Wicepremier Emilewicz "nie widzi" ataku "Wiadomości" na Morawieckiego. "Pozycja premiera niezagrożona"

- Rolą Jacka Kurskiego jest zarządzać telewizją publiczną. Nie jest politykiem, który organizuje scenę polityczną w Polsce - mówiła w TOK FM wicepremier Jadwiga Emilewicz. Przekonywała, że pozycja premiera Mateusza Morawieckiego nie jest zagrożona.
Zobacz wideo

Wicepremier Jadwiga Emilewicz przypomniała w Poranku Radia TOK FM, że premier Mateusz Morawiecki o ewentualnej rekonstrukcji rządu i jego odchudzeniu mówił już od dłuższego czasu. – Jeśli do tego dojdzie, to najwcześniej po wakacjach. Liderzy koalicji rządzącej, przy pewnie niemałym udziale samego premiera, zdecydują o jej kształcie – zapewniała polityczka Porozumienia.

Emilewicz zapewniała, że nie zamierza zdetronizować Jarosława Gowina ze stanowiska szefa partii. Komentowała też spekulacje dotyczące prób podkopywania pozycji Mateusza Morawieckiego. W mediach coraz częściej ukazują się informacje o frakcyjnych starciach w PiS. Celem ma być właśnie Mateusz Morawieckiego. Jacek Żakowski przypomniał, że w jednym z wydań "Wiadomości" TVP, doszło do ataku na premiera za to, że pozwalał umieszczać reklamy rządowych tarcz antykryzysowych w mediach, które nie są przychylne rządowi. Wicepremier stwierdziła, że ona takich ataków ze strony telewizji Jacka Kurskiego "nie widzi". – Stanowisko premiera definiuje pozycja Polski. Perspektywy dla naszego kraju na koniec roku są jednymi z najbardziej optymistycznych. To jakieś incydentalne wydarzenie w "Wiadomościach". To raczej niepoważny wybryk reportera, jak się domyślam – wyjaśniała wicepremier.

Podkreślała, że pozycja premiera nie jest zagrożona. – Nie traktuje tego zupełnie poważnie. Rolą Jacka Kurskiego jest zarządzać telewizją publiczną. Nie jest politykiem, który organizuje scenę polityczną w Polsce – przekonywała rozmówczyni Jacka Żakowskiego.

Przypomnijmy, że Jacek Kurski wielokrotnie pokazywał, jak ważną rolę pełni w kwestiach czysto politycznych. Choćby przez obecność w najbliższym otoczeniu prezesa Kaczyńskiego podczas wieczoru wyborczego jesienią 2019 roku (po wyborach parlamentarnych). Tuż po wyborach prezydenckich złożył wizytę szefowi klubu PiS i wicemarszałkowi Sejmu - Ryszardowi Terleckiemu. - To było spotkanie ekspertów od polityki. Chodziło o to, co powinniśmy robić w najbliższych latach, żeby znów wygrać wybory - powiedział Wyborczej sam Terlecki. W rozmowach uczestniczyli też m.in. wicepremier Jacek Sasin i doradca prezydenta - Andrzej Zybertowicz.

Bon turystyczny już w te wakacje?

Jadwiga Emilewicz komentowała nie tylko tematy stricte polityczne. Wicepremier zachwalała też bon turystyczny, który został uchwalony w minioną środę przez Sejm. Dzięki bonowi dla każdego dziecka będzie można nim opłacić np.: pobyt w hotelu, pensjonacie, gospodarstwie agroturystycznym, na kolonii, obozie harcerskim, sportowym czy rekreacyjnym. Ustawa czeka teraz na podpis Andrzeja Dudy. – Prezydent ma na to 21 dni, ale liczę na to, że stanie się to nawet wcześniej. Wówczas ZUS będzie gotowy do wypłacania świadczeń na przełomie lipca i sierpnia. Bon zostanie wygenerowany po zarejestrowaniu się na Platformie Usług Elektronicznych ZUS, czyli podobnie, jak w przypadku programu 500 plus – podkreśliła gościni Poranka Radia TOK FM.

Wicepremier dodała, że bon zostanie przekazany SMS-em na podany przez starającego się o niego numer telefonu, bądź e-mailem na podany adres mailowy. - Dostaniemy numer, który jest rodzajem portmonetki, z której płacimy za usługi hotelowe, noclegowe, za obozy sportowe organizowane przez organizacje pozarządowe, kluby sportowe - tłumaczyła Emilewicz.

Bonem będzie można też płacić wielokrotnie do 31 marca 2022 roku.

Posłuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM