Brudziński: Dziś bez Jarosława Kaczyńskiego PiS i Zjednoczona Prawica rozpadną się jak domek z kart

Gwarantem trwania koalicji Zjednoczonej Prawicy i PiS jest osoba naszego lidera - mówił w publicznej rozgłośni Joachim Brudziński. Jak dodał, oba byty bez Jarosława Kaczyńskiego rozpadłyby się dziś jak domek z kart.
Zobacz wideo

Joachim Brudziński zarzekał się, że nie myśli o sobie w kategoriach następcy Jarosława Kaczyńskiego. Dyskusje na temat typowania sukcesora powróciły wraz z zapowiedziami rekonstrukcji rządu, która ma dojść do skutku po wakacjach. Zgodnie ze słowami Jarosława Kaczyńskiego nie obejmie ona jednak stanowiska szefa rządu. Zostało to odebrane przez część komentatorów jako brak jednoznacznego wskazania, kto obejmie przywództwo w PiS po ewentualnym odsunięciu się w cień obecnego prezesa.

Zdaniem Brudzińskiego, który w PiS jest wiceprezesem, partia, jak i koalicja Zjednoczonej Prawicy nie mogłyby dziś istnieć bez Jarosława Kaczyńskiego. - Dzisiaj zarówno PiS, jak i Zjednoczona Prawica bez Jarosława Kaczyńskiego rozpadną się jak domek z kart. Gwarantem trwania tej koalicji, również mojej własnej partii, jest osoba naszego lidera - stwierdził. I, jak dodał, nie zmieni się to dopóty, dopóki partia nie przejdzie - jak to ujął - depersonalizacji. - Są partie polityczne na polskiej scenie, które ten proces przeszły. PiS (...) nie jest partią, która przetrwałaby, szczególnie w strukturze Zjednoczonej Prawicy po zmianie lidera - stwierdził.

- Ten proces jest jeszcze przed nami, oczywiście on będzie musiał nadejść. Dzisiaj, z punktu widzenia pewnej taktyki i racjonalności politycznej, byłoby czymś skrajnie nieodpowiedzialnym, gdybym namawiał czy sugerował (...) do działania tych, którzy chcieliby zmiany przywództwa w naszym obozie. Ta zmiana, w sposób oczywisty musiałaby oznaczać dezintegrację naszego obozu - powiedział Brudziński.

Zaznaczył, że od wielu lat "stoi u boku" Kaczyńskiego i życzyłby sobie takiej świeżości umysłu i siły charakteru, jakimi dysponuje obecnie prezes PiS. - Ci pięćdziesięciolatkowie, którym być może, a nawet na pewno niektórym roi się w głowie chęć zmiany przywództwa, muszą uzbroić się w cierpliwość. Jarosław Kaczyński jest i - jestem przekonany, że zdecydują tak delegaci na kongres PiS jesienią - pozostanie jako nasz lider - powiedział Brudziński.

DOSTĘP PREMIUM