Szczyt UE zakończony. "Premier Morawiecki kłamie" - ocenia były wiceszef Prawa i Sprawiedliwości

- Ten szczyt to ogromny sukces, także dla Polski, ale jak się czyta postanowienia, to jest tam zawarte powiązanie praworządności z wypłatami z budżetu i funduszu odbudowy - mówi Paweł Zalewski. Dlatego, były członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i europoseł, komentując wystąpienie Mateusza Morawieckiego, mówi o kłamstwach premiera.
Zobacz wideo

Nad ranem zakończył się najdłuższy unijny szczyt. Sukces ogłosił szef Rady Europejskiej Charles Michel. Najważniejsze decyzje dotyczące podziału pieniędzy to zaplanowanie 390 mld euro na bezzwrotne granty (pierwotnie miało to być 500 mld euro) oraz 360 mld euro na pożyczki (wcześniej mowa była o 250 mld euro). >> Czytaj więcej o ustaleniach szczytu UE <<

Szybko specjalną konferencję prasową zwołali premierzy Polski i Węgier, by także ogłosić sukces. Mateusz Morawiecki i Viktor Orban zapewniali, że wypłata pieniędzy nie będzie uzależniona od przestrzegania zasad praworządności. Polski premier stwierdził, że "w porozumieniu nie ma bezpośredniego połączenia pomiędzy praworządnością a środkami budżetowymi". Polska i Węgry mają od dawna "na pieńku" z władzami UE właśnie z powodu praworządności.

- Ten szczyt to ogromny sukces, także dla Polski, ale w oczywisty sposób, jak się czyta postanowienia, to jest tam zawarte powiązanie praworządności z wypłatami z budżetu i funduszu odbudowy - komentował w Poranku Radia TOK FM Paweł Zalewski. Polityk KO, a w przeszłości prominentny działacz PiS, kilkukrotnie stwierdził, że polski premier kłamie.

- Te kłamstwa premiera Morawieckiego przypominają kłamstwa pani minister Fotygi o wielkim sukcesie Lecha Kaczyńskiego na szczycie w 2007 roku, kiedy przyjmowano Traktat Europejski. Wtedy również próbowano wmówić opinii publicznej, że cele, które zakładał sobie prezydent Kaczyński, zostały zrealizowane. Tak dziś premier Morawiecki kłamie mówiąc, że nie ma mechanizmu powiązania wypłat z praworządnością - ocenił rozmówca Karoliny Lewickiej. Co ważne, w 2007 roku Zalewski został nawet przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości za to, że krytykował Annę Fotygę za jej tłumaczenia dotyczące unijnego szczytu. Zalewski był wiceszefem partii oraz szefem sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Po kilku miesiącach toczące się wobec niego postępowanie dyscyplinarne zostało umorzone, a on sam powrócił na stanowisko wiceprezesa PiS-u.

Więcej pieniędzy niż w planie Marshalla

Paweł Zalewski nie ma wątpliwości, że to, iż członkowie UE byli w stanie dojść do porozumienia to sukces, który należy docenić. - To ogromny sukces 27 krajów, które mają tak sprzeczne interesy, że porozumiały się w sprawie najważniejszego programu UE. A to znaczy, że państwa bogatsze, bardziej wiarygodne, będą brały na siebie odpowiedzialność za te kredyty to wielki krok w stronę większej solidarności Unii Europejskiej - ocenił. I dodał, że jego zdaniem unijny fundusz odbudowy, to program, jaki nie był do tej pory realizowany. Choć często porównywany jest do powojennego planu Marshalla, to zdaniem gościa TOK FM, jest znacznie od niego większy.

- Plan Marshalla, z dzisiejszej perspektywy, wcale nie był aż tak ambitnym jak ten (unijny plan- red.). Jego wielkość polega na tym, że był pierwszym tego typu realizowanym planem. Ale obecny plan przekracza to, co plan Marshalla zakładał - podsumował Paweł Zalewski w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM