Szef Rady Europejskiej: Szczyt w Brukseli zakończony porozumieniem. Czy Polska ma się z czego cieszyć?

W nocy w Brukseli zakończył się trwający od piątkowego poranka szczyt unijny ws. budżetu UE i funduszu odbudowy. "Mamy porozumienie!" - napisał na Twitterze szef Rady Europejskiej Charles Michel.
Zobacz wideo

Porozumienie zawarte na szczycie UE we wtorek nad ranem zakłada powołanie funduszu odbudowy o wartości 750 mld euro. Z tej sumy 390 mld euro będą stanowiły granty, a 360 mld euro pożyczki. Taka zmiana proporcji z proponowanych początkowo przez Komisję Europejską 500 mld euro grantów i 250 mld euro pożyczek musiała pociągnąć za sobą cięcia w wielu obszarach.

I tak wydatki na rolnictwo zostaną zmniejszone o połowę do 7,5 mld euro, w programie badań i innowacji Horyzont środki skurczą się z 13,5 mld euro do 5 mld euro, a na program inwestycyjny InvestEU zamiast proponowanych 30,3 mld euro będzie 5,6 mld euro.

Niewielkie zmniejszenie w funduszu odbudowy dotknie świeże środki na politykę spójności. Koperta ta zostanie zmniejszona dla wszystkich państw członkowskich z 50 mld euro do 47,5 mld euro.

Porozumienie zakłada też obcięcie środków Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z 30 mld euro do 10 mld euro.

Wartość budżetu UE na kolejną siedmiolatkę nie została zmieniona. Wyniesie 1,074 bln euro.

"Historyczny moment"

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała na konferencji prasowej, że wartość porozumienia zawartego na szczycie UE w Brukseli to w sumie 1,8 bln euro. Jej zdaniem jest to "historyczny moment w Europie".

Szefowa KE podkreśliła, że porozumienie ws. budżetu UE i funduszu odbudowy to sygnał, że Europa potrafi wspólnie działać. Jej zdaniem, dzięki umowie UE może wyjść silniejsza z kryzysu.

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel ogłaszając porozumienie ws. unijnych finansów, powiedział, że "po raz w europejskiej historii nasz budżet będzie w jasny sposób powiązany z naszymi klimatycznymi celami, po raz pierwszy poszanowanie dla praworządności jest decyzyjnym kryterium dla wydatków budżetowych".

Kwestia praworządności

Ostatniej nocy negocjacji zmieniono wcześniejsze zapisy dotyczące uzależnienia unijnych funduszy od praworządności, usuwając odniesienie do tej kwestii z fragmentu opisującego mechanizm warunkowości. We wnioskach ze szczytu przyjętych przez przywódców pojawił się zapis, że Rada Europejska "podkreśla znaczenie ochrony interesów finansowych Unii" oraz "poszanowania praworządności".

"Na tej podstawie zostanie wprowadzony system warunkowości w celu ochrony budżetu i funduszu odbudowy. W tym kontekście Komisja zaproponuje środki w przypadku naruszeń, które Rada przyjmie kwalifikowaną większością głosów. Rada Europejska szybko powróci do tej sprawy" - czytamy dokumencie.

Premier Mateusz Morawiecki, po zakończeniu nadzwyczajnego szczytu Rady Europejskiej, zwołał konferencję prasową wraz z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Stwierdził, że wypracowane porozumienie "to wielki sukces od strony finansowej i całej architektury nadzoru nad środkami budżetowymi".

Podał, że "porozumienie UE daje Polsce ponad 124 mld euro w bezpośrednich dotacjach, a razem z uprzywilejowanymi pożyczkami 160 mld euro w cenach bieżących". 

Morawiecki - inaczej niż szef Rady Europejskiej - stwierdził, że w porozumieniu ws. unijnego budżetu i funduszu odbudowy nie ma bezpośredniego połączenia pomiędzy praworządnością a środkami budżetowymi. - Co więcej, jak uzgodniliśmy to ze służbami prawnymi, ten mechanizm, który ma być wypracowany, będzie jednocześnie podlegał walidacji Rady Europejskiej. Rada Europejska - jest to tam wyraźnie napisane - to jednomyślność. Bez zgody Węgier, bez zgody Polski, bez zgody Grupy Wyszehradzkiej nic się tutaj nie zadzieje - powiedział.

Dodał, że jeśli chodzi o nadzór nad budżetem UE i ochronę interesów budżetowych, Polska jest jak najbardziej za tym, aby chronić unijną kasę.

- Fundusz dotacyjny ze względu na grupę "skąpców" został ograniczony o 22 proc. względem wyjściowych propozycji; udział w tym Polski został ograniczony tylko o 3 proc. - mówił premier. - W ostatniej nocnej rundzie rozmów Polsce udało się wynegocjować dodatkowe 600 mln euro na regiony, które potrzebują najwięcej środków na rozwój - przekazał szef rządu.

Więcej informacji wkrótce.

DOSTĘP PREMIUM