpiech nie jest uzasadniony – ocenił politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Według prof. Dudka Platforma Obywatelska musi zadać sobie pytanie, w jaki sposób może pokonać PiS za trzy lata. – To jest ten czas, by na bazie spektakularnego wyniku Rafała Trzaskowskiego - nikt jeszcze nie przegrał, mając poparcie ponad 10 mln wyborców – w porozumieniu z Szymonem Hołownią budować nową partię centrum. I to właśnie sam Trzaskowski ma do tego mandat. Pytanie, czy będzie miał na to czas i chęci, bo zbudowanie czegoś, co nie będzie tylko przemalowaną Platformą, będzie bardzo trudne – mówił dalej gość TOK FM. Problemem mogą być przede wszystkim kadry. – W partii jest potrzebna zasadnicza zmiana personalna. Mam wrażenie, że wielu działaczy PO się po prostu zużyło i Trzaskowski musiałby ich zastąpić. Poważny problem to znalezienie następców. Politykę trzeba robić z konkretnymi ludźmi, a nie marzeniami – wskazywał prof. Dudek.

Przed prezydentem Warszawy stoi teraz duże polityczne wyzwanie. – Tylko on ma władzę i legitymację, żeby nadać PO nowy kierunek, albo zostawić to co jest, bo przecież w sumie okazało się, że przegrali te wybory tylko o włos. Może z tego się odrodzić jakaś neoPlatforma, która wygra wybory za trzy lata. Wszystko zależy od niego, albo głęboki reset, albo zostaje z tym, co ma – podkreślał gość TOK FM.

Zdaniem prof. Dudka powyborcza PO musi starać się pozyskać wyborców Szymona Hołowni, bo jego plan budowy ruchu społecznego może nie przetrwać próby czasu. – Dowiezienie tego entuzjazmu do wyborów za trzy lata jest bliskie zero. Trudno utrzymać poparcie społeczne i zainteresowanie działaczy bez struktur i miejsca w parlamencie. Historia jest bezlitosna dla takich projektów. Trudno będzie Hołowni działać samodzielnie, a musi pamiętać o tym, że 85 proc. jego zwolenników w drugiej turze poparło Trzaskowskiego. W interesie byłego kandydata na prezydenta leży pozyskanie Hołowni, a nie odwrotnie. A to może być o tyle cenne, że Hołownia w pół roku zaprezentował programowo więcej, niż PO przez cztery lata będąc w opozycji – komentował profesor Antoni Dudek.

Posłuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM