Trzaskowski zapowiada ruch obywatelski, a co z PO? "Lifting nie wystarczy, w finale potrzebna jest rewolucja"

Rafał Trzaskowski w Gdyni zapowiedział budowę Nowej Solidarności, ruchu obywatelskiego, który ma "podtrzymać energię" wyzwoloną w czasie kampanii prezydenckiej. Borys Budka mówił za to o wyciąganiu wniosków. Jakie zmiany mogą nastąpić w PO? - Potrzebna jest zmiana komunikacji, nowa narracja, pozyskanie silnych skrzydeł - wyliczał w TOK FM senator Bogdan Zdrojewski.
Zobacz wideo

Rafał Trzaskowski wraz z Borysem Budką wspólnie podsumowali kampanię wyborczą prezydenta Warszawy, który bez powodzenia walczył z Andrzejem Dudą o fotel głowy państwa. Choć druga tura dla Trzaskowskiego skończyła się przegraną, poparło go ponad 10 milionów wyborców.

- Wszyscy się obudziliśmy przez ostatnie dwa miesiące, ta energia jest absolutnie niebywała. Naszym wspólnym zadaniem jest to, żeby kontynuować budowę nowej solidarności, przede wszystkim podtrzymać w nas determinację, podtrzymać w nas wiarę i niebywałą energię - podkreślił. I zadeklarował stworzenie ruchu obywatelskiego. - Dlatego że partie nie wystarczą, musimy robić to wspólnie. (...) Jeżeli nie chcecie się zapisać do partii politycznej, to chodźmy razem, stwórzmy ruch obywatelski, który z samorządami, z organizacjami pozarządowymi, razem z ośrodkami analitycznymi i z ludźmi dobrej woli będzie tworzyć podstawy do tego, żeby bronić społeczeństwa obywatelskiego i wszystkich niezależnych instytucji. Zróbmy to razem - apelował Trzaskowski. O potrzebie zmian mówił również przewodniczący PO Borys Budka. 

Karolina Lewicka pytała w TOK FM senatora Bogdana Zdrojewskiego o plany i pomysły na reformy w Platformie. Polityk podkreślał, że nie wolno zachłysnąć się wyborczym wynikiem Trzaskowskiego, a jednocześnie nie można pozwolić go zmarnować. Jak mantrę powtarzał, że jeśli PO chce być nie tylko liderem opozycji, a zwycięzcą, musi pokazać nową jakość. 

- To nie jest wynik PO, to jest wynik Trzaskowskiego, w którym mieszczą się - poza poparciem dla Platformy - wyniki innych kandydatów. Mieści się też ten fragment elektoratu, który głosował na Rafała Trzaskowskiego, bo nie chciał Andrzeja Dudy jako prezydenta - podkreślał.

Zdrojewski odrzucił ideę, że PO powinna skupić się tylko na tych regionach czy grupach społecznych, które kandydata opozycji nie wsparły. Taką opinię wygłosił np. Bartosz Arłukowicz, który jako cel dla PO wskazał pozyskanie wyborców na wsiach.

- Jeżeli pojedziemy tylko na wieś i opuścimy miasto, to popełnimy błąd. Nie wolno stracić tych, którzy zagłosowali na Rafała Trzaskowskiego. Niestety zaniedbaliśmy komunikację w maleńkich miejscowościach i na wsi, musimy tam pozyskać elektorat. Określona część PO musi tam tę pracę rozpocząć, ale nie cała PO. Pierwsze zadanie to utrzymać elektorat - skomentował to senator.

Wskazał też kilka priorytetów do zrealizowania "na już". - Potrzebna jest zmiana komunikacji, nowa narracja, pozyskanie silnych skrzydeł. Teraz Platforma jest od ściany do ściany - to martwi. To jest huśtawka nieakceptowalna - podkreślał.

Zaraz dodał jednak, że siła PO leży w różnorodności i jej obronie. - Empatia nie może być udawana, ona nie może być tylko na wybory - wskazał. Dodał, że ogromnym kapitałem jest poparcie młodego pokolenia, ale z drugiej strony - jak stwierdził - jest ono "poglądami niestabilne, jest cierpliwe, bo ma więcej czasu, ale jest bardziej krytyczne".

- Czy wszystkie zmiany powinny się wiązać ze zmianą szyldu partii? - dopytywała Karolina Lewicka. Zdrojewski stwierdził, że "zmiana logo to tylko finał". - Trzeba mieć pomysł na narrację, na opis rzeczywistości. Lifting nie wystarczy, potrzebna jest w finale rewolucja, która może być realizowana drogą ewolucyjną, ale konsekwentnie - przekonywał.

- Czeka nas bardzo ciężki czas. Patrzę na to, co się dzieje w Niemczech, we Francji, w Wielkiej Brytanii, na świecie. Wiemy, że skutki pandemii i kryzysu dotkną Polskę. Skala trudności zadań, które będzie musiał wykonać rząd, jest wysoka. Opozycja będzie musiała być sprawnym recenzentem tych działań, bo od tej recenzji będą zależały losy PO. Jeżeli nie będzie wiarygodności, determinacji i konsekwencji w pokazywaniu błędów i destrukcji państwa, to w formacji nastąpi pęknięcie albo degrengolada - stwierdził.

Posłuchaj całej rozmowy:

DOSTĘP PREMIUM