PiS jednak nie podniesie płacy minimalnej do 3000 zł? "Politycy muszą brać odpowiedzialność za swoje słowa"

Według "GW" rządzący zamierzają podnieść płacę minimalną w przyszłym roku o około 100 zł, choć zgodnie z obietnicami wyborczymi - miała wynosić 3 tysiące. Konfederacja Lewiatan przekonuje, że wynagrodzenie minimalne powinno zostać na obecnym poziomie. OPZZ z kolei chce podniesienia do 3100 zł brutto. - Politycy muszą brać odpowiedzialność za swoje słowa - mówił w TOK FM przedstawiciel związkowców.
Zobacz wideo

W ubiegłym roku, w szczycie kampanii wyborczej, Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało znaczny wzrost płacy minimalnej - nawet do 4 tysięcy złotych brutto. Kwota ta miała być osiągana stopniowo. Od stycznia 2020 roku pensja minimalna wzrosła z 2250 zł do 2600 zł brutto (tyle wynosi obecnie). Od 2021 roku miała wzrosnąć do 3000 zł brutto, a od 2024 roku do 4000 zł brutto. Według informacji podawanych we wtorek przez "Gazetę Wyborczą", plan ten został jednak zachwiany, a od przyszłego roku pensja minimalna wzrośnie o ok. 100 zł brutto. 

"GW" przypomina, że wysokość minimalnego wynagrodzenia jest co roku negocjowana z Radą Dialogu Społecznego i powinna być przedstawiona partnerom do 15 czerwca (w tym roku - ze względu na pandemię - do końca lipca). "Według naszych informacji propozycja rządu ma wynosić 2716 zł brutto, a więc nastąpi wzrost o 116 zł" - podają dziennikarze.

Lewiatan przeciwko podnoszeniu płacy minimalnej

Wysokość płacy minimalnej była jednym z głównych tematów wtorkowego "Magazynu EKG". Prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki stwierdził jednoznacznie, że w jego opinii pensja ta "nie powinna wzrosnąć". - Zupełnie nie wiemy, jak będzie wyglądała sytuacja roku przyszłego. Najbardziej optymistyczne prognozy mówiące o wzroście gospodarczym w roku 2021 mówią, że w najlepszym wariancie wrócimy do sytuacji z roku 2019. Nie powinniśmy obciążać firm wzrostem wynagrodzeń, ponieważ nie ma dla tego żadnego uzasadnienia - argumentował.

Przekonywał też, że w przypadku podniesienia płacy minimalnej wiele firm będzie zmuszonych do rezygnacji z umów o pracę i przechodzenia na umowy cywilno-prawne. 

Blokada na podcaście? Odblokuj wszystkie podcasty za 5 zł

OPZZ: Politycy muszą brać odpowiedzialność za słowa

Innego zdania był Piotr Ostrowski z OPZZ. Jego zdaniem do tego, by polska gospodarka szybko wyszła na prostą potrzebne jest pobudzanie popytu wewnętrznego. - Ten popyt będzie tylko wtedy silny, kiedy obywatele będą mieli dochody, kiedy będą dobrze zarabiać. Zatem my uważamy, że powinniśmy jednak wrócić do tej obietnicy Jarosława Kaczyńskiego z zeszłego roku - stwierdził.

- Politycy muszą brać odpowiedzialność za swoje słowa i to 3 tysiące złotych brutto, które padło wtedy i nie zostało zdementowane przez rząd powinno być spełnione - mówił dalej Witucki. Co więcej, biorąc pod uwagę m.in. rosnącą inflację i - jak wskazał - "chęć postawienia gospodarki na właściwe tory jak najszybciej" - OPZZ proponuje, by w przyszłym roku pensja minimalna wynosiła nie 3000 zł, a 3100 zł brutto.

- Oprócz dyskusji o płacy minimalnej mamy nadzieję na dyskusje o tym, jak dokonać ograniczenia potrąceń, szczególnie właśnie płac niskich. Myślę o powrocie do rozmowy na temat kwoty wolnej od podatku czy pracowniczych kosztach otrzymania przychodu tak, żeby te niskie zarobki nie były tak mocno obciążone podatkami - podkreślał przedstawiciel OPZZ.

DOSTĘP PREMIUM