Rzecznik Mariusza Kamińskiego: Przekop Mierzei Wiślanej celem rosyjskiej propagandy

"Wraz z postępem prac przy budowie kanału żeglownego przez Mierzeję Wiślaną, rośnie aktywność rosyjskich ośrodków propagandowych, które próbują podważyć lub ośmieszyć zasadność tej inwestycji" - ostrzega w specjalnym komunikacie, opiublikowanym przez PAP, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.
Zobacz wideo

Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora Mariusza Kamińskiego,wskazuje, że w tekstach zamieszczonych na portalach szerzących kremlowską narrację widoczna jest presja informacyjna, która ma na celu torpedowanie działań polskiego rządu, a w konsekwencji całkowite zablokowanie projektu przekopu Mierzei Wiślanej.

Jednym z pojawiających się motywów jest twierdzenie, że Polska w ogóle nie potrzebuje tego rodzaju inwestycji. Jak wskazuje Żaryn, rosyjska propaganda twierdzi, że budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu zarówno z powodów gospodarczych, jak i z punktu widzenia bezpieczeństwa RP. "Na potrzeby kremlowskiej propagandy rozpowszechniana jest teza, że budowany kanał nie będzie przystosowany do przyjmowania dużych jednostek. W konsekwencji stroną, która najbardziej skorzysta na tej inwestycji, będzie posiadająca odpowiednie okręty Rosja: jedynym surowcem transportowanym przez budowany kanał będzie rosyjski węgiel, a na dodatek przekop Mierzei Wiślanej otworzy drogę rosyjskim żołnierzom" - relacjonuje Żaryn.

Jak dodaje, pojawiają się również wyliczenia rzekomych ekspertów, którzy podważają opłacalność inwestycji. "Przekop przedstawiany jest jako wyraz gigantomanii i antyrosyjskich fobii obecnego rządu" - wskazano w komunikacie.rzecznika koordynatora służb. Jak pisze w komunikacie Żaryn, kolejnym motywem pojawiającym się w narracji prokremlowskich mediów jest przekaz, że przekop Mierzei Wiślanej będzie miał katastrofalne skutki dla środowiska naturalnego. W publikacjach wskazuje się, że inwestycja doprowadzi do wymarcia niektórych gatunków ryb i ptaków, a także spowoduje problemy w zaopatrzeniu w słodką wodę miejscowości znajdujących się na wybrzeżu, w tym Elbląga i Kaliningradu. Projekt ma również spowodować problemy w branży turystycznej zniszczyć plaże i ruch turystyczny, pozbawiając tym samym dochodów mieszkańców Krynicy Morskiej.

Celem tego rodzaju publikacji - zdaniem rzecznika koordynatora służb - jest m.in. przedstawianie inwestycji jako zagrożenia dla środowiska naturalnego i okolicznych miejscowości oraz wzbudzanie niepokoju u osób związanych z branżą turystyczną.

W komunikacie, który publikuje PAP, wskazano też, że elementem przekazu rosyjskiej propagandy jest także przedstawianie budowy kanału żeglugowego jako bezsensownego wydawania pieniędzy.

Żaryn ocenia, że działalność informacyjna Rosji skupiona wokół budowy kanału wygląda jak skoordynowana i zaplanowana kampania propagandowa, mająca na celu wywołanie skutków politycznych zmuszenie Polski do porzucenia projektu.

Przypomnijmy, że w czasie zakończonej niedawno kampanii wyborczej, Andrzej Duda przedstawiał przekop jako jedną ze sztandarowych wielkich inwestycji, które mają nie tylko przynieść zatrudnienie, ale też podnieść prestiż Polski. - Kanał żeglugowy na Mierzei Wiślanej ma charakter wzmacniania polskiej suwerenności, niezależności i wolności - mówił w maju prezydent podczas wizyty na budowie. Towarzyszył mu premier Mateusz Morawiecki.

Przekop Mierzei Wiślanej krytykowany od lat

Warto przypomnieć, że projekt przekopu, który Prawo i Sprawiedliwość promowało, jeszcze nim doszło do władzy, od początku spotykał się z krytyką nie tylko polityków krytycznych wobec partii Jarosława Kaczyńskiego, ale też polskich naukowców i ekologów. Na przykład prof. Włodzimierz Rydzkowski z Katedry Polityki Transportowej Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego wielokrotnie zwracał uwagę, że nie da się wyliczyć, ile tak naprawdę będzie kosztować inwestycja. Zwracał też uwagę to, że nie ma ona sensu, bo "w Polsce nie ma ładunków, które można byłoby przez niego transportować, a potem w Elblągu przeładowywać". 

Inwestycję od początku krytykowali też ekolodzy, którzy zwracali uwagę na niepowetowane straty, jakie realizacja projektu, przyniesie dla przyrody.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM